3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zezem
    zezem :

    Ja, w tym burdelu, nie wierzę nikomu. Gdzie były tzw. „służby”, kiedy ukraińsko-żydowski złodziej i aferzysta (Timur Mindicz) zahaczył o Warszawę na zasadzie VIPa, uciekając z ukrainy do izraela?
    Gdzie były „niezawisłe” sądy, kiedy puszczono wolno Wołodymyra Żurawlowa, ukraińca podejrzewanego przez Niemcy o międzynarowowy terroryzm?
    Kto roztacza w Polsce parasol ochronny nad ukraińcami o delikatnie podejrzanej przeszłości, jeśli nie sądy i bezpieka?
    Wypocin Chyżego Ruja i jego bandy nie wspomnę, bo kłamstwo mają zakodowane w genach.