Tomasz Siemoniak podkreślił, że decyzja o ewentualnym przekazaniu Niemcom obywatela Ukrainy, podejrzanego o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, musi być podejmowana bez pośpiechu. Do sprawy odniósł się również Marcin Przydacz, wskazując na konieczność analizy konsekwencji politycznych.
Minister–koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak odniósł się do sprawy możliwej ekstradycji obywatela Ukrainy, podejrzanego o udział w sabotażu gazociągów Nord Stream. Jak zaznaczył, jest to kwestia niezwykle poważna i wymagająca dokładnego zbadania wszystkich okoliczności.
– Jeśli chodzi o ekstradycję do Niemiec Wołodymyra Ż., podejrzanego o wysadzenie gazociągu Nord Stream, nie ma powodów do pochopnych działań – oświadczył Siemoniak.
Minister podkreślił, że decyzję w tej sprawie podejmie polski sąd. Według niego, rozstrzygnięcie takiej kwestii wymaga „absolutnej pewności”. – Na szczęście jesteśmy państwem prawa. Niemcy miały prawo zwrócić się do nas, miały prawo wydać europejski nakaz aresztowania, ale decyzja należy do polskiego sądu. Wierzę w mądrość sędziów, ich dogłębną ocenę sytuacji i brak wpływu ze strony mediów czy polityków – stwierdził.
Zobacz też: Ukrainiec podejrzany o wysadzenie Nord Stream zatrzymany pod Warszawą
Do tematu odniósł się również szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP, Marcin Przydacz. W jego ocenie Polska posiada zobowiązania wynikające z europejskiego nakazu aresztowania, jednak nie oznacza to całkowitej bierności państwa polskiego w tej sprawie.
– Być może rzeczywiście trzeba rozważyć, czy przekazanie tej osoby władzom niemieckim spełnia wszystkie procedury, czy leży w interesie państwa polskiego i całej wspólnoty euroatlantyckiej, a także jakie mogą być polityczne konsekwencje takiej decyzji – wskazał Przydacz.
Zaznaczył przy tym, że w jego opinii prokuratura powinna bardzo uważnie zbadać, czy istnieją podstawy do wydania podejrzanego stronie niemieckiej. – Jeśli rzeczywiście jest tak, że ten człowiek wykazał się daleko idącą odwagą i determinacją, aby uczynić Europę bezpieczniejszą, to oczywiście należy wziąć pod uwagę cele jego działalności, które przemawiają na jego korzyść – dodał.
Zobacz też: Pojawiły się nowe informacje ws. Ukraińca zatrzymanego za wysadzenie Nord Stream 2
Kresy.pl/TVP Info






























