PGZ zapowiada gwałtowne zwiększenie produkcji pojazdów Jelcza i ujawnia zaawansowane rozmowy o dużym zagranicznym kontrakcie. Chodzi o Grecję.

Jelcz systematycznie zwiększa produkcję, a według PGZ w najbliższych latach zapotrzebowanie na pojazdy tej marki może sięgnąć nawet 10 tys. sztuk. Grecja ma być zainteresowana zakupem tysiąca samochodów w ramach programu SAFE, a polska spółka – zdaniem Grupy – jest w stanie zrealizować tak duże zamówienie – informuje w piątek serwis Defence24.pl. PGZ podkreśla również, że dzięki współpracy z BAE Systems Dezamet zacznie wytwarzać amunicję najwyższej klasy.

O aktualnych możliwościach i planach rozwoju poinformowali przedstawiciele Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz PGZ podczas spotkania Parlamentarnego Zespołu ds. rozwoju Huty Stalowa Wola i Dezametu Nowa Dęba. Część produkcji Jelcza odbywa się w zakładach Autosan należących do HSW.

Mirosław Michalski z PGZ, przewodniczący rady nadzorczej Jelcza, wskazał, że z planowanych blisko 300 pojazdów w Autosanie udało się wykonać ponad 200, „mimo trudnego rozbiegu”. Jak dodał, w przyszłym roku oczekiwania są znacznie wyższe – chodzi o setki pojazdów w skali roku. Za wykonalne uznał osiągnięcie poziomu 500–1000 aut produkowanych rocznie w Sanoku. W Autosanie powstawać mają głównie pojazdy dwuosiowe. Michalski ocenił łączne zapotrzebowanie na różne modele Jelcza na około 10 tysięcy sztuk. Produkcję mają wspomagać także Rafako i Wielton.

Jak przekazał, „Jelcze są przedmiotem rozważanego, ale już zaawansowanego zamówienia zagranicznego” – Grecja chce nabyć około tysiąca pojazdów. Kontrakt miałby być współfinansowany z programu SAFE. Michalski podkreślił, że Jelcz stale zwiększa moce produkcyjne, a przedsiębiorstwo przygotowuje się do uruchomienia trzeciej zmiany. „Mają na to finansowanie, to nie jest kwestia palcem na wodzie pisana, tylko bardzo konkretne zamówienie. Jeśli uda się je dopiąć i zrealizować od strony produkcyjnej, to byłby duży sukces” – ocenił.

Jak podkreśla Defence24.pl, o współpracy z BAE Systems mówił Przemysław Olton z PGZ. Wyjaśnił, że umowa dotycząca technologii produkcji amunicji 155 mm dla Dezametu została zmodyfikowana względem pierwotnych założeń, a całe konsorcjum produkujące amunicję wielkokalibrową zdecydowało się na partnerstwo z brytyjską firmą. Zapewnił, że „współpraca z tą firmą daje jedną z najnowszych technologii na świecie”, a jednocześnie gwarantuje Polsce suwerenność produkcyjną. „Mówimy o długoterminowej współpracy. Wiążemy się na 40 lat” – podkreślił. Jak zaznaczył, rozmowy są na końcowym etapie, a podpisanie umowy nastąpi w najbliższych dniach.

Zobacz: Wstrząs w Jelczu. PGZ wzmacnia zarząd po serii opóźnień i problemów z dostawami

Rozbudowa zdolności produkcyjnych amunicji 155 mm jest jednym z projektów realizowanych na podstawie ustawy z listopada 2024 r. dotyczącej finansowania zwiększenia mocy wytwórczych amunicji, zawartej pomiędzy MAP a PGZ. Dotychczas z przewidzianych ponad 1,3 mld zł wypłacono 737 mln zł.

Olton przyznał, że „w związku z rozpoczęciem współpracy z BAE Systems pojawiają się opóźnienia”, ale – jak zaznaczył – partner zagraniczny ma zapewnić przyspieszenie dalszych etapów prac oraz najwyższą jakość produktu. Wyraził przekonanie, że korzyści będą większe niż przesunięcia harmonogramu. „Nie mam wątpliwości, że Dezamet po tym projekcie będzie inną firmą niż dotąd” – dodał.

Nowa inwestycja wiąże się z planem zatrudnienia 100 nowych pracowników – 30 w przyszłym roku, 50 w 2027 roku i kolejnych 20 w 2028.

Rosną także kadry w HSW: w połowie 2023 roku zatrudniano tam około 1000 osób, a 1 grudnia liczba ta wzrosła o niemal 300. W Stalowej Woli zatrudnienie zwiększyło się z 550 do 620 osób, a w Autosanie – z niespełna 400 pracowników do 562.

Czytaj: Problemy z dostawami Jelcza i ponad 10 mln kar. Media: Opóźnienia mogą zagrozić kluczowym programom Wojska Polskiego

defence24.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności