Szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin skomentował informacje o tym, że zleceniodawcą podpalenia węgierskiego ośrodka w Użhorodzie na Zakarpaciu miał być niemiecki dziennikarz powiązany z AfD.

Radio RFE/RL podało, że zleceniodawcą podpalenia węgierskiego ośrodka w Użhorodzie na Ukrainie miał być niemiecki dziennikarz Manuel Ochsenreiter. Jak informowaliśmy, tak zeznał przed krakowskim sądem Michał P., Polak oskarżony o zorganizowanie tego zamachu. Wcześniej TVP Info pisało, że niemiecki zleceniodawca przekazał Michałowi P. 1000 euro. O tym, że nazwisko Niemca pojawia się w akcie oskarżenia, było wiadomo wcześniej, lecz władze oficjalnie nie potwierdzały, że chodzi o Ochsenreitera.

W poniedziałek doniesienia na ten temat skomentował na Facebooku szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin.

„Zbyt wcześnie, by wyciągać wnioski o wszystkich, którzy byli zamieszani w podpalenie węgierskiego centrum kulturalnego na Zakarpaciu. Jednak to, że podczas przesłuchań przed sądem pojawiło się nazwisko niemieckiego dziennikarza, który pracuje dla niemieckiej prawicowej partii AfD, realnie pokazuje złożoność i skalę rosyjskich działań hybrydowych” – uważa szef MSZ Ukrainy, który zamieścił na ten temat wpis na portalu społecznościowym. Zaznaczył, że „to muszą sobie wreszcie uświadomić wszyscy, w tym nasi węgierscy partnerzy”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Nadszedł czas, by Europa systemowo zastanowiła się nad tym, jak przeciwstawić się Moskwie, która na terytorium wolnego świata robi wszystko, co chce” – napisał Klimkin.

W poniedziałek w Krakowie ruszył proces trzech Polaków oskarżonych o zorganizowanie i dokonanie podpalenia siedziby Towarzystwa Węgierskiej Kultury Zakarpacia w Użhorodzie na Ukrainie w lutym ub. roku. Prokuratura oskarżyła w związku z podpaleniem 28-letniego Michała P., 22-letniego Adriana M. i 26-letniego Tomasza S. o terroryzm.

Według RFE/RL Ochsenreiter jest redaktorem naczelnym niemieckiego magazynu „Zuerst!” (Najpierw!). W ostatnich miesiącach pracował także jako konsultant deputowanego Bundestagu z ramienia AfD Markusa Frohnmaiera. Według tego medium Ochsenreiter często występuje w rosyjskich państwowych mediach jako komentator, wypowiadając się korzystnie z punktu widzenia rosyjskich władz. Ma mieć także związki z, jak to określono, „prawicowymi działaczami” w Polsce, w tym z szefem partii Zmiana Mateuszem Piskorskim.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Niemiecki dziennikarz w mediach społecznościowych nazwał doniesienia o swoim udziale „bzdurą”. Jego prawnik powiedział RFE/RL, że Ochsenreiter nie ma żadnej wiedzy o jakichkolwiek zarzutach wobec swojej osoby ze strony polskich władz, nie wie też nic o obciążających go zeznaniach Michała P.

Jak pisaliśmy wcześniej, według ustaleń śledztwa prowadzonego przez Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Michał P., posiadający wyższe wykształcenie jako specjalista ds. bezpieczeństwa, miał wykonać zlecenie polegające na „wywołaniu zakłócenia ustroju Ukrainy i pogłębienia podziałów narodowościowych pomiędzy Ukraińcami i Węgrami”. Miał też sfinansować przestępstwo o charakterze terrorystycznym, przekazując dwóm innym Polakom, Adrianowi M. i Tomaszowi Sz. wynagrodzenie o wysokości 1000 złotych w zamian za podpalenie budynku Towarzystwa Węgierskiej Kultury Zakarpacia w Użhorodzie oraz namalowanie na nim symboli neonazistowskich. Pieniądze, według śledczych, miały zostać przeznaczone na „zakup paliwa do podpalenia budynku”. P. miał też przekazać dwóm mężczyznom „telefony komórkowe, karty sim oraz kurtki i zlecił, aby nagrać zdarzenie”. Cytaty, według portalu TVP Info, pochodzą z dokumentów sprawy.

Z ustaleń śledczych wynikało także, że zleceniodawcą podpalenia był „niemiecki dziennikarz, działający prawdopodobnie na rzecz rosyjskich służb specjalnych”, chociaż w części zeznań pojawiały się stwierdzenia, że „kasę” dostali „od Węgrów”. Również w trakcie akcji, po pierwszej nieudanej próbie podpalenia budynku w Użhorodzie P. miał zachęcać bezpośrednich sprawców do drugiej próby pisząc, że „Węgrzy nie są zadowoleni”.

Facebook.com / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz