Niemcy planują sprzeciwić się planom Unii Europejskiej dotyczącym uznania energii jądrowej za zrównoważoną zieloną inwestycję.

Bruksela zabiega o zgodę krajów UE i Parlamentu Europejskiego na plan uznania gazu i energii jądrowej za „zieloną energię”. Państwa UE są podzielone w tej sprawie. Niemcy planują sprzeciwić się pomysłowi KE, gdy kraje będą głosować nad planem w nadchodzących tygodniach – poinformował w poniedziałek niemiecki rząd.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6804 PLN    (30.92%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Rząd federalny wyraził swój sprzeciw wobec zasad taksonomii w odniesieniu do energii jądrowej. To ważny sygnał polityczny, który mówi jasno: energia jądrowa nie jest zrównoważona i dlatego nie powinna być częścią taksonomii” – agencja Reuters cytuje oświadczenie niemieckiego ministerstwa środowiska oraz gospodarki i klimatu.

„W związku z tym rząd federalny będzie głosował za wyrażeniem przez Radę sprzeciwu wobec delegowanego aktu prawnego Komisji Europejskiej” – dodano.

Aby odrzucić przepisy, 20 z 27 państw członkowskich UE musi się im sprzeciwić. Agencja Reuters zwraca uwagę, że to mało prawdopodobne. Stanowisko Niemiec może jednak wpłynąć na opinię w Parlamencie Europejskim, gdzie większość z 705 przedstawicieli zgromadzenia może zablokować przepisy dotyczące gazu i energii jądrowej w czasie lipcowego głosowania.

Plan oznaczenia gazu jako przyjaznego dla klimatu spotkał się z krytyką ze strony części krajów, w tym Hiszpanii. Inne państwa lobbowały z kolei mocno za takim rozwiązaniem.

Przypomnijmy, że w lutym br. Komisja Europejska przyjęła projekt taksonomii uwzględniający rolę gazu i energii nuklearnej w transformacji energetycznej. Oznaczałoby to, że będzie możliwość pozyskania środków unijnych na inwestycje w te źródła. W komunikacie podkreślono jednak, że wspomniane źródła energii będą uznawane za „zielone” jedynie w okresie przejściowym.

Informowaliśmy, że podczas styczniowej wizyty w Brukseli niemiecki wicekanclerz Robert Habeck powtórzył swój sprzeciw wobec włączenia energii jądrowej do unijnej taksonomii zrównoważonych finansów, mówiąc, że „nie potrzebujemy” zielonej etykiety inwestycyjnej dla energii atomowej – ani dla gazu.

Zobacz także: Niemcy wciąż naciskają na denuklearyzację UE

reuters.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz