Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński oświadczył, że opcja weta wobec unijnego pakietu „Fit for 55” wchodzi w grę. Zaznaczył jednak, że nie chce w tej chwili tego rozstrzygać.

Prezes PiS został zapytany w wyemitowanej we wtorek rozmowie w Polskim Radiu24, czy w związku z tym, że Krajowy Plan Odbudowy nadal nie jest zaakceptowany przez Komisję Europejską, Polska może zawetować unijny pakiet „Fit for 55”. Kaczyński zaznaczył, że nie chce w tej chwili rozstrzygać, lecz „na pewno tego rodzaju opcja też wchodzi w grę”. Wskazał, że należy brać pod uwagę, że ze wszystkich krajów UE, Polska znajdowała się na starcie w najgorszej sytuacji – podaje PAP.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Zrobimy wszystko, co trzeba, ale jest kwestia tempa. Próbuje się narzucić takie tempo, które nie doprowadzi do tego, że Polska będzie miała mniejsze emisje, tylko doprowadzi do tego, że – używając znanego powiedzenia – pójdziemy z torbami” – powiedział Kaczyński. Podkreślił, że Polska buduje elektrownie gazowe, a także elektrownie wiatrowe na Morzu Bałtyckim. Będzie również budować energetykę atomową.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

W październiku prezes PiS deklarował, że Polska będzie musiała „podjąć walkę” w sprawie pakietu klimatycznego „Fit for 55”. Z kolei premier Węgier Viktor Orban wyrażał opinię, że pakiet „zniszczy europejską klasę średnią”.

„Ogłoszony w lipcu przez Komisję Europejską pakiet pod nazwą „Fit for 55” („Gotowi na 55 procent”) to zestaw propozycji legislacyjnych służących dostosowaniu unijnej polityki klimatycznej, energetycznej, użytkowania gruntów, transportu i podatków do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych netto o co najmniej 55 proc. w perspektywie roku 2030 r., wobec poziomu z roku 1990″ – przypomina PAP.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że 14 lipca Komisja Europejska ogłosi nowe limity emisji CO2 dla pojazdów. Nieformalne informacje rynkowe wskazują, że rozważany jest scenariusz przewidujący redukcję o 60 proc. dla nowych samochodów do 2030 roku i o 100 proc. do 2035. „Byłby to wyrok śmierci wydany na silniki spalinowe, a koszty społeczne tej decyzji będą gigantyczne” – podkreślał Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Nowe limity są elementem pakietu „Fit for 55”. UE chce przyspieszyć działania w kierunku zeroemisyjnej mobilności. Oznaczałoby to całkowite przestawienie europejskiego przemysłu motoryzacyjnego na produkcję samochodów elektrycznych.  SDCM zwraca uwagę, że uderzyłoby to w polskie fabryki.

PAP / wnp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz