Niemcy zakazują kurdyjskich symboli

Ministerstwo spraw wewnętrznych Niemiec chce konsekwentnego zakazu stosowania na terytorium tego kraju symboliki nawet luźno związanych z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK).

W Niemczech żyje około 700 tys. Kurdów. Często organizują oni wystąpienia polityczne na terytorium państwa zamieszkania, często zresztą w kontrze wobec wystapień lokalnej diaspory tureckiej (liczącej 2,7 miliona mieszkańców Niemiec). Na terytorium RFN przeniesiony został antagonizm między dwoma narodami. Na manifestacjach dochodzi do gwałtownych, a czasem krwawych starć między ich przedstawicielami.

Większość aktywnych politycznie Kurdów w Niemczech sympatyzuje z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) walczącą zbrojnie od początku lat 80 XX wieku najpierw o niepodległość, a potem o autonomię ziem zamieszkanych przez Kurdów w ramach państwa tureckiego. Konflikt między Kurdami, a władzami Turcji po okresie rozejmu rozgorzał na nowo w czerwcu 2015 roku. Z PKK powiązana jest też Partia Unii Demokratycznej (PYD) – główna siła polityczna Kurdów w Syrii, która zorganizowała faktycznie niezależne władztwo terytorialne na północy tego kraju. Osłaniają je podległe PYD Ludowe Oddziały Obrony (YPG), które odnoszą niemałe sukcesy w walce z ISIS i które są wspierane przez USA, a w mniejszym stopniu także Wielką Brytanię. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że jednocześnie Waszyngton, tak jak i Unia Europejska, uznaje PKK za organizację terrorystyczną.

Jak donosi popularny niemiecki tygodnik „Der Speigel” minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maiziere przygotował pięciostronnicową instrukcję dla federalnych władz bezpieczeństwa oraz swoich odpowiedników na szczeblu landów, w których wzywa do eliminowania z przestrzeni publicznej symboli związanych z PKK, PYD, YPG. Na liście znalazło się ponad 30 różnych symboli. Poza oczywistymi znakami wymienionych organizacji także portrety Abdullaha Ocalana, przywódcy PKK drugą dekadę spędzającego w tureckim więzieniu. W swoim piśmie de Maiziere przypomina, że PKK jest uznawana przez UE za organizację terrorystyczną, zatem w Niemczech nie ma miejca na eksponowanie powiązych z nią symboli.

spiegel.de/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz