W konkursie zorganizowanym przez Wydział Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej, a także Wojewódzki Urząd Pracy, nagrodzono firmy i agencje pracy, które „przyjaźnie” zatrudniają i ściągają do pracy w Polsce migrantów zarobkowych, głównie z Ukrainy.

W ubiegłym tygodniu w Opolu rozstrzygnięto I edycję konkursu „Opolska Firma Przyjazna Cudzoziemcom”. Zorganizował go Wydział Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej we współpracy z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Opolu, Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki oraz agencją pracy APN. Patronem wydarzenia był natomiast Okręgowy Inspektorat Pracy w Opolu.

Jak podano, celem konkursu było „docenienie tych pracodawców, którzy kierują się zasadami równego traktowania pracowników bez względu na pochodzenie oraz wspierają ich integrację”. Do konkursu zgłosiło się 24 pracodawców, m.in. z branży budowlanej, transportowej, handlu i gastronomii, a także edukacji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Z wypowiedzi dr Sabiny Kubiciel-Lodzińskiej z Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej, oceniano m.in. sposób zatrudnienia cudzoziemca – czy ma umowę o pracę, czy jest zatrudniony w oparciu o umowę cywilnoprawną. Uwzględniano też dodatkowe świadczenia lub pomoc ze strony pracodawcy dla zatrudnionych imigrantów zarobkowych, jak np. zakwaterowanie, transport, a także pomoc w legalizacji pobytu czy w związku z pandemią.

Dr Jolanta Maj z Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej chwali z kolei pracodawców, którzy zatrudniają obcokrajowców. Twierdzi, że „zatrudnianie obcokrajowców staje się w wielu branżach koniecznością i warto o nich myśleć strategicznie pomagając im włączyć się do zespołu pracowników”.

Jako podano, cudzoziemcy pracujący w opolskich firmach to głównie Ukraińcy. Firmy biorące udział w konkursie zatrudniają też m.in. osoby z Azji Wschodniej (Filipiny, Indonezja), Bliskiego i Środkowego Wschodu (Syria, Uzbekistan), a także z Afryki (Zimbabwe).

Konkurs odbył się w trzech grupach: pracodawców zatrudniających imigrantów bezpośrednio, agencje pośrednictwa pracy i pracodawców korzystających z cudzoziemców zatrudnianych przez agencję pośrednictwa pracy. W każdej z grup wyróżniono trzy kategorie: mikro i małe przedsiębiorstwa, średnie oraz duże.

W pierwszej grupie nagrodzono: IEM Łukasz Szczygielski (firmy mikro i małe), Elsteel-Poland Sp. z o.o. (firmy średnie) oraz Nutricia (firmy duże). W grupie pracodawców korzystających z cudzoziemców zatrudnianych przez agencję pośrednictwa pracy nagrodę otrzymała firma ASSA ABLOY MERCOR DOORS Sp. z o.o.. Nagrodzono też ściągające imigrantów do Polski agencje pracy: Weegree i Carpediem Poland.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, przeprowadzone przez Wojewódzki Urząd Pracy (WUP) w Opolu badania wskazują, że 15 proc. obywateli Ukrainy, którzy pracują na terenie województwa opolskiego, jest zainteresowanych zamieszkaniem w regionie na stałe. W województwie opolskim pracuje według danych wspomnianej instytucji około 21,5 tysiąca obcokrajowców. Największą grupę z tej liczby (18,6 tys.) stanowią Ukraińcy.

Zaznaczmy przy tym, że resort rozwoju pracuje nad zmianami w zakresie przepisów dotyczących zatrudniania cudzoziemców. „Chcemy, by cudzoziemcy mieli łatwość przyjazdu do Polski, rozpoczęcia tu pracy, zwłaszcza w zawodach, w których brakuje nam rąk do pracy, w których Polacy niechętnie pracują. Chcielibyśmy im zaproponować, by sprowadzili także swoje rodziny, by razem z nami budowali nasze PKB ” – oświadczyła w rozmowie z PAP wiceminister rozwoju, pracy i technologii Iwona Michałek. Ułatwienia w zatrudnianiu cudzoziemców zostały zapisane w Krajowym Planie Odbudowy.

Zobacz także: Dr Cezary Mech: Napływ imigrantów hamuje rozwój technologii

Przypomnijmy, że ze styczniowego raportu przygotowanego przez Grupę Impel wynika, że dla imigrantów z Ukrainy najpopularniejszym planem na przyszłość jest zamieszkanie na stałe w Polsce. 41 proc. z nich chce osiąść w naszym kraju, a prawie połowa sprowadziła już swoje rodziny lub planuje to zrobić.

W marcu informowaliśmy z kolei, że coraz więcej Ukraińców decyduje się także na zakup nieruchomości w Polsce. W 2020 roku taką chęć deklarowało 34 proc., natomiast w tym roku ten odsetek urósł już do 55 proc.

Niedawno pisaliśmy, że liczba obywateli Ukrainy, którzy otrzymali zezwolenia na pobyt w Polsce, zmniejszyła się w ciągu roku o niecały 1 proc. Z analiz Urzędu do Spraw Cudzoziemców wynika, że pandemia i obostrzenia zachęcały ich do przedłużania pobytu w Polsce. Wcześniej ich migracja miała w większym stopniu tymczasowy charakter.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Od marca 2020 roku do lutego br. w Polsce wydano ponad 420 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. 72 proc. z nich stanowili Ukraińcy, zatrudniani głównie w budownictwie oraz w przetwórstwie przemysłowym. Z kolei w tzw. systemie oświadczeniowym, dotyczącym pracy do 6 miesięcy, 1,35 mln wpisów do ewidencji (87%) dotyczyło Ukraińców.

Przypomnijmy, że w rozmowie z portalem Kresy.pl, która miała miejsce w lutym bieżącego roku, doktor Cezary Mech, ekonomista, były wiceminister finansów zwracał uwagę, że sprowadzanie do Polski imigrantów jest działaniem krótkofalowym, które w dłuższej perspektywie doprowadza m.in. do zahamowania rozwoju technologii. Zwracał uwagę na zjawisko tzw. pułapki średniego rozwoju.

„Pułapka średniego rozwoju polega na tym, że różne państwa, starając się dogonić państwa wysokorozwinięte, stosują politykę gospodarczą dostosowaną do wielkich korporacji, osiągają pewien poziom, ale już go nie przekraczają” – mówił.

Zdaniem doktora Cezarego Mecha, oprócz pułapki średniego rozwoju, mamy w Polsce także do czynienia z „pułapką dyfuzyjną”. Oba zjawiska utrudniają rozwój nowych technologii, hamują także proces podnoszenia płac.

W styczniu minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że pierwsi obcokrajowcy spoza Unii Europejskiej otrzymali pozwolenia na wykonywanie zawodu lekarza w Polsce po procedurze uproszczonej w ubiegłym roku. Minister zdrowia nazywał dotychczas obowiązujący system „skomplikowanym”. Przyjęta jeszcze w październiku 2020 roku przez Sejm tzw. ustawa covidowa ułatwia zatrudnianie w Polsce lekarzy spoza Unii Europejskiej, przede wszystkim z Ukrainy, a także Białorusi czy Rosji. Mają być dopuszczani do wykonywania zawodu bez pełnej nostryfikacji dyplomów i na podstawie oświadczenia o wystarczającej znajomości języka polskiego. Liczne wątpliwości w kwestii nowelizacji ustawy covidowej zgłosiła Naczelna Izba Lekarska, ale podczas obrad w Sejmie oddano jej głos tylko na krótko. Prezes NIL, Andrzej Matyja, wyraził wątpliwości odnośnie do ułatwionej ścieżki zatrudnienia cudzoziemców w zawodach medycznych. Zatrudnianie lekarzy spoza UE jest dotychczas blokowane przez lekarski samorząd.

prostozopolskiego.pl / pracownicy-z-ukrainy-bialorusi.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz