MON w piątek poinformował, że Polska Grupa Zbrojeniowa i PGZ Stocznia Wojenna dokończą budowę ORP „Ślązak” czyli dawnej korwety Gawron.

Podpisana w tym tygodniu umowa z Polską Grupą Zbrojeniową i PGZ Stocznia Wojenna ma pozwolić przekazanie okrętu „Ślązak” Marynarce Wojennej RP. Przewiduje ona przeprowadzenie prób portowych, morskich oraz zdawczo-odbiorczych okręt. Mają się zacząć one w lipcu tego roku a zakończyć przekazaniem okrętu Marynarce Wojennej do końca marca 2019 r.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1211.62 PLN    (5.5%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Służby prasowe MON w komunikacie przypomniały, że minister Błaszczak wielokrotnie podkreślał, że Marynarka Wojenna RP wymaga modernizacji sprzętowej, a jej rozwój jest jednym z priorytetów.

CZYTAJ TAKŻE: Budowa ORP Ślązak wstrzymana. Okręt nie wejdzie do służby w tym roku?

Mariusz Błaszczak w trakcie swojego wystąpienia przy okazji święta Marynarki Wojennej podał, że budowa okrętu patrolowego Ślązak dobiega końca, a minister osobiście podjął ostatnie decyzje związane z wdrożeniem okrętu do służby w Marynarce.

Zrobimy wszystko, żeby jak najszybciej polska Marynarka Wojenna dysponowała jak najlepszym sprzętem. Sprzętem takim, który daje gwarancje bezpieczeństwa. Marynarka Wojenna jest ważna dla niepodległości Polski, ważna dla zapewnienia bezpieczeństwa Polsce i Polakom – powiedział Mariusz Błaszczak.

Korweta ORP „Ślązak” budowana na niemieckiej licencji niemal od początku tego wieku ostatecznie będzie okrętem patrolowym. Jednostka liczy 95 m długości i 13 m szerokości oraz 1800 t wyporności. Ma rozwijać prędkość około 30 węzłów, a jej uzbrojenie stanowi 76-milimetrową armata OTO Melara, dwa 30-milimetrowe działka Marlin-WS, cztery wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych krótkiego zasięgu Grom oraz cztery wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm. Jej zadaniami będzie patrolowanie i ochrona torów podejściowych do polskich portów, a także kontrola morskich szlaków żeglugowych w ramach sił NATO. Ma być również wykorzystywana do zwalczania piractwa i terroryzmu morskiego.

Okręt, który zyskał u marynarzy przydomek ORP „Nigdy”, budowany jest w gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej (obecnie PGZ Stocznia Wojenna) od kilkunastu lat co kosztowało kilkaset mln zł.

Kresy.pl / rp.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Pol_AK
    Pol_AK :

    @KazimierzS Mało powiedziane. I chyba za 700mln miało być 10 szt, w końcu miała być 1 sztuka, a teraz podróbka bo to nie miało być to… Nie mówiąc już o kupieniu elektroniki już parę lat temu, którą jeszcze nie wiedzieli kiedy zamontują a gwarancja szła od daty zakupu…