Sekretarz Generalny NATO rozważa różne warianty. Polska nie blokuje z góry żadnych rozwiązań. Jesteśmy otwarci na różne opcje, akceptowalne dla sojuszników – oświadcza MSZ w odpowiedzi na zapytanie portalu Kresy.pl ws. wypowiedzi szefa MSZ nt. możliwości obejścia węgierskiego weta w komisji NATO-Ukraina. „Polska ma nadzieję, że strona ukraińska rozwieje obawy wyrażane przez sojuszników”.

W ubiegłym tygodniu, jak informowaliśmy, szef MSZ Jacek Czaputowicz, po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich NATO w Brukseli powiedział w kontekście blokowania przez Węgry posiedzeń komisji NATO-Ukraina, że trzeba znaleźć możliwości przeprowadzania „mniej formalnych” spotkań.

– Pewnie znajdziemy wyjście, inny, mniej formalny format, żeby Ukraińcy mogli uczestniczyć w tej dyskusji – powiedział Czaputowicz. Jego wypowiedź była szeroko przytaczana i cytowana przez ukraińskie media. W związku z tym, portal Kresy.pl zwrócił się do MSZ o skomentowanie sytuacji i przedstawienie oficjalnego stanowiska w sprawie.

Tydzień temu Budapeszt zablokował już trzecie posiedzenie komisji NATO-Ukraina. Poprzednio Węgry zablokowały posiedzenie komisji NATO-Ukraina w lutym br. W marcu br. minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto poinformował o zamiarze zablokowania udziału prezydenta Ukrainy w lipcowym szczycie NATO w Brukseli.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Weto Węgier, które konsekwentnie od miesięcy bojkotują Ukrainę na forum międzynarodowym z powodu nowej ukraińskiej ustawy oświatowej, a także projektów ustawy językowej, jest podyktowane ochroną interesów Węgrów żyjących na „węgierskich kresach wschodnich”. Mówił o tym wielokrotnie Minister Peter Szijjarto, a także inni węgierscy politycy, których zdaniem prawa mniejszości narodowych w zakresie szkolnictwa w języku ojczystym czy posługiwaniu się nim są poważnie zagrożone. Stąd wypowiedź ministra Czaputowicza przytaczano na Ukrainie w kontekście próby obejścia węgierskiego weta celem umożliwienia Ukrainie bliższej współpracy z NATO.

Portal Kresy.pl zapytał kilka dni temu, jakie jest oficjalne stanowisko MSZ w tej kwestii w kontekście wypowiedzi ministra Czaputowicza i czy Polska rzeczywiście chce „obejść” weto Węgier, umożliwiając Ukrainie dalsze prace z przedstawicielami NATO. Zapytaliśmy też, czy kwestia komisji NATO-Ukraina była konsultowana z Ukrainą, Węgrami czy jakimiś innymi państwami, a także dlaczego MSZ nie wspiera Węgier w ich staraniach odnośnie ochrony praw Węgrów na Ukrainie, które według rządu w Budapeszcie nie są respektowane, a wręcz ograniczane – co odnosi się także do polskiej mniejszości.

W odpowiedzi otrzymanej z Biura Prasowego MSZ napisano, że „stanowisko Polski ws. Ukrainy pozostaje bez zmian”, a Warszawa konsekwentnie wspiera rząd w Kijowie w kwestii integracji euro-atlantyckiej.

„Polska uznaje prawo Ukrainy, tak jak każdego państwa, do swobodnego wyboru kierunków polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Od lat konsekwentnie wspieramy integrację Ukrainy ze strukturami euro-atlantyckimi, kierując się swoimi interesami bezpieczeństwa oraz dążeniem do wzmocnienia stabilności regionalnej. Sprzyjamy wdrażaniu na Ukrainie standardów zachodnich, w tym standardów NATO w siłach zbrojnych i sektorze bezpieczeństwa. Implementacja zobowiązań wynikających ze współpracy z NATO jest w naszej ocenie istotną częścią wysiłków reformatorskich rządu w Kijowie oraz przyczynia się do zwiększenia odporności Ukrainy na zewnętrzne zagrożenia, w tym tworzone przez Rosję. Bacznie przyglądamy się, jak rząd w Kijowie wprowadza reformy i implementuje standardy NATO w tych obszarach” – czytamy w odpowiedzi resortu dyplomacji.

W tym kontekście polskie MSZ podkreśla znaczenie „spotkań na wysokim szczeblu politycznym” w formacie NATO-Ukraina. „Ważnym mechanizmem przeglądu i wytyczania kierunków współpracy NATO-Ukraina są z reguły spotkania „na szczycie”, czyli na wysokim szczeblu politycznym” – oświadcza MSZ, licząc, że do szczytu NATO Ukraina „rozwieje obawy wyrażane przez sojuszników” i uda się znaleźć rozwiązanie:

„W kontekście przygotowań do lipcowego spotkania liderów w Brukseli Polska ma nadzieję, że strona ukraińska rozwieje obawy wyrażane przez sojuszników. Liczymy, że uda się znaleźć satysfakcjonujące rozwiązanie, które otworzy drzwi do potwierdzenia znaczenia współpracy NATO-Ukraina w należytej formie” .

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na koniec, w kontekście innego formatu, o którym mówił Czaputowicz zaznaczono, że generalnie rozważane są „różne warianty”. Zapewniono też, że „Polska nie blokuje z góry żadnych rozwiązań”.

„Sekretarz Generalny NATO rozważa różne warianty, które są konsultowane w gronie sojuszniczym w Kwaterze Głównej NATO. Jako konstruktywny członek Sojuszu, Polska nie blokuje z góry żadnych rozwiązań. Jesteśmy otwarci na różne opcje, akceptowalne dla sojuszników” – oświadcza MSZ.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. ProPatria
    ProPatria :

    Dwa czynniki pozbawione logiki dla polskiej racji stanu (paranoiczna rusofobia, status wasala wobec usa) i mamy na nieszczęście dla naszego kraju kolejne polskojęzyczne nierządy. Ci kretyni doskonale rozumieją, że połączenie sił z ZAWSZE Nam sprzyjającymi Węgrami i totalna walka oraz izolacja z ZAWSZE Nam wrogą dziczą banderowską jest najbardziej korzystną opcją, jednakże pan zza oceanu nie pozwala i nakazuje bezgranicznie wspierać morderczy motłoszek. Zdradziecki p.o. zapłaciło za to klęską, czas na butnych wyznawców nawiedzonego. Brak znajomości historii i niewyciąganie odpowiednich wniosków zawsze drogo kosztuje. Jak już ktoś na forum powiedział: „pis po jedno ZŁO”.

  2. gotan
    gotan :

    „W kontekście przygotowań do lipcowego spotkania liderów w Brukseli Polska ma nadzieję, że strona ukraińska rozwieje obawy wyrażane przez sojuszników. Liczymy, że uda się znaleźć satysfakcjonujące rozwiązanie, które otworzy drzwi do potwierdzenia ..” Czyli masło maślane…Banderlandia w wysokim stopniu kwitnie wśród matołków PiSowskich w każdym z ministerstw…..Na to wszystko trzeba „kijów samobijów”…które popędzą tych zdrajców w otchłań bajki pt.”Kije samobije”…Kumacie?