Supernowoczesna polska broń, rakiety przeciwlotnicze Piorun i amunicja krążąca Warmate, robi furorę na Ukrainie – pisze w poniedziałek niemiecki dziennik Welt. Medium zaznacza, że wokół wspomnianej broni powstał w mediach społecznościowych „prawdziwy kult”.

Dziennik Welt zwraca uwagę, że „systemy rakietowe, takie jak amerykański Javelin, są teraz wszystkim znane ze względu na ich zastosowanie na Ukrainie. Jednak to przede wszystkim nowoczesna polska broń wzbudza w Kijowie entuzjazm”. „Pioruny i Warmate to nowoczesne polskie systemy uzbrojenia, rakiety i drony kamikadze używane na Ukrainie” – podkreśla medium. Welt pisze, że „mało znane polskie systemy są niemal codziennie chwalone przez ukraińskich urzędników”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Dziennik zwraca uwagę, że wokół wspomnianej broni powstał w mediach społecznościowych „prawdziwy kult”.

„Oprócz pomocy uchodźcom Polska stała się bowiem centrum dostaw broni z Zachodu, a nawet drugim po USA najważniejszym dostawcą dla Ukrainy” – pisze Welt. Dziennik podkreśla, że dostawy obejmują nie tylko stary sprzęt konstrukcji radzieckiej, lecz także najnowocześniejszą broń polskiej produkcji.

„To ogromne osiągnięcie dla krajowego przemysłu zbrojeniowego. Nawet USA zaczęły ostatnio kupować pociski Piorun. To wyróżnienie, ponieważ Pentagon zazwyczaj opiera się na produkcji krajowej” – uważa Welt.

Analityk warszawskiego think tanku Polityka Insight Marek Świerczyński podkreśla na łamach dziennika, że „Piorun jest porównywalny z amerykańskim pociskiem Stinger, który jest również używany przez Bundeswehrę”. „Jest on o dwie generacje nowocześniejszy. Można go używać w nocy i jest niezwykle precyzyjny. Producent milczy na temat szczegółów. Piorun jest uważany za szczególnie skuteczny w walce z bezzałogowymi statkami powietrznymi. Ukraińcy twierdzą nawet, że zestrzelili już rosyjskie samoloty bojowe i śmigłowce za pomocą rakiet Piorun” – dodaje.

Medium uważa, że zachodnie pociski, takie jak Stinger, nie były prawie w ogóle modernizowane od lat 80. „W Polsce zaś na wypadek wojny planiści zakładali wyraźnie silniejszego przeciwnika – Rosję. Priorytetem były więc systemy, które można elastycznie wdrażać” – uważa Welt.

„Wydaje się, że firma WB Group przewidziała również sposób prowadzenia wojny na Ukrainie, a przynajmniej użycie artylerii. Automatyczny system kierowania ogniem Topaz jest jednym z najbardziej zaawansowanych na rynku i może współpracować z artylerią. Przy zasięgu 40 km umożliwia on precyzyjne trafienia” – pisze gazeta.

„Właśnie ogłoszono, że Polska dostarczyła Ukrainie 18 haubic Krab. Są one porównywalne z niemiecką samobieżną haubicą 2000. Krab bazuje na komponentach południowokoreańskich, a następnie został rozwinięty w Polsce i działa z systemem kierowania Topaz” – dodaje.

„Nie wzbudzając większego zainteresowania, WB otworzył przed laty oddział na Ukrainie” – zaznacza Welt. Szef WB mówi o Ukrainie jako o „strategicznym partnerze”.

Zobacz także: Nowe doniesienia o skuteczności systemów Piorun na Ukrainie [+FOTO/VIDEO]

Jak informowaliśmy, w maju Mesko S.A. zapowiedziało zwiększenie produkcji Przenośnych Przeciwlotniczych Zestawów Rakietowych Piorun. „W przyszłym roku chcielibyśmy produkować ich 1000 sztuk rocznie” – zapowiedziała prezes firmy.

Prezes Mesko Elżbieta Śreniawska zapowiedziała, że jej firma zwiększy produkcji Przenośnych Przeciwlotniczych Zestawów Rakietowych Piorun. „W przypadku Piorunów już zwiększyliśmy ich produkcję z 300 do 600, a w przyszłym roku chcielibyśmy produkować ich 1000 sztuk rocznie” – zapowiedziała Śreniawska.

Decyzja o przekazaniu Ukrainie przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun wraz z amunicją została ogłoszona 2 lutego przez ministra Mariusza Błaszczaka. Systemy zostały wcześniej objęte zakazem eksportu. Miało to związek z unikalnymi technologiami.

Pociski rakietowe Piorun powstały przez głęboką modernizację pocisków Grom wykonaną przez Wojskową Akademię Techniczną w Warszawie, podwarszawskie CRW Telesystem-Mesko sp. z o.o. i MESKO S.A. ze Skarżyska-Kamiennej (woj. świętokrzyskie). Piorun różni się od Groma poprawioną skutecznością i celnością, zapalnikiem zbliżeniowym, który pozwala niszczyć cele bez fizycznego trafienia, zasięgiem wydłużonym do 6,5 km, pułapem rażenia zwiększonym do prawie 4000 metrów i celownikiem przystosowanym do pracy nie tylko w dzień, ale i w nocy.

welt.de / pap / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Roman1
    Roman1 :

    Ponieważ w Polsce nie można pochwalać agresji (Rosji), za którą uważana jest wojna na Ukrainie, a państwo, jak za komuny, ma wyłączny monopol, by mówić co jest dozwolone, a co nie i ponieważ za nieprawomyślne zachowanie grozi surowa kara, to ja, wychowany w czasach komuny napiszę: wielka chwała Polsce za zbrojenie bratniej, banderowskiej Ukrainy, gdyż od czasów zakończenia akcji Wisła banderowcy są naszymi bratankami w przeciwieństwie do zdrajców Węgrów. I tylko żal jednego, iż papież Franciszek nie rozumie pilnej potrzeby beatyfikacji Bandery lub chociażby Suchewycza. Szkoda, gdyż kocham ich tak, jak nasz wspaniały przywódca prezydent Andrzej Duda (i to nawet w sezonie zimowym, gdy w górach leży wspaniały śnieg).