Wiążący charakter orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE nie może być kwestionowany na podstawie konstytucji, prawa krajowego lub orzeczeń sądów krajowych – oświadczył rzecznik KE Adalbert Jahnz, w kontekście realizacji postanowienia Trybunału w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN.

W czasie wtorkowej wideokonferencji Komisji Europejskiej (KE) padło ze strony jednej z dziennikarek pytanie dotyczące postanowienia TSUE, w kwestii zawieszenia przepisów o Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w dyscyplinarnych sprawach sędziów w Polsce – podaje Polska Agencja Prasowa (PAP). Zapytała co KE może zrobić z faktem, iż „Izba Dyscyplinarna SN ciągle działa”, a kwestionowane jest orzeczenie TSUE. „Postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE jest wiążące – staje się natychmiastowe i musi zostać wykonane przez dane państwo członkowskie. Wiążący charakter orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE nie może być kwestionowany na podstawie narodowych konstytucji, prawa krajowego lub orzeczeń sądów krajowych” – odpowiedział rzecznik Komisji.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej na początku kwietnia orzekł, że Polska ma w trybie natychmiastowym zawiesić funkcjonowanie przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej SN w sprawach dyscyplinarnych sędziów. KE złożyła wniosek o tymczasowe zawieszenie do momentu wydania wyroku. Polski rząd tłumaczył, że wniosek jest nieuzasadniony.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Postanowienie nie stanowi jeszcze ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie sporu pomiędzy Polską a Komisją Europejską. Jest jedynie tymczasową decyzją do czasu wydania wyroku ostatecznego. Kolejnym etapem będzie wyznaczenie przez TSUE daty rozprawy, następnie rzecznik generalny TSUE przedstawi opinię, sędziowie Trybunału wydadzą później ostateczny wyrok.

Zdaniem TSUE, mimo że rozstrzygniecie nie jest jeszcze ostateczne, to argumenty podnoszone w skardze przez KE  „wydają się prima facie (na pierwszy rzut oka) niepozbawione poważnej podstawy”. Zdaniem Trybunału dotyczą one bowiem braku istnienia gwarancji niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, pytany po decyzji o postanowienie, że odpowiednie analizy zostaną podjęte przez rząd. Odpowiedź zostanie przekazana zgodnie z procedurami – w stosownym czasie. Zapowiedział także skierowanie zapytania do Trybunału Konstytucyjnego. Będzie ono dotyczyło tego, do jakiego stopnia TSUE może wydawać wyroki zabezpieczające tego typu.

„Z całą pewnością skierujemy do Trybunału Konstytucyjnego, który jest najwyższą instancją odwoławczą, zapytanie w tej sprawie – do jakiego stopnia instytucja taka jak TSUE może wydawać wyroki zabezpieczające takie jak ten, który dzisiaj do nas dotarł” – oświadczył Morawiecki.

Dzień później pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf wezwała Izbę Dyscyplinarną SN do natychmiastowego powstrzymania się od rozpatrywania wszelkich spraw.

Izba Dyscyplinarna SN skierowała 10 kwietnia do Trybunału Konstytucyjnego pytanie prawne dotyczące możliwości stosowania przez TSUE środków tymczasowych, które dotyczą funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich UE.

Zobacz także: TSUE: Informacje o karach dla Polski nie pochodzą z Trybunału

pap / fakty.interia.pl / kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz