3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zefir
    zefir :

    Zupełnie nie pojmuję obaw niektórych ekonomistów spowodowanych kryzysem rosyjskim.Po embargu na nasze produkty rolne zasadnicze relacje handlowe polsko-rosyjskie,to nasz import nośników energetycznych jak ropa naftowa i gaz.Spadek cen tych nośników nie może być powodem naszych zmartwień,wręcz przeciwnie,to okazja dla bilansu naszego handlu zagranicznego,oraz dla polskiej gospodarki,która winna dać jej impuls do poprawy dynamiki rozwoju.Przecież nasza jeszcze zbyt energochłonna gospodarka,dzięki niskim cenom importowanych nośników energetycznych może tylko poprawić swą konkurencyjnośc.Również odciążenie budżetów indywidualnych konsumentów winno mieć znaczenie dla rządzących i tych ekonomistów.Również wzrost popularnościpartii “radykalnych” na Zachodzie Europy nie może być przerzucany negatywnie na wzrost gospodarczy.Ten wzrost popularności wynika głównie z optyki imigracji,w szczególności islamistów,oraz z dążenia do likwidacji zbędnych i nieefektywnych wydatków. Te radykalne partie Zachodu mogą tylko pomóc wzrostowi gospodarczemu.Jeśli chodzi o Ukrainę to ze względu na skromność wzajemnych relacji handlowych ukraiński kryzys nie może mieć dla Polski istotnego znaczenia gospodarczego.Oczywiście wykluczam tu wpływ nadgorliwości polskich rządzących w angażowanie się w pomoc Ukrainie kosztem polskich podatników i Obywateli-to już nie ekonomia,tylko polityka.Reasumując oceniam,że założony na 2015r wzrost gospodarczy w wysokości,bodajże +3,4% wzrostu PKB jest jak najbardziej realny,chybaże politycy znów coś spieprzą.