Stany Zjednoczone rozważają zwiększenie dostaw broni na Ukrainę w związku z działaniami Rosji – informuje portal Politico. Ukraińcy proszą m.in. o rakietowe systemy obrony powietrznej Patriot.

Jak napisał w środę portal Politico, Biały Dom rozważa prośby ze strony Kijowa o przysłanie Ukrainie dodatkowego uzbrojenia. Strona ukraińska powołuje się na działania Rosji, która skoncentrowała przy ukraińskich granicach już ponad 100 tys. żołnierzy.

Źródła Politico przyznają, że zapytania ze strony Ukrainy są rozważane, ale sprawa na razie jest na wczesnych etapach. Władze USA nie są skłonne do prowokowania Moskwy na froncie militarnym, stąd niedawno odwołały plany dotyczące wysłania dwóch okrętów wojennych na Morze Czarne.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ukraińscy dygnitarze obawiają się teraz, że publiczna rozbudowa sił rosyjskich w rejonie ukraińskich granic jest czymś więcej niż tylko potrząsaniem szabelką i sygnałem dla Zachodu. Stąd, według Politico, zarówno publicznie, jak i prywatnie, zwracali się do Amerykanów, prosząc o dostarczenie Ukrainie większej ilości broni, żeby móc odeprzeć coraz bardziej realną, ich zdaniem, rosyjską interwencję.

Serwis pisze, że osoba zaznajomiona z tymi prośbami strony ukraińskiej potwierdza, że Ukraińcy oczekują od USA m.in. systemów rakietowych Patriot. Jak pisaliśmy, w ostatnim czasie szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak powiedział amerykańskiemu tygodnikowi Time, że USA powinny przysłać na Ukrainę wyrzutnie Patriot, skoro rozmieszczają je w Polsce. Z kolei szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba twierdzi, że Moskwa w ciągu kilku tygodni będzie gotowa do rozpoczęcia „nowego etapu agresji”.

Informowaliśmy też, że zdaniem ukraińskiego eksperta, Ołeksandra Danyluka, Ukraina „przelewa krew” w obronie Polski, krajów bałtyckich i USA, i stąd zasługuje na większe wsparcie ze strony Amerykanów. Oczekuje od nich np. systemów rakietowych Patriot i Tomahawk, a nawet samolotów F-35.

Urzędnicy, na których powołuje się Politco mówią, że gdyby Rosja próbowała dokonać inwazji na Ukrainę, to Stany Zjednoczone są w stanie szybko wysłać tam dodatkową broń, żeby wzmocnić zdolności obronne sił ukraińskich. Dostępne opcje to m.in. dostawy przeciwpancernych systemów rakietowych Javelin, amunicji i bomb. Jednak nie sfinalizowano żadnych dotyczących tego planów. W tym roku prezydent USA, Joe Biden, zatwierdził wart 125 mln dol. dodatkowy plan dotyczący dostarczania Ukrainie broni śmiercionośnej, w tym dwóch łodzi patrolowych i radaru przeciw-artyleryjskiego.

Przeczytaj: Miliony dolarów pomocy wojskowej dla Ukrainy – Pentagon stawia warunki

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej o tym, że administracja Bidena rozważa wysłanie dodatkowego uzbrojenia Ukrainie, informował dziennik „The Wall Street Journal”. Amerykańscy dygnitarze postrzegają jednak postawę Rosji raczej jako demonstrację, niż sygnał nadchodzącej inwazji. Część amerykańskich ekspertów i byłych wojskowych, m.in. generał w stanie spoczynku Ben Hodges, twierdzą, że zbliża się inwazja. Były dowódca sił USA w Europie krytykuje działania administracji Bidena, a także Francji i Wielkiej Brytanii. Jego zdaniem Moskwa sprawdza, jak daleko może się posunąć i jak ważna jest suwerenność Ukrainy dla nowego prezydenta USA i potrzebne są bardziej zdecydowane działania. Politico powołuje się też na ukraińskie raporty ostrzegające przed ryzykiem inwazji i „ryzykiem prowokacji w stylu gruzińskim przeciwko ukraińskim siłom połączonym na wschodzie”.

Oficjalne wypowiedzi przedstawicieli Pentagonu wskazują, że jest on sceptyczny względem rosyjskich wyjaśnień, że koncentracja wojsk związana jest tylko z ćwiczeniami wojskowymi.

Jak pisaliśmy, zdaniem analityków z International Crisis Group, pełnoskalowa rosyjska inwazja na Ukrainę jest mało prawdopodobna, a „liczebność wojsk i nastawienie (…) nie pasują do szablonu dla inwazji”.

Ich zdaniem, koncentracja sił przez Rosję „może być przygotowaniem gruntu dla impasu, w którym Ukraina musi wybrać pomiędzy nie robieniem niczego w obliczu powtarzających się prowokacji, a działaniem w odpowiedzi, co Moskwa może wykorzystać jako pretekst do dalszej eskalacji”.

Ponadto pisaliśmy, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zwracając się w swoim oświadczeniu do prezydenta Rosji zadeklarował, że jest gotów zaproponować mu „spotkanie w jakimkolwiek punkcie ukraińskiego Donbasu, gdzie trwa wojna”.

Politico.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz