Izraelski dziennik „Haaretz” informuje, że to na stanowczą prośbę prezydenta Rosji Władimira Putina, premier Izraela Benjamin Netanjahu powstrzymał się od dalszych działań militarnych na terenie Syrii.

Jak informuje „Haaretz”, „W sobotnie popołudnie, po drugiej fali bombardowań Sił Powietrznych Izraela przeciwko syryjskim i irańskim instalacjom w Syrii, wysoko postawieni izraelscy urzędnicy nadal byli nastawieni bojowo i wydawało się, że Jerozolima rozważa dalszą akcję militarną. Dyskusja na ten temat zakończyła się niedługo po rozmowie telefonicznej między Putinem a premierem Benjaminem Netanjahu”.

W trakcie rozmowy, jak podaje „Haaretz”, Putin powiedział Netanjahu, aby unikał ruchów, które mogłyby zainicjować „nową rundę niebezpiecznych konsekwencji dla regionu”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Rosjanie są również zaniepokojeni bliskością izraelskich bombardowań do miejsc, gdzie służą ich żołnierze i doradcy, w tym do bazy T-4 w pobliżu Palmyry, gdzie zbombardowano irański posterunek kontrolny, z którego wystrzelono pocisk przeciwlotniczy” – podaje „Haaretz”.

Izraelski dziennik podkreśla, że fakt, iż Netanjahu musiał ustąpić po telefonie Putina, „pokazuje po raz kolejny, kto jest prawdziwym szefem na Bliskim Wschodzie. Podczas gdy Stany Zjednoczone pozostają wielkim nieobecnym w regionie, szukając spójnej amerykańskiej polityki zagranicznej, Rosja dyktuje jak ma wyglądać bieg spraw”.

Dziennik spekuluje, że w trakcie rozmowy, Putin w sposób jednoznaczny dał Netanjahu do zrozumienia, że Rosja zbyt wiele zainwestowała sił i środków, aby utrzymać przy władzy Baszszara Asada, aby teraz patrzeć obojętnie na izraelskie próby zdestablizowania sytuacji w Syrii.

Podkreśla, że Netanjahu nie chce konfrontacji z Rosją. „Wystarczy mu konfrontacja z Iranem” – zaznaczył „Haaretz”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ostra reakcja Iranu na oskarżenia Izraela

Kresy.pl / Haaretz




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz