Szef Indyjskiej Organizacji Badań Kosmicznych (ISRO), Kailasavadivoo Sivan, podczas środowej konferencji prasowej poinformował media, że czterech przyszłych indyjskich astronautów w połowie stycznia rozpocznie szkolenie w Rosji.
Cała czwórka to piloci wojskowi, którzy przeszli wielomiesięczny proces selekcji mający wyłonić odpowiednich kandydatów do udziału w pierwszym indyjskim locie załogowym na orbitę okołoziemską. Indyjskim władzom zależy na tym, by misja uświetniła 75. rocznicę uzyskania niepodległości, która przypadnie na dzień 15 sierpnia 2022 roku. Dzień ten stanowi nieprzekraczalny termin realizacji, a wstępna data pierwszego indyjskiego lotu załogowego w kosmos wyznaczona została na grudzień 2021 roku. Wtedy Indie staną się czwartym krajem, obok Rosji, USA i Chin z możliwością wysyłania ludzi w przestrzeń kosmiczną.
CZYTAJ TAKŻE: Rosjanie wyślą Węgra w kosmos
Sivan na konferencji prasowej ujawnił także plany przeprowadzenia przez Indie w 2020 roku 25 misji kosmicznych. Wśród nich ma być m.in. testowy lot pojazdu załogowego, a także wystrzelenie sondy do badań Słońca. Planowane jest także wystrzelenie księżycowej sondy Chandrayaan-3, na której misję rząd przyznał dodatkowe fundusze w wysokości 2,5 mld rupii (ok. 35 mln dolarów). Rozpoczęcie misji Chandrayaan-2 w lipcu 2019 roku poprzedził nieudany start sondy. W 2008 roku dzięki misji Chandrayaan potwierdzono występowanie na księżycu zamarzniętej wody.
Wystrzelenie sondy naukowej Aditya-L1 mającej przez 5 lat badać Słońce planowane jest na połowę tego roku. W grudniu przetestowana ma zostać kapsuła załogowa, którą w 2021 roku w kosmos polecą pierwsi indyjscy astronauci. Oprócz tego Indie wystrzelą 10 satelitów (także szpiegowskich i telekomunikacyjnych) oraz przeprowadzą testy rakiet nośnych.
Lot załogowy jest kolejnym krokiem w rozwoju indyjskiego programu kosmicznego. Od lat 80. Hindusi zbudowali już dwa systemy satelitarne. INSAT służy przede wszystkim do telekomunikacji i meteorologii, IRS ma natomiast dużo szersze zastosowanie – od operacji wojskowych po monitorowanie szlaków morskich. IRSO zajmuje się także komercyjnym umieszczaniem ładunków na orbicie okołoziemskiej i działalnością naukową (m.in. badania Marsa prowadzi orbiter Mangalyaan, a na orbicie okołoziemzkiej znajduje się teleskop kosmiczny Astrosat).
W kwietniu 2019 roku Rzeczpospolita informowała o napięciu na linii NASA-Indie. Przedstawiciele NASA określili wtedy zniszczenie przez Indie jednego z indyjskich satelitów (Indie jako czwarty kraj na świecie przetestowały broń do niszczenia satelitów) jako “coś strasznego”, co może zagrozić Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Indie zapewniły wtedy, że satelita został zniszczony na niskiej orbicie, co oznacza, że jego szczątki nie były zagrożeniem ani dla ISS, ani dla innych satelit.
Kresy.pl/Gazeta Prawna/space24.pl/Rzeczpospolita































