Obywatel Gruzji narodowości czeczeńskiej, Al Bara Sziszani, jeden z najważniejszych przywódców tzw. państwa islamskiego, został zatrzymany na Ukrainie.

W piątek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy podała, że zatrzymano obywatela Gruzji, Czeczena Al Barę Sziszaniego. To obywatel Gruzji, który był zastępcą Abu Umara (Omara) al-Sziszaniego, nazywanego przez Pentagon „ministrem wojny” tzw. państwa islamskiego. Zatrzymanie przeprowadzono dzięki współpracy SBU, resortu spraw wewnętrznych Gruzji i CIA.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Jak podano, Al Bara Sziszani dostał się na Ukrainę nielegalnie w 2018 roku. Został zidentyfikowany na podstawie „analizy portretu”. W ISIS działał od 2012 roku. Faktycznie nazywa się Cezar Tochosaszwili, jest Czeczenem i pochodzi z Doliny Pankisi w północno-wschodniej Gruzji,  niedaleko granicy z Czeczenią i Dagestanem.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Zatrzymany dżihadysta był zastępcą Abu Umara al-Sziszani, który został zabity w 2016 roku. Według Pentagonu, prawdopodobnie zginął podczas amerykańskiego nalotu w Syrii. Dżihadyści z ISIS potwierdzili jego śmierć, ale twierdzili, że nie zginął w wyniku nalotu, ale podczas walk w irackim mieście Szarkat na południe od Mosulu. Po jego śmierci, Al Bara Sziszani wyjechał do Turcji, skąd dalej koordynował działalność terrorystyczną. Czego go najpewniej ekstradycja, choć nie podano na razie, do jakigo kraju.

Psudonim Al-Sziszani, dość często zresztą występujący w szeregach tej takwirystycznej organizacji, oznacza w języku arabskim Czeczena. Ochotnicy z Kaukazu niegdyś licznie zasilali szeregi dżihadystów. W Syrii działały całe oddziały z nich złożone, a kilku komendantów znanych z okrucieństwa nosiło właśnie arabskie przydomki Al-Sziszani – Czeczenów.

W 2014 roku Omar Al-Sziszani zagroził, że „wróci do domu i pokaże Rosjanom”. W rozmowie telefonicznej z ojcem wyraził przekonanie, że na Kaukazie „pójdą za nim tysiące” przy czym dodał: „Przyprowadzę więcej. Zemścimy się na Rosji”. Jako powód zemsty podał działania wojsk rosyjskich w Gruzji na przestrzeni ostatnich lat.

Przeczytaj także: Ukraina: komórka ISIS zajmowała się przerzucaniem migrantów do UE [+FOTO]

Przypomnijmy, że Abu Omar al-Sziszani a właściwie Tarchan Baturaszwili to etniczny Czeczen i obywatel Gruzji. W 2008 r. był jeszcze podoficerem gruzińskiej armii w szeregach której walczył w wojnie sierpniowej z Rosjanami. W 2010 został usunięty z sił zbrojnych Gruzji, rzekomo z powodu złego stanu zdrowia. Miał on również problemy z prawem. Odsiedział wyrok za nielegalne posiadanie broni. Wg jego ojca religijność Sziszaniego uległa wzmocnieniu podczas pobytu w więzieniu. Po wybuchu konfliktu w Syrii udał się tam i przyłączył do ugrupowania zbrojnego walczącego z siłami prezydenta al-Asada składającego się głównie z ekstremistów z Kaukazu, a następnie do „Państwa Islamskiego”. W ramach niego stał się jednym z najważniejszych komendantów polowych i sztabowców. Pod koniec 2015 roku podawano, że rzekomo  ujęli go amerykańscy komandosi, ale informacji tych nie potwierdzono.

Czytaj także: Kadyrow chwali się zabiciem czeczeńskiego komendanta ISIS [+FOTO/+18]

interia.pl / kavkazr.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz