Rosja oficjalnie zapowiedziała, że będzie bronić swoich obywateli zatrzymanych w Azerbejdżanie. Jednocześnie Kreml uważa, że Ukraina może próbować wykorzystać sytuację do zaostrzenia napięć między Moskwą a Baku.

Rosja pozostaje w regularnym kontakcie z Azerbejdżanem w sprawie spornych kwestii związanych z zatrzymaniami rosyjskich obywateli – poinformował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podczas środowego briefingu prasowego.

Jak przekazał Pieskow, „aktualnie, Aleksandr Bastrykin, szef Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej, utrzymuje stały kontakt z Prokuratorem Generalnym Azerbejdżanu”.

Pieskow zaznaczył, że Rosja zamierza bronić praw swoich obywateli wszelkimi dostępnymi środkami, w ramach prawa międzynarodowego. „Zamierzamy bronić praw naszych obywateli zgodnie z prawem międzynarodowym, wykorzystując kanały dyplomatyczne oraz wszelkie możliwe środki, by osiągnąć ten cel” – oświadczył.

W trakcie briefingu rzecznik Kremla odniósł się również do możliwego wpływu sytuacji na szerszy kontekst polityczny. „Ukraina spróbuje wykorzystać sytuację, by zaostrzyć istniejące spory między Rosją a Azerbejdżanem” – powiedział Pieskow.

Według Moskwy działania Kijowa mogą mieć charakter destabilizujący i prowadzić do pogłębienia nieporozumień między Rosją a Azerbejdżanem, szczególnie w świetle napięć regionalnych w rejonie Kaukazu Południowego.

Prokurator generalny Azerbejdżanu wszczął postępowanie karne w sprawie podejrzenia torturowania obywateli tego państwa i osób pochodzenia azerskiego przez pracowników organów ścigania Federacji Rosyjskiej, a także “zabójstwa z premedytacją dwóch osób ze szczególnym okrucieństwem”. Postępowanie w tej sprawie ma prowadzić Departament Śledczy azerbejdżańskiej Prokuratury Generalnej.

Transport ciał Safarowów wywołał w Azerbejdżanie manifestację na ich cześć.

Jeszcze w niedzielę władze w Baku odwołały wszystkie wydarzenia kulturalne, jakie w Azerbejdżanie miały realizować rosyjskie podmioty publiczne lub prywatne.

We wtorek azerbejdżańscy funkcjonariusze zatrzymali szereg pracowników bakijskiego biura rosyjskiej agencji informacyjnej Sputnik. W Baku twierdzą, że popełnili oni przestępstwo prowadzenia niezrejestrowanej działalności gospodarczej i legalizowania aktywów pochodzących z przestępstwa.

Tego samego dnia w Azerbejdżanie aresztowano kolejną grupę Rosjan, których ogłoszono podejrzanymi o przemyt narkotyków z Iranu oraz handel narkotykami przez internet. Źródła rosyjskie twierdzą, że w tej grupie zatrzymanych znajdują się przypadkowi ludzie, w tym 40-letni przedsiębiorca Anton Draczow, który w Baku prowadził pralnię chemiczną, 30-letniego Dmitrija Bezugłyj – były informatyk Yandexu i Vkontakte, którym emigrował z Rosji w 2022 r. z obawy przed mobilizacją do wojska i Aleksandr Bajsero, który znalazł się w Baku dopiero niedawno jako turysta na urlopie. Bakijscy śledczy twierdzą, że to przestępcy.

W czasie prezentacji tej grupy zatrzymanych, których azerbejdżańscy funkcjonariusze poddali upokarzającym procedurom, widoczna była krew na twarzy i ubraniu niektórych z nich.

W środę w Rosji kontynuowane były zatrzymania biznesmenów azerbejdżańskiego pochodzenia.

W efekcie ambasador Azerbejdżanu w Rosji został wezwany do jej Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Relacje Azerbejdżanu i Rosji pogorszyły się po omyłkowym uszkodzeniu w grudniu przez rosyjską obronę przeciwpowietrzną samolotu azerbejdżańskich linii lotniczych, który w efekcie rozbił się w Kazachstanie. W wyniku nieprawidłowego działania rosyjskiej obrony zginęło 38 z 67 osób znajdujących się na pokładzie.

Kresy.pl/Anadolu

Tagi: , , ,
forma płatności