Związkowcy z koncernu hutniczego ArcelorMittal Poland zapowiadają obronę uprawnień pracowniczych i nie wykluczają protestów. Mimo zapowiedzi wielki piec w Krakowie-Nowej Hucie wciąż nie został ponownie uruchomiony, a od 1 maja w spółce trwa przestój ekonomiczny.

W czwartek zarząd koncernu hutniczego ArcelorMittal Poland wypowiedział Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, obowiązujący w spółce od 10 lat. Przypomnijmy, że spółka ta jest największym producentem stali w Polsce, zatrudniającym ponad 10 tys. osób i kolejne 4 tys. w spółkach zależnych. Jak podaje Radio Kraków, związkowcy zapowiadają jednak obronę uprawnień pracowniczych, a pracownicy z Krakowa rozważają protest.

Władze koncernu twierdzą, że zapisy układu zbiorowego pracy, dotyczące m.in. dodatków za staż pracy, nie były zadowalające ani dla pracowników, ani dla pracodawcy. Spółka chce negocjować nowe porozumienie. To jednak nie podoba się związkom zawodowym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Zdaniem związkowców z ArcelorMittal, wypowiedziany układ zawierał korzystne dla pracowników regulacje dotyczące warunków pracy i płacy. Wykraczały one poza minimum określone w Kodeksie Pracy, dotycząc m.in. określania wysokość i zasady wypłaty różnego rodzaju dodatków do płacy zasadniczej.

Jak podano, związkowcy z krakowskiej huty ArcelorMittal już wywiesili na budynkach plakaty i banery informacyjne. Decyzja o ewentualnym strajku ma zapaść w przyszłym tygodniu, po spotkaniu związków zawodowych.

Krzysztof Wójcik, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników ArcellorMittal Poland powiedział w rozmowie z Radiem Kraków, że „to zagranie poniżej pasa ze strony zarządu”. Jego zdaniem dotychczasowy układ można było poprawić. Zarząd spółki poinformował, że jest gotów zasiąść do negocjacji w tej sprawie. Okres wypowiedzenia umowy trwa 12 miesięcy. Przedstawiciele koncernu zapewniają, że w tym czasie postanowienia dotychczas obowiązującego układu będą w dalszym ciągu stosowane, a warunki zatrudnienia pracowników nie ulegną zmianie.

Sytuacja ArcelorMittal Poland, która już wcześniej była trudna, pogorszyła się w związku z kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa. Od 1 maja do końca lipca w spółce trwa przestój ekonomiczny. Pracownicy otrzymują od 60 do 80 procent wynagrodzenia, w zależności od okresu przebywania na tzw. postojowym. Spółka może przez ten czas korzystać z instrumentów wsparcia w ramach rządowej tarczy antykryzysowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„W poczuciu odpowiedzialności za firmę pracownicy zgodzili się na wyrzeczenia. Tymczasem w zamian pracodawca postanowił jeszcze głębiej sięgnąć do ich kieszeni. Problemy w firmie nie zaczęły się jednak w momencie nastania pandemii tylko znacznie wcześniej” – powiedział Jerzy Goiński, szef Solidarności w dąbrowskim oddziale AMP.

Wcześniej, koncern poinformował o odłożeniu w czasie ponownego uruchomienia wygaszonego od dwóch miesięcy wielkiego pieca w Krakowie, który pierwotnie, według informacji z lutego br., miał ruszyć w drugiej połowie marca. Nieoficjalnie mówiło się nawet o potrzebie zwiększenia zatrudnienia.

Przypomnijmy, że wielki piec hutniczy w Krakowie Nowej Hucie został wygaszony w listopadzie ub. roku, z uwagi na coraz gorsze warunki rynkowe. Mówiono wówczas o wielomiesięcznym postoju. Związkowcy z zakładu wyrażali obawy, że w ciągu najbliższego kwartału 1,5 – 2 tys. ludzi może stracić pracę. Zapowiadano, że w tym czasie część załogi będzie na postojowym (otrzymując jednak tylko 60 proc. wynagrodzenia po 40 dniach postoju), część zostanie zagospodarowana na miejscu, czyli w Krakowie, a inni mieli jeździć do Dąbrowy Górniczej.

Na początku maja 2019 roku informowaliśmy, że koncern ArcelorMittal zapowiedział wstrzymanie od września produkcji w hucie w Krakowie. Wszystko w ramach ogólnej redukcji produkcji przez stalowego potentata. ArcelorMittal to największy producent stali na świecie. W ubiegłym roku zakłady tego koncernu wyprodukowały 92,5 mln ton stali. Koncern powstał po przejęciu spółki Arcelor przez indyjski Mittal Steel, który w 2005 r. przejął krakowską hutę. Jest on też właścicielem wielkiej huty w Dąbrowie Górniczej. Wraz z hutą w Krakowie, odpowiadają one razem za połowę całej polskiej produkcji stali i wyrobów stalowych. Eksperci zwracali uwagę, że ponowne włączenie wygaszonego pieca to kosztowne przedsięwzięcie, a w podobnych przypadkach nie podejmowano się już tego i zakłady pozostawały nieczynne. Przypomnijmy, że produkcja stali ograniczana jest też w hucie „Łaziska” na Górnym Śląsku. Na początku czerwca wygaszono tam trzy piece produkcyjne. Powody są podobne do tych, co w Krakowie-Nowej Hucie, czyli wzrost cen energii oraz uprawnień do emisji CO₂.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Czytaj więcej: RMF: To koniec hutnictwa w Polsce? Rosną koszty i import ze wschodu, spada produkcja

Przytaj także: Indyjski koncern stalowy zwolni tysiące pracowników w Europie

ArcelorMittal Poland skupia około 70 proc. potencjału produkcyjnego polskiego przemysłu hutniczego. Poza hutami w Krakowie i Dąbrowie Górniczej posiada też zakłady hutnicze w Sosnowcu, Świętochłowicach i Chorzowie. Ponadto, własnością koncernu są Zakłady Koksownicze Zdzieszowice – największy producent koksu w Europie. AMP zatrudnia ok. 11 tys. osób, a wraz ze spółkami zależnymi ponad 13 tys. Od czasu prywatyzacji ArcelorMittal Poland zainwestował w polskie huty ponad 7 mld zł, z czego ponad 3 mld w Krakowie.

Przedstawiciele ArcelorMittal w ub. roku wzywali też rząd do podjęcia działań na rzecz ratowania rynku hutniczego w Polsce. Zaznaczali, że od początku 2019 roku ceny uprawnień do emisji CO2 przekroczyły 25 euro za tonę – to wzrost o około 230 proc. względem początku 2018 roku. Inne przyczyny wymieniane przez spółkę to wprowadzenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa 25-procentowych ceł na stal sprowadzaną do Stanów Zjednoczonych, a także coraz większy napływ tańszej stali rosyjskiej. Według RMF FM, w 2018 roku z Rosji sprowadziliśmy stal i produkty stalowe za blisko miliard euro.

radiokrakow.pl / wnp.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Bez cła „węglowego” na stal spoza UE proponowanego przez Morawieckiego europejskie stalownie nie wytrzymają konkurencji i padną jako ofiary niemieckiego „marzenia”. Ciekawe jak zamierzają stać się monopolistą w UE w produkcji stali, produkcję cukru w Polsce udało się im znacznie wygasić i przenieść do Niemiec.