Rosyjskie MSZ twierdzi, że ostatnie doniesienia NYT o tym, że rosyjski wywiad płacił talibom za likwidowanie żołnierzy USA to fejk news sfabrykowany przez amerykańskie służby wywiadowcze. Zarzuca też amerykańskiej społeczności wywiadowczej zaangażowanie w przemyt narkotyków z Afganistanu.

Jak informowaliśmy wcześniej, według New York Times, rosyjskie jednostki wywiadu wojskowego potajemnie oferowały nagrody bojownikom powiązanym z talibami za zabijanie żołnierzy sił koalicyjnych pod wodzą USA w Afganistanie, w trakcie rozmów pokojowych mających na celu zakończenie wojny domowej w tym kraju. Amerykański wywiad miał dowiedzieć się przynajmniej o dwudziestu przypadkach podejrzanych ataków, które inspirowane były nagrodami pieniężnymi. Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, przekonywał że Kreml nie został poinformowany o oskarżeniach. „Jeśli ktoś je oficjalnie wykona, odpowiemy” – zaznaczył.

W sobotę do sprawy oficjalnie odniosło się rosyjskie MSZ, twierdząc, że publikacja NYT na temat rzekomego płacenia przez rosyjski wywiad talibom za likwidowanie amerykańskich żołnierzy została sfabrykowana przez amerykańskie agencje wywiadowcze.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Zwróciliśmy uwagę na kolejną porcję fejk newsów zamieszczonych w przestrzeni medialnej przez amerykańską społeczność wywiadowczą (…)” – czytamy w komunikacie na ten temat. „Ten bezpretensjonalny fejk jasno pokazuje niskie zdolności intelektualne propagandzistów amerykańskiego wywiadu, którzy muszą wymyślać takie nonsensy zamiast opracować coś bardziej wiarygodnego. Niemniej jednak, czego innego można by się spodziewać od agencji wywiadowczej, która nędznie zawiodła w 20-letniej wojnie w Afganistanie”.

MSZ Rosji zarzuca też wywiadowi USA zaangażowanie w przemyt afgańskich narkotyków, twierdząc, że są to dobrze znane fakty. „(…) nie było długo tajemnicą w Afganistanie, że członkowie amerykańskiej społeczności wywiadowczej są zaangażowani w przemyt narkotyków, opłacanie bojówkarzy za pozwalanie na przejazd konwojom transportowym, ‘działki’ od kontraktów wdrażających różne projekty opłacane przez amerykańskich podatników. Listę ich działań można by kontynuować”.

Rosyjskie ministerstwo sugeruje też, że działania te mogą wynikać z faktu, że amerykańskim agencjom wywiadowczym „nie podoba się, że nasi i ich dyplomaci połączyli siły, żeby ułatwić rozpoczęcie pokoju między Kabulem a Talibanem”. W komunikacie dodano też, że Rosja rozumie odczucia służb USA, gdyż „nie chcą zostać pozbawione wspomnianych źródeł niezadeklarowanych dochodów”.

Wcześniej doniesienia NYT skrytykowała rosyjska ambasada w Waszyngtonie, twierdząc, że doprowadziły one do bezpośrednich gróźb pod adresem rosyjskich dyplomatów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według anonimowego źródła dziennika, ocena wywiadu opiera się przynajmniej częściowo na przesłuchaniach schwytanych afgańskich bojowników i przestępców. Urzędnicy nie opisali mechaniki rosyjskiej operacji, na przykład sposobu wyznaczania celów ani zbierania pieniędzy. Nie jest również jasne, czy rosyjscy agenci rozmieścili się w Afganistanie, czy spotkali się z talibami gdzie indziej.

Jak pisaliśmy, operacja mająca na celu zachęcenie do zabijania amerykańskich i innych żołnierzy NATO byłaby znaczącą i prowokującą eskalacją konfliktu, a także potwierdzeniem rosyjskiego poparcia dla talibów. Byłby to pierwszy przypadek zorganizowanych działań rosyjskich przeciwko żołnierzom Paktu Północnoatlantyckiego.

Zabihullah Mujahid, rzecznik Talibanu, zaprzeczył że powstańcy mają „jakiekolwiek stosunki z jakąkolwiek agencją wywiadowczą” i nazwał raport próbą ich zniesławienia.

TASS / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz