Dowództwo syryjskiej armii podało, że większość ze 110 pocisków rakietowych wystrzelonych przez USA, Wielką Brytanię i Francję na cele w Damaszku i jego okolicach zostało zestrzelonych. MSZ Syrii potępiło atak.

Według syryjskiej rządowej agencji SANA, MSZ Syrii potępiło „trójstronną, amerykańsko-brytyjsko-francuską agresję na Syrię”, uznając ją za naruszenie prawa międzynarodowego i zasad Karty ONZ.

Przeczytaj: USA, Francja i Wlk. Brytania przeprowadziły atak rakietowy na Syrię [+VIDEO / +FOTO]

Sana, powołując się na swoje źródło w resorcie podaje, że zdaniem MSZ Syrii, atak kolejny raz pokazał lekkomyślność wrogich krajów przy międzynarodowej legitymizacji. Zdaniem syryjskich władz, jest to efekt „frustracji z powodu porażki projektu spiskowego” i faktyczna odpowiedź na porażki rebeliantów w walce z siłami rządowymi. Oddziały antyrządowe nazwano „organizacjami terrorystycznymi” i „narzędziami” w rękach wrogów Syrii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Syryjskie media zwracają uwagę, że termin ataku zbiegł się w czasie z przybyciem do Syrii zespołu ekspertów z Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej, którzy mają zbadać rzekome użycie przez władze w Damaszku broni chemicznej przeciwko cywilom w mieście Duma. Zdaniem strony syryjskiej, chodzi o utrudnienie im pracy i wywarcie na nich presji.

Damaszek wzywa społeczność międzynarodową do zdecydowanego potępienia ataku ze strony sił koalicji. Zdaniem władz, tego rodzaju agresja nie doprowadzi do niczego poza zaognieniem sytuacji na świecie i stanowi zagrożenie dla międzynarodowego pokoju i światowego bezpieczeństwa. Ataki z powietrza nazwano „brutalną, barbarzyńską agresją”, która spotkała się z „wielkim duchem Syryjczyków, którzy wyszli na ulice w akcie potępienia ataku”. Zapowiedziano, że siły syryjskie będą dalej walczyć z terrorystami i bronić suwerenności i integralności terytorialnej Syrii.

W specjalnym oświadczeniu Dowództwo Generalne Sił Zbrojnych Syrii podało, że większość pocisków rakietowych wystrzelonych przez USA, Wielką Brytanię i Francję na cele w Damaszku i jego okolicach zostało zestrzelonych. Jak poinformowano, atak rozpoczął się o godzinie 3:55 czasu lokalnego. Łącznie przeciwko Syrii odpalono 110 rakiet.

Według syryjskiego dowództwa, systemy obrony powietrznej dobrze poradziły sobie z obroną, zestrzeliwując większość rakiet. Potwierdzono, że część pocisków koalicji trafiło w budynki należące do Centrum Badawczego w Barzeh w Damaszku. Według krajów zachodnich, prowadzone były tam badania nad bronią chemiczną i biologiczną. Jak poinformowano, w ataku nikt nie ucierpiał, a straty były wyłącznie materialne. W sieci pojawiły się zdjęcia, mające przedstawiać zniszczony kompleks badawczy w Barzeh.

Dalsza część tekstu pod zdjęciami.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Odnośnie ataku w rejonie Homs podano, że pociski wystrzelone w tę stronę „zostały zepchnięte ze ścieżki”, w efekcie czego rannych zostało trzech cywilów.

Syryjskie dowództwo podkreśla, że będzie bronić Syrii i chronić jej mieszkańców, a agresja ze strony koalicji doprowadzi jedynie do wzrostu determinacji Syryjczyków, by bronić swojego kraju.

Według źródeł w amerykańskiej administracji, na które powołują się m.in. dziennikarze „NYT”, do ataku na Syrię Amerykanie użyli przede wszystkim pocisków Tomahawk, wystrzeliwanych z niszczycieli rakietowych USS Donald Cook, USS Porter i USS Higgins. Amerykanie użyli również bombowców strategicznych B-1 Lancaster. Brytyjczycy użyli samolotów myśliwsko-bombowych Tornado, a Francuzi samolotów bojowych Rafale. Prawdopodobnie użyto też rakiet odpalonych z jednego z krążowników rakietowych.

Informacje te są zbieżne z tym, co podają przedstawiciele rosyjskiej armii. Ich zdaniem, bombowce B-1 używały bomb kierowanych GBU-38, a samoloty brytyjskie – ośmiu rakiet Scalp EG. Rosjanie twierdzą, że w ataku użyto także samolotów F-16 i F-15.

Brak właściwej reakcji na powtarzające się ataki z użyciem broni chemicznej przeciw cywilnej ludności Syrii stanowi zachętę do kolejnych ataków – twierdzi polskie MSZ w reakcji na nocny atak na Syrię. Polska apeluje zarazem o powstrzymanie się od działań mogących doprowadzić do dalszej eskalacji sytuacji.

Przeczytaj: Tusk poparł atak na Syrię. „Będziemy stać po stronie sprawiedliwości”

Przywódcy Wielkiej Brytanii i Francji twierdzą, że decyzja o wsparciu Stanów Zjednoczonych w ataku na Syrię była konieczna. Jednocześnie Paryż chce wznowienia procesu pokojowego ze swoim udziałem. Atak poparł sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg.

sana.sy / twitter.com / abc.net.au / Tass / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz