Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Departament Stanu USA planuje radykalnie ograniczyć liczbę placówek w Afryce, które będą prowadzić pełną obsługę wizową. Według Associated Press prawie 50 ambasad i konsulatów rozpatrujących obecnie wnioski wizowe ma zostać zredukowanych do 20 regionalnych hubów.
Associated Press podała, powołując się na trzech amerykańskich urzędników oraz wewnętrzną notę Departamentu Stanu, że zmiana została zatwierdzona przez sekretarza stanu Marca Rubio. Ma wejść w życie w czerwcu.
W praktyce oznaczałoby to, że mieszkańcy wielu państw afrykańskich ubiegający się o amerykańskie wizy będą musieli składać wnioski poza krajem zamieszkania albo podróżować do wyznaczonych placówek regionalnych. AP wskazuje, że decyzja może znacząco utrudnić dostęp do usług wizowych na kontynencie, gdzie podróże między państwami bywają kosztowne i czasochłonne.
Boom na sztuczną inteligencję coraz wyraźniej zmienia priorytety największych firm technologicznych i inwestorów związanych z centrami danych.
W oficjalnych deklaracjach nadal dominuje język transformacji energetycznej i redukcji emisji, ale w praktyce coraz większe znaczenie ma jedno kryterium: szybki dostęp do dużych ilości energii elektrycznej.
Najnowszym przykładem jest transakcja DigitalBridge, które ma zostać przejęte przez SoftBank. Firma ogłosiła zawarcie umowy nabycia ArcLight Capital Partners za kwotę do 1,05 mld dolarów. ArcLight jest inwestorem wyspecjalizowanym w energetyce i infrastrukturze elektroenergetycznej w Ameryce Północnej.
Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał we wtorek przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Robercie Metsoli wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie europosła Patryka Jakiego do odpowiedzialności karnej. Wniosek obejmuje także zgodę na jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie.
Duńska firma BlueShadow pracuje z ukraińskimi jednostkami obronnymi nad systemem roju autonomicznych jednostek nawodnych, który ma chronić wybrzeże w rejonie Odessy. Pierwsza eskadra, uzbrojona w pociski i drony przechwytujące, mogłaby wejść do służby na początku 2027 roku.
Jak podał Reuters, projekt ma pomóc w wykrywaniu i zwalczaniu rosyjskich dronów lecących nad Morzem Czarnym w kierunku ukraińskiego wybrzeża.
Według zestawienia serwisu Russia Matters z końca maja, jesienią 2025 roku ukraińskie ataki dronowe miały czasowo wyłączyć niemal 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Nowsze dane Reutersa i Nowej Gaziety Europe wskazują na niższy obecny poziom zakłóceń, choć nadal dotkliwy — od około jednej czwartej do 32 proc. mocy przerobu ropy.
Ukraińskie uderzenia dronowe coraz mocniej ograniczają pracę rosyjskich rafinerii. Serwis Russia Matters podał w raporcie z 30 maja, że według danych z października 2025 roku ataki Ukrainy miały zmusić do wyłączenia niemal 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Portal zastrzegł jednocześnie, że późniejsze szacunki Reutersa wskazywały na znacznie mniejszy spadek realnego przerobu ropy w skali całego roku.
Premier Armenii Nikol Paszynian odrzucił apel o przeprowadzenie natychmiastowego referendum w sprawie opuszczenia kierowanej przez Rosję Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAES).
Apel taki został wystosowany przez liderów pozostałych państw zrzeszenia, do którego należy również Armenia. Apel ten został wydany przez przywódców Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Rosji na szczycie EAES, który odbywał się w Astanie w czwartek i piątek. W przemówieniu transmitowanym na portalach społecznościowych Paszynian oświadczył, że rząd w stolicy Erywaniu będzie kontynuował współpracę w ramach EAES, dopóki wybór między nim a Unią Europejską „nie stanie się nieunikniony” zrelacjonowała Al Jazeera.
Relacje między Armenią i Rosją pogarszają się od lat. Nikol Paszynian od dawna dystansuje się od Moskwy. Premier Armenii oskarża Rosję o to, że nie wsparła go wobec konfliktu z Azerbejdżanem i popiera wejście USA w rolę mediatora rozwiązania konfliktu jego państwa z Azerbejdżanem i stabilizacji Kaukazu Południowego.
Kiedy we Lwowie?…
szkoda tylko że podczas marszu oddano cześć żołnierzom poległym we wrześniu 1939, a nie tym którzy walczyli o polskość i wolność tych ziem w 1918 przeciw sowietom i Ukraińcom, cóż może konsul dostał zgodę na udział w tych uroczystościach jedynie pod tym warunkiem. Niezależnie trzeba docenić że tak wielu Polaków potrafiło się zorganizować i przeprowadzić taki marsz …serce rośnie “Niech żyje Niepodległa” na naszych Kresach