W sprawach dostaw energii Polska uchodziła za wzór… okazuje się, że ta podziwiana w Europie strategia prowadziła w ślepą uliczkę – twierdzi niemiecki dziennik „Handelsblatt”. Według niego, Polsce może zabraknąć gazu i być może będzie musiała prosić o pomoc Niemcy.

W środowym wydaniu niemieckiego dziennika gospodarczego „Handelsblatt” opublikowano artykuł, według którego sytuacja Polski, jeśli chodzi o zabezpieczenie dostaw gazu, wbrew deklaracjom rządu nie jest dobra.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1516 PLN    (6.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„W sprawach dostaw energii Polska uchodziła za wzór” – pisze gazeta. Zaznacza, że gdy Rosja odcięła dostawy gazu do Polski, „rząd w Warszawie bezzwłocznie podjął środki zaradcze” oraz, że gazociąg Baltic Pipie, opisany jako „ratunkowy rurociąg do Skandynawii”, był na ukończeniu. Jednak w ocenie „Handelsblatt” plan polskiego rządu nie wypalił, zaś w Polsce panuje dziś energetyczny chaos:

„Zerwane kontrakty, kłopoty z Norwegami, techniczne opóźnienia, bezradność. Następna zima może być bardzo zimna, a kraj nie ma planu B, aby zaopatrzyć swoich mieszkańców i swoją gospodarkę w gaz”.

Przeczytaj: Niemcy zakontraktowały dostawy gazu z Norwegii. Polska wciąż negocjuje

 

Gazeta przypomina, że Polska dość spokojnie zareagowała na odcięcie od dostaw rosyjskiego gazu, licząc na swoją infrastrukturę energetyczną, czyli terminal LNG w Świnoujściu oraz budowany gazociąg Baltic Pipe.

„Ale teraz okazuje się, że ta podziwiana w Europie strategia prowadziła w ślepą uliczkę” – twierdzi autor artykułu, Mathias Brueggmann. Jak twierdzi, PGNiG nie był w stanie kupić odpowiedniej ilości gazu, który ma popłynąć Baltic Pipe, z powodu wysokich cen surowca. Gazeta przytacza słowa premiera Mateusza Morawieckiego, mówiącego, że ceny norweskiego gazu są „chore”. Przywołuje jednocześnie zarzuty polskiej opozycji, oskarżającej PGNiG o zaniechania ws. kontraktów gazowych.

Według „Handelsblatt”, teraz może stać się to, co jeszcze niedawno wydawało się nie do pomyślenia – Polska będzie musiała prosić o pomoc Niemcy i „szukać wsparcia w sprawie energii akurat w tym kraju, który z powodu swojej zależności gazowej od Rosji był besztany na arenie międzynarodowej”.

Gazeta pisze też, że sytuację mają pogarszać również problemy techniczne z innymi projektami energetycznymi. Chodzi m.in. o późniejsze niż planowano wznowienie wydobycia z duńskiego złoża Tyra II oraz złóż norweskich, gdzie chciał pozyskiwać gaz PGNiG.

„Ta katastrofa nie powstrzymuje jednak premiera Morawieckiego przed piętnowaniem dotychczasowej polityki energetycznej Niemiec” – zaznacza „Handelsblatt”, przypominając w tym kontekście niedawną wypowiedź szefa rządu, w której podkreślił, że projekt Nord Stream destabilizuje Europę.

Przeczytaj: Niemiecki europoseł chce, by Polska podzieliła się gazem z Niemcami

Czytaj także: Polska podzieli się gazem z Niemcami? Fogiel: „Jakieś rozwiązania tego trzeba będzie znaleźć”

Interia.pl / DW / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. r2d2
    r2d2 :

    ciekawe, ponieważ niedawno inny przedstawiciel Niemiec, mówił coś o potrzebie podzielenia się z Niemcami gazem z Polskich magazynów.
    cyt.
    „Niemiecki europoseł CSU Markus Ferber stwierdził w środę, że nie potrzeba więcej wskazówek KE w kwestii oszczędzania energii, lecz ważne jest, by „solidarnie zorganizować dystrybucję gazu w Unii Europejskiej”. Jego zdaniem taki obowiązek mają w szczególności kraje takie jak Polska, które posiadają niemal w całości wypełnione magazyny gazu.”
    źródło: https://kresy.pl/wydarzenia/niemiecki-europosel-chce-by-polska-podzielila-sie-gazem-z-niemcami/?swcfpc=1