Hollywood przypomina o swoich korzeniach w Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych poprzez film dla pisarza, który był jej członkiem.

W filmie „Trumbo” przemysł Hollywood przedstawia swojego bohatera, Daltona Trumbo. Jest to postać autentyczna, która w 1970 r. wypowiedziała się przeciwko tzw „czarnej liście” (liście osób powiązanych z przemysłem filmowych i podejrzanych o związki z Komunistyczną Partią Stanów Zjednoczonych) określając ją jako „kreującą ofiary”.
Trumbo był członkiem partii komunistycznej, w pełni finansowanej poprzez Związek Radziecki, a która przez lata 30te posiadała silną sieć powiązań w całym Hollywood. Kiedy w 1939 Stalin razem z Hitlerem dokonał inwazji na Polskę i państwa Bałtyckie oraz wydał wielu niemieckich komunistów żydowskiego pochodzenia w Hollywood była to jedyna szansa by czysto wyjść z partii komunistycznej. Trumbo z niej nie skorzystał, zmieniając się w tzw. „artystę zaangażowanego politycznie”. W czasie inwazji niemieckiej na Wielką Brytanię Trumbo napisał nowelę w której bohater wypowiedział się przeciwko pomaganiu brytyjczykom. Kiedy Hitler zaatakował „wujka Joe” Trumbo zmienił swoje nastawienie o 180 stopni, było to w czasie szczytu sowieckiego uwielbienia kiedy powstawały filmy takie jak „Thirty seconds over Tokyo” czy Mission to Moscow”.Po wojnie Trumbo i inni wiedzieli jak skończyli komuniści żydowskiego pochodzenia lecz wybrali drogę ignorowania lub obrony stalinowskich zbrodni.
Amerykański przemysł filmowy wielokrotnie pokazywał, że nie zależy mu na odkłamywaniu stalinowskich zbrodni i uczczeniu pamięci ich ofiar. Hagiograficzny film „Trumbo”, jest ukoronowaniem stosunku całego Hollywood do stalinizmu i jego zbrodni.

providencejournal.com/ kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz