Pozwolenia na loty do Moskwy trasą omijającą Białoruś otrzymały m.in. francuskie i austriackie linie lotnicze, obsługujące połączenia z Paryża i Wiednia.

W sobotę agencja Tass podała, powołując się na swoje źródło we francuskich liniach lotniczych Air France, że Rosja zezwoliła temu przewoźnikowi na prowadzenie połączeń pasażerskich na trasie Paryż-Moskwa z pominięciem przestrzeni powietrznej Białorusi. Zgoda obowiązuje od tego weekendu.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Ostatnio Air France anulowało swoje loty na trasie z Paryża do Moskwy od środy do piątku włącznie. Firma tłumaczyła, że loty odwołano z przyczyn technicznych, po tym jak Rosja nie zdołała zatwierdzić nowej trasy lotu, omijającej Białoruś.

Francuski przewoźnik zawiesił swoje loty na Białorusią zgodnie z rekomendacją Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego, wydaną w związku z decyzją o sankcjach wobec Białorusi podjętą na ostatnim unijnym szczycie. Podobnie postąpiło wiele innych europejskich linii lotniczych.

Wcześniej pozwolenie na lądowanie w Moskwie otrzymały austriackie linie lotnicze, obsługujące loty z Wiednia do stolicy Rosji. Loty, na które zgody póki co wydawane są codziennie, odbywają się z pominięciem Białorusi. Przedstawiciele Austrian Airlines są jednak przekonani, że Rosja wyda zgody na kolejne loty.

Przypomnijmy, że w czasie poniedziałkowego szczytu UE, przywódcy państw unii zdecydowali o nałożeniu kolejnych sankcji na Białoruś. Przestrzeń powietrzna UE ma zostać również zamknięta dla białoruskich linii lotniczych. Decyzja zapadła po tym, jak samolot linii Ryanair został w niedzielę zmuszony do awaryjnego lądowania na lotnisku w Mińsku. Na jego pokładzie podróżował białoruski opozycyjny aktywista i bloger Raman Pratasiewicz, który został zatrzymany przez białoruskie służby. Jako oficjalną przyczynę awaryjnego lądowania strona białoruska podała informację o bombie na pokładzie samolotu, która nie potwierdziła się. Zdarzenie wywołało oburzenie na arenie międzynarodowej.

Tass / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz