The Economist opublikował analizę na temat ogólnej liczby zgonów, które wystąpiły „ponad normę” w poszczególnych krajach w kontekście pandemii koronawirusa. Dzięki tym danym oszacować można faktyczną liczbę śmierci spowodowanych przez Covid-19.

W wielu miejscach oficjalne dane dzienne wykluczają każdego, kto nie umarł w szpitalu lub kto nie uzyskał pozytywnego wyniku testu. Często przyczyna śmierci ustalana jest dopiero po kilku dniach, co powoduje opóźnienie w uzupełnianiu danych. Dodatkowo, nawet najbardziej kompletne dane dotyczące zgonów koronawirusowych nie obejmują śmierci spowodowanych zaistniałymi warunkami – niektóre osoby normalnie mogłyby być leczone i żyć, gdyby szpitale nie zostały przytłoczone falą pacjentów wymagających intensywnej opieki.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Sposobem na faktycznie określenie szkód spowodowanych przez obecny kryzys jest analiza „nadmiernej śmiertelności”, czyli luki między całkowitą liczbą osób, które zmarły z jakiejkolwiek przyczyny, a średnią historyczną dla tego samego miejsca i pory roku.

Poniższy wykres wykorzystuje dane od EuroMOMO, czyli grupy epidemiologów, którzy zbierają cotygodniowe raporty na temat zgonów ze wszystkich przyczyn w 24 krajach europejskich, w których mieszka 350 milionów ludzi. Na ich stronie znaleźć można aktualne dane i wykresy.

Źródło: The Economist

W porównaniu do wyjściowej średniej liczby zgonów w latach 2009–19, wszystkie sezony grypowe w latach 2017, 2018 i 2019 były wyjątkowo śmiertelne. Pandemia koronawirusa pojawiła się jednak w późniejszej części roku i byłaby z pewnością znacznie szkodliwsza, gdyby nie środki zapobiegawcze. EuroMOMO w okresie od 16 marca do 19 kwietnia zanotowało ok. 120 tys. zgonów.

EuroMOMO nie publikuje informacji o liczbie zgonów dla poszczególnych państw. The Economist pozyskał je więc od krajowych urzędów statystycznych, które zawsze publikują je z pewnym opóźnieniem. Niektóre kraje, takie jak Włochy i Holandia, zanotowały nadwyżkę zgonów, która jest dwukrotnością oficjalnej liczby ofiar koronawirusa.

Więcej szczegółowych wykresów dla poszczególnych krajów znajduje się na stronie The Economist

Rozbieżność pomiędzy zgonami oficjalnie spowodowanymi koronawirusem, a ogólną liczbą odstających od średniej zgonów jest z pewnością większa w krajach o mniejszej zdolności testowania i leczenia pacjentów. Dane ze stolicy Indonezji wskazują, że statystyki dotyczące Covid-19 mogły objąć jedynie 5 proc. prawdziwej liczby ofiar.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus w rosyjskim rządzie – po premierze zachorował jeden z ministrów

Poniższe wyliczenia (i te z powyższej tabeli) obejmują okres od tygodnia, kiedy w danym kraju zanotowano 50 przypadków śmiertelnych Covid-19.

We Włoszech 27 kwietnia liczba oficjalnych zgonów wynosiła prawie 27 tys. (tutaj sprawdzić można aktualne wartości dla wszystkich państw świata), jednak prawdziwa ilość ofiar koronawirusa jest z pewnością znacznie wyższa. Giorgio Gori, burmistrz Bergamo, miasta szczególnie dotkniętego pandemią stwierdził, że to co mówi się oficjalnie to „wierzchołek góry lodowej… zbyt wiele ofiar nie jest uwzględnionych w raportach, ponieważ umierają w domach”.

Według szacunków The Economist między 1 marca a 4 kwietnia w gminach zamieszkałych (także w Bergamo; dla całych Włoch nie ma jeszcze oficjalnych statystyk) przez 7,2 mln z 10 mln mieszkańców Lombardii, odnotowano 6100 oficjalnych zgonów spowodowanych Covid-19. W tym samym okresie nadwyżka zgonów wyniosła 12 800, co sugerować może, że oficjalne statystki przedstawiły tylko 48 proc. wszystkich zmarłych.

CZYTAJ TAKŻE: Naukowcy: koronawirus może być 50-85 razy bardziej zaraźliwy niż sądzimy

W Hiszpanii między 11 marca a 14 kwietnia odnotowano 18 000 zgonów spowodowanych koronawirusem, w tym samym okresie odnotowano 26 800 śmierci „nadwyżkowych”.

We Francji liczba zgonów spowodowanych koronawirusem gwałtownie zwiększyła się w kwietniu, gdy urząd ds. zdrowia zaczął uwzględniać w statystykach zgony z domów opieki. Do 27 kwietnia prawie 40 proc. z 23 000 odnotowanych ofiar śmiertelnych pochodziło z takich instytucji. Od 10 marca do 13 kwietnia, kraj odnotował 14 900 oficjalnych zgonów Covid-19, zgonów „nadwyżkowych” było 17 400.

Między 14 marca, a 17 kwietnia w Wielkiej Brytanii odnotowano 19 100 zgonów Covid-19 oraz 27 000 zgonów „nadwyżkowych”.

W Holandii do ogólnej sumy ofiar koronawirusa dodaje się jedynie te osoby, które uzyskały pozytywny wynik testu na jego obecność, często z opóźnieniem. Między 16 marca, a 19 kwietnia zanotowano tam 3700 oficjalnych zgonów Covid-19, przy 7600 zgonach „nadwyżkowych”.

Od 15 marca do 11 kwietnia w Nowym Jorku odnotowano 10 300 zgonów Covid-19 i 11 000 zgonów ponad normę. Oznacza to, że niemal wszystkie ofiary koronawirusa zostały ujęte w oficjalnych statystykach.

CZYTAJ TAKŻE: Pompeo: są „mocne dowody” na to, że koronawirus powstał w laboratorium w Wuhan

W Szwecji od 25 marca do 7 kwietnia odnotowano 1500 zgonów Covid-10, przy ogólnej nadwyżce wynoszącej 1700 śmierci. Jak informowaliśmy, kraj ten zdecydował się na inną strategię walki z koronawirusem od reszty kontynentu. Nie wprowadzono daleko idących restrykcji, aby wykształcić w społeczeństwie „odporność stadną”.

Jak donosi telegraph.co.uk, nie jest pewne czy strategia wykształcania „odporności stadnej” ma racjonalne podstawy. U jednej trzeciej części pacjentów, którzy uporali się z chorobą, liczba wykrywanych przeciwciał była „zaskakująco niska”, u niektórych się one w ogóle nie wykształciły. Większość osób z niskim poziomem przeciwciał była młoda. Ludzie w grupie wiekowej 60-85 lat wykazywali ponad trzykrotnie więcej przeciwciał niż ludzie w grupie wiekowej 15-39 lat, zgodnie z podejrzeniami, że wykształcają się one wraz z ciężkim przebiegiem choroby.

Z kolei ekspeci WHO twierdzą, że „nikt nie może być pewien”, że osoby, które wykształciły przeciwciała nie mogą być ponownie zarażone.

Kresy.pl / The Economist

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz