Niemcy, Francja i Hiszpania synchronizują działania ws. myśliwca 6. generacji

Siły zbrojne Niemiec, Francji i Hiszpanii uzgodniły parametry mające pomóc w ocenie wariantów systemu FCAS (Future Combat Air System), dotyczącego budowy samolotu bojowego 6. generacji i towarzyszących mu dronów.

We wtorek niemiecka Bundeswehra poinformowała, że siły powietrzne Niemiec, Francji i Hiszpanii uzgodniły określone parametry, mające pomóc rządom tych krajów w prowadzeniu prac rozwojowych nad myśliwcem 6. generacji. Miałby on być gotowy w 2040 roku.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2037.49 PLN    (9.26%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Dokument w tej sprawie został zaaprobowany na początku maja br. Podpisali go niemiecki Inspektor Sił Powietrznych gen. Ingo Gerhartz oraz szefowie sztabów sił powietrznych – Francuz gen. Philippe Lavigne i reprezentujący Hiszpanie gen. Javier Fernandez. Celem dokumentu jest pomoc decydentom określić, które cechy spośród 10 dostępnych obecnie wariantów systemu Next-Generation Weapon System (NGWS), kluczowego komponentu Future Combat Air System (FCAS), są warte tego, żeby się na nich skoncentrować.

Ponadto, czołowi dowódcy sił powietrznych Niemiec, Francji i Hiszpanii uzgodnili także „Wspólne Rozumienie Łączności”. Są to wytyczne dla połączenia systemów poszczególnych krajów w ramach scenariusza FCAS. Umożliwi on krajom partnerskim biorącym udział w programie „synchronizację” ich odpowiednich programów rozwojowych.

FCAS to bardzo ambitny, a zarazem kosztowny program w Europie. Dotyczy systemu, którego głównym członem jest załogowy myśliwiec, któremu ma towarzyszyć formacja dronów uderzeniowych i rozpoznawczych lub nawet „zdalnie sterowanych nosicieli”. Wszystkie te elementy mają być połączone z sobą poprzez „chmurę bojową” opartą na systemie sztucznej inteligencji.

Obecnie jest 10 różnych architektur systemowych przewidzianych dla NGWS, przy czym różnią się one pod względem uzbrojenia, zdolności manewrowych i zasięgu głównego myśliwca i towarzyszących mu bezzałogowców. Poczynione uzgodnienia mają pomóc w wyborze wariantu docelowego, a także w odpowiednim podzieleniu się zadaniami w ramach prac.

W ubiegłym roku podczas Paris Air Show zaprezentowano makietę myśliwca przyszłości, która powstała we współpracy głównych koncernów w ramach projektu: Airbusa dla Niemiec i Dassault dla Francji. Testy prototypu mają rozpocząć się w 2026 roku. Wiadomo też, że w prace mają być zaangażowane takie koncerny jak Thales czy MBDA.

W tym roku Francja i Niemcy formalnie rozpoczęły kolejną fazę programu, przeznaczając na niego po 85 mln dolarów. Hiszpania ma status uczestnika i współfundatora od ubiegłego roku.

Serwis Defense News zwraca uwagę, że niemieccy parlamentarzyści obawiają się nadmiernego wpływu na FCAS ze strony przemysłu francuskiego. Z tego względu połączyli projekt myśliwca 6. generacji z postępami w zakresie Głównego Systemu Walki Naziemnej, czyli ważnego niemiecko-francuskiego programu budowy wspólnego czołgu. Francja miałaby przewodzić w pracach nad samolotem, a Niemcy nad czołgiem.

Czytaj także: Europejski czołg przyszłości coraz bliżej. Zastąpi Leclerca i Leoparda 2

W ubiegłym tygodniu francuska prasa pisała, że strategia Bundestagu polegająca na bliskim monitorowaniu programu lotniczego poprzez zatwierdzanie tylko relatywnie niewielkich transzy środków finansowych wzbudza zaniepokojenie u szefa Dassault, Erica Trappiera, czy w takiej sytuacji w przyszłości będzie możliwe dotrzymanie wyznaczonych terminów. Wcześniej zaproponował on na forum jednej z francuskich komisji parlamentarnych wspólną francusko-niemiecką ustawę o programach, żeby zapewnić szybsze tempo prac rozwojowych.

defensenews.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz