Pochód Godności zamiast defilady z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy

Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Andrij Bohdan przedstawił „nowy format” uroczystości z okazji Dnia Niepodległości. Zamiast wielkiej defilady „według tradycji radzieckich” odbędzie się Pochód Godności „w stylu europejskim” – z udziałem wojskowych, ale też lekarzy, nauczycieli czy sportowców.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydował parę tygodni temu, że w tym roku parada wojskowa z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy, obchodzonego 24. sierpnia, nie odbędzie się. Zapowiadał wówczas, jak informowaliśmy, że zaoszczędzone w ten sposób pieniądze, 300 mln hrywien, zostaną przekazane na premie dla żołnierzy.

Rezygnacja z parady wojskowej nie oznacza jednak, że tego dnia nie odbędą się żadne oficjalne uroczystości państwowe. Administracja Prezydenta Ukrainy podaje, że zostaną one zorganizowane w nowym, „europejskim stylu”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

O planach ludzi Zełenskiego opowiedział we wtorek szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy, Andrij Bohdan. Nową formą obchodów ma być „Pochód Godności” w Kijowie, z udziałem nie tylko żołnierzy, weteranów walk w Donbasie i ochotników, ale też dyplomatów, nauczycieli, lekarzy czy sportowców. W uroczystościach mają też brać udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych.

– W tym roku Ukraina będzie świętować Dzień Niepodległości w nowym formacie. Zamiast tradycyjnej parady według tradycji radzieckich, z drogim pokazem sprzętu wojskowego, na głównej ulicy stolicy [tj. na Chreszczatyku – red.] odbędzie się Pochód Godności – powiedział Bohdan. – To wydarzenie w stylu europejskim ma zapoczątkować nową tradycję oddawania hołdu wszystkim, z których Ukraina jest dumna.

Szef kancelarii prezydenta Ukrainy powiedział, że w wydarzeniu na pewno weźmie udział głowa państwa, a także najwyższe władze państwowe. Zełenski ma wygłosić przemówienie do narodu ukraińskiego. Sam prezydent już wcześniej zapowiadał, że uroczystości 24 sierpnia odbędą się w nowym formacie.

Ponadto, z tej okazji w centrum Kijowa odbędzie się koncert, którego organizacją ma się zająć jeden z najbardziej znanych ukraińskich reżyserów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku na kijowskiej defiladzie z okazji Dnia Niepodległości doszło do upokorzenia Wojska Polskiego, które wysłało na defiladę poczet sztandarowy. Podczas parady minister obrony Stepan Połtorak oficjalnie witał żołnierzy banderowskim zawołaniem „Sława Ukrainie”. Ci gromko odpowiadali „Herojam Sława”. Prezydent Petro Poroszenko recytował nową wersję hymnu OUN i wychwalał banderowskie zawołanie, jako nowe oficjalne pozdrowienie ukraińskiej armii. Tuż po przemarszu polskich żołnierzy orkiestra odegrała „Marsz Nowej Armii”, czyli współczesną aranżację hymnu zbrodniczej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, odpowiedzialnej za ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, która za kadencji prezydenta Poroszenki stała się oficjalną pieśnią ukraińskiej armii. Duża część polskich mediów, w tym publiczne i prorządowe, przemilczała to upokorzenie. Nie wiadomo, czy utwór ten zostanie wykonany także w tym roku.

Nowa aranżacja hymnu OUN miała być wykonywana na defiladzie w Kijowie już w 2017 roku, ale ostatecznie, wbrew wcześniejszym informacjom strony ukraińskiej, w tym zapowiedziom dziennikarzy relacjonujących defiladę, nie odegrano go. Wiele wskazywało na to, że gospodarze w ostatniej chwili zmienili program. W tej paradzie wziął udział pododdział liczący 29 żołnierzy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie afiliowany przy LITPOLUKRBRIG.

Unian / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz