Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Nagranie ukraińskiego Mirage’a 2000-5F lecącego na małej wysokości może wskazywać na użycie francuskich maszyn w misjach uderzeniowych. Kluczowe znaczenie ma amunicja AASM-250 Hammer, która dzięki napędowi rakietowemu pozwala atakować cele z większej odległości. Francja wcześniej potwierdziła, że Mirage’e przekazywane Ukrainie będą kompatybilne z tym uzbrojeniem – przekazał portal The War Zone.
Na Ukrainie nowo opublikowane nagranie francuskiego myśliwca Mirage 2000-5F lecącego na bardzo małej wysokości może wskazywać, że maszyny tego typu zaczęły wykonywać także misje uderzeniowe powietrze–ziemia. Dotychczas ukraińskie Mirage’e pokazywano głównie w zadaniach powietrze–powietrze, w tym przy zwalczaniu rosyjskich dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu i pocisków manewrujących.
Some of the first footage of a French-supplied Mirage 2000-5F in Ukrainian service conducting a strike mission on the eastern frontline.
Oficer Sił Zbrojnych Ukrainy Denys Jarosławski ocenił, że sprowadzanie migrantów zarobkowych może doprowadzić do głębokich zmian demograficznych na Ukrainie. Wskazał, że niedobór pracowników już teraz skłania firmy do zatrudniania cudzoziemców z Azji. Odniósł się także do zjawiska ograniczania aktywności zawodowej przez część mężczyzn w wieku poborowym z obawy przed mobilizacją.
Wojskowy ocenił, że trwająca wojna oraz zmiany na rynku pracy prowadzą do niedoboru lokalnych pracowników, a przedsiębiorstwa coraz częściej szukają zastępstwa poza granicami kraju. „Ta migracja zarobkowa, to katastrofa w dłuższej perspektywie” — powiedział Denys Jarosławski.
Według Jarosławskiego niektórzy ograniczają aktywność zawodową i unikają formalnego zatrudnienia w obawie przed kontaktem z instytucjami odpowiedzialnymi za mobilizację, co dodatkowo pogłębia niedobór pracowników na rynku pracy.
Cztery rosyjskie satelity wojskowe Kosmos 2610–2613 wykonały manewry, które ustawiły je w płaszczyźnie orbitalnej zbliżonej do satelity radarowego ICEYE-X36. Obiekt należy do firmy ICEYE, która dostarcza dane rozpoznawcze zachodnim rządom i siłom zbrojnym, w tym Ukrainie. Manewry opisał Greg Gillinger, emerytowany oficer wywiadu kosmicznego Sił Powietrznych USA.
W maju na niskiej orbicie okołoziemskiej cztery rosyjskie satelity wojskowe zmieniły swoje orbity tak, aby znaleźć się w pozycji umożliwiającej zbliżenie do radarowego satelity rozpoznawczego ICEYE-X36. Manewry satelitów Kosmos 2610–2613, opisane przez Grega Gillingera z Integrity ISR i Ars Technica, dotyczą obiektu należącego do firmy ICEYE, wspierającej m.in. Ukrainę danymi rozpoznawczymi.
Czytaj też: ICEYE idzie po wielki kontrakt. Europa chce własnych oczu w kosmosie
SBU i Policja Narodowa rozbiły osiem nowych schematów unikania mobilizacji w różnych regionach kraju. Według śledczych organizatorzy procederu oferowali poborowym fałszywe dokumenty, fikcyjne orzeczenia o niezdolności do służby i pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy. (more…)
Władze Ukrainy, w tym jej prezydent, nie ukrywają, że brakuje im skutecznych antyrakiet. Ponieważ dostawy z USA stały się szczupłe, Kijów zwrócił się do innego państwa.
Agencja informacyjna UNIAN podała za Bloombergiem, że władze Ukrainy zwróciły się do Niemiec o przekazanie dodatkowych kilkudziesięciu pocisków systemu Patriot. Miałoby się to dokonać na mocy specjalnej umowy. Zakładałaby ona, że w zamian za pociski do Patriotów dziś, Ukraińcy przekażą w przyszłości Niemcom swoje pociski antyrakietowe, które dopiero opracowują.
„Rząd niemiecki analizuje wniosek Ukrainy i nie podjął jeszcze decyzji, choć ogłoszenie może nastąpić tuż przed lub w trakcie szczytu NATO w lipcu” - twierdzi Bloomberg.
Komisja Europejska i Polska naciskają na Berlin w sprawie stopniowego zniesienia kontroli granicznych. Niemcy odrzucają te wezwania i zapowiadają jedynie elastyczność na wybranych odcinkach tras.
We wtorek w Brukseli Komisja Europejska opublikowała opinie dotyczące tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych strefy Schengen, w których wezwała dziewięć państw do podjęcia działań prowadzących do stopniowego znoszenia obowiązujących od dłuższego czasu ograniczeń. Komisja uznała, że choć środki te zostały wprowadzone z uzasadnionych powodów związanych z bezpieczeństwem i presją migracyjną, powinny pozostać rozwiązaniem wyjątkowym i tymczasowym. Opinia Komisji została skierowana do Austrii, Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Norwegii, Słowenii i Szwecji.
Polska również naciska na Berlin w sprawie ograniczenia kontroli. Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk ocenił, że zmniejsza się liczba argumentów za ich dalszym utrzymywaniem.
Żadna strata zwłaszcza dla Polaków na Kresach.A ta Schmidt-Rodziewicz podejrzewam będzie podobnie się “zajmować” Polakami za granicą.Dobrze że tak jak na Żmudzi SAMI potrafią sobie radzić.Obojętne kto z PiS obejmie to stanowisko to będzie nadal wchodzil bandersynom i szaulisom w 4 litery.
Strata może żadna, ale dla mnie i tak zły znak. Wygląda na to, że nawet werbalny banderosceptycyzm wystarczy, aby dostać kopa w górę i zostać zastąpionym Panną Nikt.
Dokładnie. Dworczyk jaki był, ale coś tam dla sprawy kresowian zwłaszcza tych z terenów dzisiejszej UPAdliny zrobił ! Oczywiście na ile naczelnik pozwolił – chwała mu za to !
Pan Dworczyk idzie na kolejne stanowisko, a zupełnie anonimowa posłanka przejmuje niezwykle prestiżową Komisję ds. Polonii. Teraz dwa lata będzie poznawać temat. A potem będą nowe wybory. Nowe rozdanie. Czy to nie jest kpina z Kresowiaków?
Krypto miłośnik banderowców awansuje. No comments.
Nic nie zrobił w sprawie Polaków na Kresach, tylko mącił i mydlił oczy. Ani dla Polaków na Kresach ani w Rosjii i innych byłych republikach ZSRR, zesłańców i potomków zesłańców. Jakoś repatriacja do Polski idzie tak opornie, zupełnie inaczej niż ściąganie banderowców do Polski z UPAdliny.
W moim mniemaniu Michał Dworczyk,jako historyk miał nieśmiałe przebłyski świadomości banderowskiej bezczelnoęci.Nie miał jednak charyzmy,autorytetu,na pasku chodził,dlatego często nas zwodził.Niestety mięczak z niego,nigdy nie lekceważy,zawsze nasłuchuje Kaczafiego.Dlatego, półśrodki,niezdecydowanie,czasem zakłamanie pozostawia po sobie.Dworczyk jako historyk nie potrafił wybić się na niezależną myśl prawdy,wolał kulić ogon,posłusznie kierować się węchem zapachów wodza swego.Nawet taka niemrawa w sprawie banderyzmu Dworczyka postawa stała się wrogą dla rządzących Polską banderowskich miłośników,czytaj Giedroycia zwolenników.Co poradzimy,gdy te probanderowskie skurwysyny upatrzyły sobie mordercę i cwela Banderę na bohatera tej lachickiej gminy? Wyrośnięty harcerz Michał Dworczyk z pewnością znajdzie satysfakcję w zabawie OT,chociaż jako ewidentna pierdoła,niczemu w tym dziele OT nie podoła……………….Awansowanie aniołka Kaczora,Anny Szmidt-Rodziewicz,w roli socjologa na szefową Komisji Łączności z Polakami za granicą,to w przypadku Upadliny oddanie pola propagandowej banderowskiej swołoczy w interpretacji zwyrodniałych zbrodni tej upadlińskiej dziczy.Starania Wiatrowycza,Tymy i Deszczycy odnoszą kolejny sukces i sterują polityką zdradzieckiej,zakłamanej pisdzielczej targowicy.