Partia Szacunku i Wolności (TISZA) zaledwie w kwietniu odniosła przygniatające zwycięstwo wyborcze dające jej większość konstytucyjną w Zgromadzeniu Narodowym. Jednak Po raz pierwszy od dłuższego czasu słupki poparcia dla niej zaczęły spadać.

Według sondażu Mediána, przeprowadzonego między 22 a 24 lipca na zlecenie HVG, poparcie dla partii spadło od czerwca o 3–5 punktów procentowych. Nadal jest ono jednak bardzo  wysokie. Głosowanie na TISZA zadeklarowało 57 proc. respondentów deklarujących wolę udziału w wyborach, jak podał portal Daily News Hungary.

Rządzący Węgrami przez 16 lat Fidesz uzyskał poparcie 22 proc. zdecydowanych na oddanie głosu respodentów. Szansę na uzyskanie mandatów w wyborach proporcjonalnych (część Zgromadzenia Narodowego Węgier wybierana jest w jednomandatowych okręgach wyborczych) miałaby jeszcze nacjonalistyczna partia „Ruch Naszej Ojczyzny” (MH), którą wybrało w sondażu 9 proc. zdecydowanych na głosowanie pytanych.

Analityk polityczny Gábor Török skomentował, że dane potwierdzają obecnie pogląd, iż „miesiąc miodowy” rządu Pétera Magyara dobiegł końca. Wskazał na pijarowską porażkę, jaką było ogłoszenie kandydatury popularnej na Węgrzech arcymistrzyni szachowej na stanowisko prezydenta, bez uzgodnienia z nią samą.

Jednak Daily News Hungary przytacza wyniki sondażu, zgodnie z którymi tylko mniejszość Węgrów, także w samym elektoracie partii Magyara, uważała szachistkę Judit Polgár za odpowiednią osobę dla objęcie funkcji głowy państwa.

Zgodnie z sondażem, nie istnieje kandydatura na nowego prezydenta, która pozyskiwałaby sympatię większości Węgrów.

dailynewshungary.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności