Kontrowersyjny ukraiński biznesmen buduje kolejny zakład przetwórczy w Polsce, choć media pisały, że miał nie płacić sadownikom, a pomimo skutecznego unikania spłaty zaciągniętych na Ukrainie kredytów, dostał nowy w polskim banku – pisze DoRzeczy.pl.

Na portalu DoRzeczy.pl opisano sprawę ukraińskiego biznesmena, Tarasa Barszczowskiego (w artykule nie wymieniono jego nazwiska), który we wsi Brzostowiec na Mazowszu inwestuje w budowę zakładu przetwórczego. Ma to być jedna z największych przetwórni owoców i jagód w Polsce, warta 45 mln zł.

Inwestor działa w naszym kraju poprzez należącą do niego grupę T.B. Fruit Polska. Posiada ona w Polsce dwa zakłady przetwórcze: w Dwikozach i Annopolu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jak napisano, ukraiński biznesmen otrzymał w polskim banku kredyt na budowę zakładu w Polsce, choć jego przeszłość budzi poważne zastrzeżenia. Według portalu, ma na Ukrainie długi, mające wynikać z unikania przez niego spłaty zaciągniętych kredytów. Jest też podejrzewany o doprowadzenie do upadku ukraińskiego Delta Baku.

Grupie T. B. Fruit Polska zarzucano ponadto celowe i długotrwałe opóźnienia płatności za dostawę owoców. W ubiegłym roku UOKiK nałożył na nią ponad 8 mln zł kary za złamanie zakazu stosowania praktyk nieuczciwie wykorzystujących przewagę rynkową.

– Ten facet nie płacił sadownikom za dostawy, a teraz słyszymy, że ma otrzymać kredyt na nowe działanie. A ludzi tutaj prawie z torbami puścił – cytuje swojego informatora DoRzeczy.pl. Wcześniej działania biznesowe firm związanych z ukraińskim przedsiębiorcą opisywał m.in. „Puls Biznesu”.

Sam Ukrainiec działa w branży przetwórstwa owocowego od lat. Na Ukrainie był znany głównie z powodu sporych kłopotów, wynikających z niespłaconych długów i poważnych problemów prawnych. Informowano też, że miał doprowadzić do fikcyjnego upadku firmy, jednocześnie skutecznie unikając spłacania kredytu w ukraińskim Delta Banku. Bank ten upadł w 2015 roku. Jak podano, należące do niego firmy Jabłunewy Dar i Tank Trans miały długo sięgające łącznie około 250 mln euro.

Na Ukrainie trwa dochodzenie w sprawie uchylenia się od spłaty kredytu przez te spółki wobec firmy, która na otwartej aukcji wykupiła długi Ukraińca. „Zarzuca mu się m.in. próbę doprowadzenia do fikcyjnego bankructwa jednej z zadłużonych spółek” – pisze DoRzeczy.pl.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W marcu br. kłopoty Barszczowskiego i jego firm opisał „Puls Biznesu”. Na jego łamach należąca do Ukraińca grupa przetwórstwa owoców zapewnia, że ukraińskie śledztwo nie zaszkodzi jej biznesowi w Polsce. Jak podano, próbuje on pozbyć się zadłużonych firm, m.in. poprzez ogłoszenie upadłości za pomocą pozwów spółki siostrzanej. 12 marca tego roku stały Sąd Arbitrażowy przy Stowarzyszeniu Inwestorów Ukrainy postanowił ściągnąć z ukraińskiego biznesmena na korzyść Investohills Vesta należność w kwocie 75 mln euro, jako poręczyciela umowy kredytowej Delta Banku i Tank Trans.

O planach inwestycji Ukraińca w Brzostowcu informowano szerzej już trzy lata temu, choć jej pierwsze plany ogłoszono w 2013 roku. W 2017 roku Barszczowski w wywiadzie dla portalu „Sady i Ogrody” deklarował, że w nowej przetwórni pod Grójcem docelowo chce przerabiać rocznie około 200 tys. ton jabłek i około 7-8 tys. ton truskawek.

DoRzeczy.pl / pb.pl / portalspozywczy.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Jaki bank udziela takich ryzykownych kredytów? I ma korzystać z funduszu gwarancyjnego? Jeśli Bank kontrolowany jest przez zagranicznego właściciela np niemieckiego to przyczyna może być czysto polityczna po ograniczeniu swobody niemieckim firmą na tym rynku ,a Ukrainiec gra rolę słupa dla Niemców.

  2. Avatar
    jaro7 :

    Przecież wiadomo ze u nas rząd,media i tzw „wymiar sprawiedliwości” traktuje ukrainców i jeszcze pewną nacje z ogromną atencją,uwielbieniem,jak „święte krowy” którym wolno więcej niż …Polakom.I czym zajmują się w tym kraju służby przeznaczone do kontroli takich sytuacji.