Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie może orzekać o granicach kompetencji unijnych; jest to rola sądownictwa państw członkowskich – oświadczył w rozmowie z PAP były wykładowca ekonomii politycznej na Uniwersytecie w Mannheim, Roland Vaubel. Jego zdaniem jurysdykcja TSUE w kwestii interpretacji granic kompetencji unijnych oznaczałaby de facto powstanie superpaństwa UE.

Podzielam stanowisko niemieckiego i polskiego TK, że orzekania o interpretacji kompetencji unijnych nie może podejmować się Trybunał Sprawiedliwości UE, a jedynie odpowiednie sądy państw członkowskich. To logiczne i jest konsekwencją faktu, że kompetencje zostały przeniesione na poziom UE właśnie przez państwa członkowskie – zgodnie z zasadą przyznania – zwraca uwagę Vaubel, cytowany w środę przez PAP. Niemiecki naukowiec zajmuje się polityką monetarną i ekonomią polityczną.

„Były prezes Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe, Andreas Vosskuhle, ma rację mówiąc, że jurysdykcja Trybunału Sprawiedliwości UE w kwestii interpretacji granic kompetencji unijnych oznaczałaby de facto powstanie superpaństwa UE” – zwraca uwagę niemiecki naukowiec.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Przypomnijmy, że w ubiegły czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł o wyższości Konstytucji RP nad prawem unijnym oraz nad Traktatem o Unii Europejskiej (TUE). Uznał też za niezgodne z Konstytucją niektóre przepisy TUE. Wyrok został opublikowany w Dzienniku Ustaw we wtorek.

Komisja Europejska w reakcji na decyzję Trybunału Konstytucyjnego oświadczyła, że „prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, w tym przepisami konstytucyjnymi”, zaś KE nie zawaha się skorzystać z przysługujących jej uprawnień „w celu ochrony jednolitego stosowania i integralności prawa europejskiej wspólnoty”. Jak pisaliśmy, podobne wyroki, które wskazywały na wyższość prawa krajowego nad unijnym, zapadały także m.in. w Niemczech, Francji, Czechach, Włoszech, Hiszpanii oraz na Litwie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W niedzielę wieczorem na Placu Zamkowym w Warszawie odbyła się prounijna manifestacja, zwołana w odpowiedzi na wezwanie byłego szefa Komisji Europejskiej, Donalda Tuska. Według stołecznego ratusza wzięło w niej udział 80-100 tys. ludzi, natomiast policja szacuje liczbę uczestników na kilka razy mniejszą. Podobne wydarzenia odbyły się także w innych miastach Polski, m.in. w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i Szczecinie. Wydarzenia odbywały się pod hasłem „Zostaję w Unii”. W Warszawie miała miejsce kontrmanifestacja przedstawicieli środowisk narodowych.

Zobacz: Konfederacja: PiS w żaden sposób od PO nie odróżnia się poza retoryką. To teatrzyk [+VIDEO]

Zobacz także: Sasin: Jesteśmy i będziemy członkami UE. Polexit to wymysł opozycji

pap / wnp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz