Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Kasym-Żomart Tokajew, przemawiając u boku prezydenta Rosji Władimira Putina na forum Rosja–Kazachstan, zaproponował zawieszenie wojny na Ukrainie i wznowienie negocjacji. Kazachski prezydent podkreślił, że w konflikcie giną młodzi Rosjanie i Ukraińcy, a dalsze walki służą przeciwnikom obu narodów.
W sobotę, podczas Międzyregionalnego Forum Współpracy Rosja–Kazachstan w Omsku, Kasym-Żomart Tokajew przedstawił Władimirowi Putinowi propozycję wstrzymania działań wojennych i wznowienia rozmów pokojowych.
„Jeśli mogę wyrazić swoją skromną opinię, skoro mnie o to poproszono, być może nadszedł czas, aby zamrozić ten konflikt i powrócić do stambulskiej formuły 2.0” — powiedział prezydent Kazachstanu.
Chiny rozpoczęły produkcję własnych immersyjnych maszyn litograficznych DUV, wykorzystywanych do wytwarzania układów scalonych. Pierwsze urządzenia mają jeszcze w 2026 roku trafić do największych chińskich producentów półprzewodników.
Jak podał w poniedziałek Reuters, powołując się na serwis „The Information”, maszyny zostały opracowane przez wspierane przez państwo przedsiębiorstwo z Szanghaju. Nazwa producenta nie została ujawniona.
W 2026 roku ma powstać około pięciu urządzeń, natomiast w 2027 roku ich produkcja ma wzrosnąć do około 20 egzemplarzy. Pierwszymi odbiorcami mają być Semiconductor Manufacturing International Corporation, czyli SMIC, Hua Hong Semiconductor oraz producent pamięci ChangXin Memory Technologies.
Władimir Putin stwierdził, że Ukraina „prędzej czy później” utraci swoje zachodnie terytoria. Zasugerował, że ziemie należące dawniej do Polski, Węgier i Rumunii z czasem „wrócą na swoje miejsce”.
Putin wypowiedział się w niedzielę, 26 lipca, podczas spotkania z żołnierzami rosyjskiej marynarki wojennej w Petersburgu. Rosyjski prezydent przekonywał, że zachodnie obszary Ukrainy zostaną w przyszłości od niej odłączone.
„Jestem przekonany, że prędzej czy później Ukraina utraci te zachodnie ziemie – zarówno te, które należały do Polski, jak i te, które należały do Węgier oraz Rumunii. Prędzej czy później – nie jutro, być może nie pojutrze, za rok, dwa, 10 czy 15 lat – ale wszystko historycznie wróci na swoje miejsce. Był tylko jeden gwarant integralności terytorialnej Ukrainy – Rosja” – powiedział Putin.
Premier Donald Tusk skomentował we wtorek pobicie pary Ukraińców we Wrocławiu. Uznał, że politycy prawicy odpowiadają za stworzenie atmosfery dla tego rodzaju incydentów.
Słowa Tuska zacytował portal Onet. Premier wzywał, by „wydać zdecydowaną walkę tej przemocy". Według niego zagrożeniem są „bandyci, kibole" i „patologia przemocowa", która według Tuska „nabrała odwagi i tupetu, bo dostała także polityczny patronat". Połączył incydent z hasłami antyimigracyjnymi - Nie ma w tym przypadku, że ten, który bił Ukrainkę, chwalił się tym, że jest obrońcą granic".
W sposób szczególny obciążył odpowiedzialnością prezydenta Karol Nawrockiego, który według Tuska „chwalił ustawki jako <<szlachetną walkę wręcz>>". Jak dodał - „To proszę zobaczyć, jak wygląda ta <<szlachetna walka>> w wykonaniu ludzi z Gromdy, jak wyglądają słowa i czyny ludzi od Kamratów, jak wyglądają słowa i czyny z Ruchu Obrony Granic, tych od Bąkiewicza".
Irańska armia ostrzegła, że wznowienie amerykańskich nalotów doprowadzi do dalszego rozszerzenia wojny na Bliskim Wschodzie. Teheran twierdzi, że Izrael próbuje nakłonić Stany Zjednoczone do kontynuowania ataków.
Rzecznik irańskiej armii gen. bryg. Mohammad Akraminia ostrzegł w niedzielę, że wojna na Bliskim Wschodzie rozszerzy się na kolejne obszary, jeżeli Stany Zjednoczone wznowią ataki na Iran. Wypowiedź padła przed zapowiadanym spotkaniem premiera Izraela Benjamina Netanjahu z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Oświadczenie zostało wydane po drugiej z rzędu nocy bez amerykańskich nalotów. Wcześniej przez niemal dwa tygodnie USA prowadziły ataki na Iran, na które Teheran odpowiadał uderzeniami wymierzonymi w amerykańskich sojuszników w regionie. Izrael nie uczestniczył bezpośrednio w tej fazie walk.
Przedstawicielem Omanu przybyli do Teheranu, by rozmawiać z władzami Iranu o statusie Cieśniny Ormuz. Oman zajmuje jeden jej brzegów.
O rozmowach poinformował w niedzielę rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu, Emaeil Baghei. Potwierdził, że rozmowy były owocne i że trwają konsultacje techniczne i polityczne między jego państwem i Omanem, jak zrelacjonował portal Al Mayadeen. Według rzecznika strony wymieniły poglądy na temat wspólnych zasad i mechanizmów operacyjnych zarządzania bezpieczną żeglugą w Cieśninie Ormuz.
Agencja IRNA podkreśliła, że wizyta ma miejsce w kontekście wznowienia przez USA wojny przeciwko Iranowi. Nowa eskalacja wojny trwa od 7 lipca. Ich główną przyczyną jest próba zniweczenia przez Amerykanów irańskiej kontroli nad Ormuzem, przez który przebiega kluczowy szlak handlowy. Prezydent USA Donald Trump uznał memorandum rozejmowe jakie osobiście podpisał z prezydentem Iranu w czerwcu za dłużej nieobowiązujące.
Nord Stream problemem dla polskich portów