NATO odrzuciło w piątek żądanie Ukrainy dotyczące stref zakazu lotów. Sojusz informuje, że zwiększa wsparcie, ale bezpośrednie wkroczenie doprowadziłoby do szerszej, jeszcze bardziej brutalnej wojny.

Jak przekazała agencja prasowa Reuters, NATO odrzuciło w piątek żądanie Ukrainy dotyczące stref zakazu lotów, twierdząc, że zwiększa wsparcie, ale bezpośrednie wkroczenie doprowadziłoby do szerszej, jeszcze bardziej brutalnej wojny.

„Nie jesteśmy częścią tego konfliktu” – zaznaczył na konferencji prasowej sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. „Jako sojusznicy NATO mamy obowiązek zapobiec eskalacji tej wojny poza Ukrainę, ponieważ byłoby to jeszcze bardziej niebezpieczne, bardziej niszczycielskie i spowodowałoby jeszcze więcej ludzkiego cierpienia”.

Stoltenberg powiedział, że NATO rozumie desperację Ukrainy, „ale wierzymy również, że gdybyśmy to zrobili (strefa zakazu lotów), skończylibyśmy z czymś, co mogłoby doprowadzić do pełnej wojny w Europie z udziałem wielu innych krajów” – poinformował.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Stoltenberg przekonywał, że jedynym sposobem na wprowadzenie przez NATO strefy zakazu lotów byłoby wysłanie samolotów NATO w celu zestrzelenia rosyjskich samolotów, dodając, że ryzyko eskalacji byłoby zbyt duże.

„Sojusznicy zgadzają się, że nie powinniśmy mieć samolotów NATO operujących nad ukraińską przestrzenią powietrzną ani wojsk NATO działających na terytorium Ukrainy” – powiedział. Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken powiedział, że sojusz będzie bronił „każdego centymetra” terytorium NATO przed atakiem. „Nasz sojusz jest obronny. Nie szukamy konfliktu. Ale jeśli dojdzie do konfliktu, jesteśmy gotowi” – ​​powiedział Blinken.

Litewska premier Ingrida Šimonytė skrytykowała apele o wprowadzenie przez NATO strefy zakazu lotów nad Ukrainą. Jej zdaniem, to nieodpowiedzialne zachowanie, grożące wciągnięciem w wojnę z Rosją.

Premier Republiki Litewskiej, Ingrida Šimonytė wypowiedziała się na ten temat w piątek, podczas konferencji prasowej w Wilnie. Według relacji agencji Reuters oświadczyła, że wszelkie wezwania do wprowadzenia przez NATO strefy zakazu lotów (tzw. no-fly zone) w obrębie ukraińskiej przestrzeni powietrznej są nie tylko, ale dodatkową, grożą wciągnięciem Sojuszu w bezpośredni konflikt z Rosją. „Uważam, że wszelkie zachęty wobec NATO do zaangażowania się teraz w konflikt zbrojny są nieodpowiedzialne” – powiedziała Šimonytė.

Jak pisaliśmy, w czwartek podczas konferencji prasowej rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki została zapytana, czy prezydent USA Joe Biden lub jego doradcy rozważają kwestię utworzenia strefy zakazu lotów, tzw. no-fly zone, nad atakowaną przez Rosję Ukrainą. – To wymagałoby, zasadniczo, żeby amerykańskie wojsko zestrzeliwało rosyjskie samoloty i spowodowałoby lub wywołałoby potencjalną bezpośrednią wojnę z Rosją. A tego właśnie chcemy uniknąć odparła. – Nie rozważamy ponownie ani nie podejmujemy kroków, które wywołałyby wojnę między Stanami Zjednoczonymi a Rosją – dodała.

Przeczytaj: Zełenski: myśliwce dla Ukrainy to sprawa między Polską a USA

Czytaj także: Prezydent: Polska nie zamierza brać udziału w wojnie

Wcześniej tego dnia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował do prezydenta USA i przywódców europejskich o ustanowienie strefy zakazu lotów na Ukrainą, żeby zatrzymać „ciągłe bombardowanie stref niemilitarnych” przez Rosję. – Jeśli nie możecie zamknąć nieba teraz, to dajcie nam grafik. Kiedy to zrobicie?

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz