Epidemia koronawirusa spowoduje obniżenie tempa wzrostu PKB w 2020 r. do 1,2 proc. – stwierdza główny ekonomista Credit Agricole w Polsce Jakub Borowski. Podkreślił, że prognoza zakłada szybki wzrost liczby chorych w najbliższych tygodniach oraz wygaśnięcie epidemii na przełomie II i III kw. br.

Jak poinformowała w poniedziałek Polska Agencja Prasowa (PAP), Borowski zaznacza: „w naszym scenariuszu przyjęliśmy założenie, że w najbliższych tygodniach będziemy mieli do czynienia z dalszym, szybkim wzrostem liczby chorych, jednak epidemia wygaśnie na przełomie II i III kw. Podobny przebieg epidemii zakładamy również w przypadku innych krajów”.

Według prognozy ekonomistów CA, zawartej w „Makro Mapie 2020-2021”, ograniczony będzie efekt netto epidemii na aktywność gospodarczą w Polsce w I kw. br. Zwiększone spożycie prywatne wynikające z dokonywania zapasów przez gospodarstwa domowe będzie w dużej mierze kompensowało niekorzystny wpływ zamknięcia szkół oraz zmniejszoną wydajność związaną z kwarantannami i innymi środkami.

Zobacz także: mBank obniża o połowę prognozę wzrostu polskiej gospodarki

Borowski zaznacza, że jego zdaniem szkoły będą zamknięte co najmniej przez miesiąc. Dodaje, że spowoduje to znaczący spadek wydatków gospodarstw domowych oraz dochodów (wynika to z konieczności opieki nad dziećmi oraz braku możliwości podjęcia pracy).

„Ze względu na utrzymujące się ograniczenia w funkcjonowaniu gospodarstw domowych, jak również możliwe dalsze rozszerzenie środków ostrożności (np. zamknięcie restauracji, galerii handlowych i ograniczenia w przemieszczaniu się ludności) w drugim kwartale zaobserwujemy wyraźny spadek konsumpcji, o 3 proc. rok do roku” – dodaje.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według autorów przedstawionych szacunków „w największym stopniu zmniejszą się wydatki na dobra trwałe (m.in. sprzęt RTV, AGD, samochody), odzież i obuwie oraz usługi związane z rekreacją, kulturą i gastronomią”. Okres niepewności spowoduje także spadek inwestycji (o 0,2 proc. rdr).

Jak informuje PAP, zdaniem ekonomisty, spowolnienie importu wynikające z osłabienia popytu krajowego i zakłóceń w łańcuchach dostaw, będzie czynnikiem łagodzącym wpływ epidemii na warunki gospodarcze. „Niemniej jednak oczekujemy również spowolnienia eksportu, co przyczyni się do obniżenia wkładu eksportu netto w II kw. Biorąc pod uwagę zarysowane powyżej czynniki, oczekujemy, że PKB spadnie o 0,5 proc. rdr w II kw.” – stwierdził.

Zaznaczył, że epidemia koronawirusa spowoduje wstrząs, który będzie skutkował pogorszeniem warunków na rynku pracy. „Trudna sytuacja finansowa firm będzie oddziaływała w kierunku wolniejszego wzrostu wynagrodzeń oraz spadku zatrudnienia, a tym samym zwiększenia stopy bezrobocia” – stwierdził.

Zdaniem ekonomistów CA, stopniowe ożywienie gospodarcze będziemy mogli zaobserwować wraz z wygasaniem epidemii od III kw. W przypadku konsumpcji nastąpi ono w miarę szybko (mimo, że tempo jej wzrostu będzie kształtowało się poniżej 3 proc. rdr w II poł. br.), ich spadek będzie jednak kontynuowany do końca br.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Borowski zaznacza, że ścieżki wzrostu gospodarczego będą w różnych krajach prezentowały się odmiennie. Po silnym spadku dynamiki PKB w przypadku Chin w I poł. br. (1,0 proc. r/r w I kw. i 2,5 proc w II kw.), nastąpi znaczne ożywienie aktywności gospodarczej w III kw. (7,6 proc.) i IV kw. (8,4 proc.). „Z kolei w krajach strefy euro prawdopodobne jest wydłużenie okresu powrotu aktywności gospodarczej do poziomów sprzed wstrząsu w postaci wybuchu epidemii koronawirusa” – zaznaczył.

Stwierdził także, że wraz z poprawą sytuacji gospodarczej w skali globalnej, zaobserwujemy ożywienie eksportu i importu w Polsce. „Uważamy, że epidemia koronawirusa będzie miała trwały negatywny wpływ na aktywność gospodarczą w Polsce, wykraczający poza II kw. Utracone dochody gospodarstw domowych oraz problemy płynnościowe firm, które w wielu wypadkach mogą przerodzić się w upadłość, będą ograniczały skalę ożywienia wzrostu gospodarczego w II poł. br.” – ocenił, zaznaczając oczekiwanie, że dopiero w II kw. 2021 roku dynamika PKB wróci do poziomu. ok. 3 proc.

Zdaniem ekonomistów CA, ze względu na możliwe rozluźnienie polityki fiskalnej, ich prognoza wzrostu gospodarczego w Polsce może się zmienić w górę.

„Zrewidowaliśmy również w górę naszą prognozę inflacji ogółem w 2020 r. do 3,4 rdr z 3,2 proc.” – zaznaczył ekonomista.

Wyjaśnił, że wpływ na to miało m.in. załamanie cen ropy na rynku światowym. W ocenie ekonomistów CA utrzyma się ono co najmniej do połowy br. Znaczenie miał także spadek dynamiki cen w kategorii żywność i napoje bezalkoholowe w 2020 r. (do 4,8 proc. wobec 4,9 proc. w 2019 r.). W 2021 r. spadnie do 1,2 proc. „Do rewizji naszej ścieżki cen żywności w znacznym stopniu przyczyniło się odłożenie na 2021 r. wprowadzenia tzw. opłaty cukrowej” –  stwierdził Borowski.

Zobacz także: Czarny czwartek na giełdach z powodu koronawirusa

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Stwierdził, że z powodu epidemii zmienił się także scenariusz krajowej polityki pieniężnej. „Oczekujemy, że w 2021 r., a więc horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej inflacja będzie kształtowała się poniżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.)” – zaznaczył.

„Jednocześnie w najbliższych miesiącach będziemy obserwować wyraźne spowolnienie wzrostu gospodarczego. Uważamy, że w takich warunkach RPP podejmie decyzję o obniżce stóp procentowych o 50 pb w II kw. br.” – dodał ekonomista.

pap / wnp.pl / kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz