21-letni obywatel Ukrainy usłyszał zarzut oszustwa metodą „na pracownika banku”. Pieniądze wyłudzone od kobiety trafiły na konto otwarte przez podejrzanego podczas krótkiego pobytu w Sochaczewie. Poszkodowana straciła 20 tys. zł.

Komenda Powiatowa Policji w Sochaczewie poinformowała w środę, że 21-letni obywatel Ukrainy jest podejrzany o udział w oszustwie, w wyniku którego mieszkanka województwa dolnośląskiego straciła blisko 20 tys. zł.

Sprawa wyszła na jaw po zgłoszeniu jednego z banków. Komenda w Sochaczewie została powiadomiona o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Z zawiadomienia wynikało, że bank otrzymał wniosek o zwrot środków od innej instytucji finansowej, w której rachunek posiadała pokrzywdzona kobieta.

Według ustaleń policji do kobiety zadzwoniła osoba podająca się za pracownika banku. Rozmówca przekonywał, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane. Następnie kobieta została połączona z rzekomym specjalistą z działu bezpieczeństwa, który poinformował ją o próbie wykonania z jej rachunku przelewu na kwotę blisko 20 tys. zł.

Policja podała, że oszust prowadził rozmowę tak, aby wywołać u pokrzywdzonej poczucie zagrożenia. Kobieta została poinstruowana, że podanie kodu autoryzacyjnego pozwoli anulować nieuprawnioną transakcję. W rzeczywistości kod został wykorzystany do zatwierdzenia przelewu.

W toku postępowania ustalono, że pieniądze trafiły na rachunek otwarty przez 21-letniego obywatela Ukrainy podczas jego krótkiego pobytu w Sochaczewie. Środki zostały następnie wypłacone na terenie Warszawy.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił śledczym na przedstawienie mężczyźnie zarzutu oszustwa popełnionego wspólnie i w porozumieniu z inną osobą. Prokurator zastosował wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze.

Za oszustwo grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Zobacz: Dwóch Ukraińców podejrzanych o oszustwa metodą „na BLIK”. Trafili do aresztu

mazowiecka.policja.gov.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności