Szef resortu zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że rząd będzie zwiększać benefity dla osób zaszczepionych na koronawirusa, a zarazem rozważa ograniczenia dostępu do różnych usług publicznych, w tym świadczeń medycznych, dla niezaszczepionych.

W opublikowanej w piątek rozmowie z tygodnikiem „Wprost” minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że rząd PiS będzie zwiększać benefity dla osób zaszczepionych na koronawirusa. Dodał, że polskie władze będą postępować „podobnie jak inne kraje w Europie, które przygotowują już takie plany”.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Ministra zapytano, czy w Polsce, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, zostaną wprowadzone specjalne legitymacje zaszczepionych. Odpowiedział, że na razie w planach jest wprowadzenie w aplikacji Internetowe Konto Pacjenta kodu QR, który każdy zaszczepiony będzie mógł mieć w pamięci swojego telefonu. Dodał, że w razie potrzeby odpowiednią informację będzie można wydrukować, dzięki czemu osoby nie korzystające ze smartfonów będą mogły mieć go fizycznie przy sobie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Dopytywany, czy rząd ma „plan B” w sytuacji, gdyby większości społeczeństwa nie udało się przekonać do szczepień, Niedzielski odpowiedział, że w wielu krajach toczy się dyskusja ws. ograniczenia dostępu do różnych usług publicznych dla niezaszczepionych.

– I my to też rozważamy – przyznał szef resortu zdrowia. – Na przykład tylko zaszczepieni będą mieć uproszczony dostęp do pewnych świadczeń medycznych. Nie dotyczy to oczywiście nagłych i krytycznych sytuacji.

Minister powiedział też, że nie planuje szczepić się przed kolejką i jego zdaniem, uda mu się to najwcześniej „w okolicach wakacji”.

Pierwsze szczepienia w Polsce na koronwirusa z wykorzystaniem preparatu Comirnaty, opracowanego przez firmy Pfizer i BioNTech ruszyły 27 grudnia 2020 roku rano.

Czytaj także: Pierwsze szczepionki przeciwko Covid-19 w Polsce. Morawiecki: „zrobiliśmy wielki krok w walce z epidemią”

Pierwsza transza szczepionek, która dotarła do Polski, zawierała 10 tysięcy dawek. Kolejny transport ma zawierać 300 tysięcy dawek. We wtorek premier Mateusz Morawiecki poinformował, że 1,5 mln dawek szczepionki na Covid-19 powinno trafić do Polski do końca stycznia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

15 grudnia rząd przedstawił Narodowy Program Szczepień. „Dokładnie tydzień temu w Europie pierwsza Brytyjka została zaszczepiona przeciw COVID-19. To symboliczna data. Cieszymy się, że w końcu do tego doszło. To bardzo ważny moment, w którym Europa przystępuje do kontrofensywy. Dołączamy do grona państw w ramach całej UE, które już w styczniu włączą się do procesu szczepienia” – oświadczył wówczas premier.

Zgodnie z jego założeniami dobrowolnym i bezpłatnym szczepieniom będą podlegać dorośli i dzieci w wieku od 12 lat.Przewiduje on, że w pierwszej kolejności zaszczepieni będą m.in. pracownicy sektora ochrony zdrowia (np. lekarze, pielęgniarki i farmaceuci), pracownicy DPS-ów i MOPS-ów, a także personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych.

Jak pisaliśmy, z końcem 2020 roku w wywiadzie dla agencji Interfax-Ukraina, wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy, Jewhen Jenin powiedział, że Polska może przekazać Ukrainie 1,5 mln dawek szczepionki przeciwko koronawirusowi.

PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz