Nie mam wątpliwości, że musimy rozwiązać ten problem, by stosunki polsko-amerykańskie weszły w jeszcze lepszą fazę – wicepremier Jarosław Gowin ponownie wypowiedział się krytycznie ws. ustawy o IPN. Przyznał też, że rząd miał wątpliwości odn. elementów ustawy dotyczących zbrodni ukraińskich nacjonalistów.

W piątek na antenie TVN24 wicepremier Jarosław Gowin był pytany m.in. o kwestię relacji polsko-izraelskich. Jak powiedział, „doszło do pewnych nieporozumień między stroną polską i izraelską”, a „błędy komunikacyjne były popełnione po obu stronach”.

Gowin kolejny raz odniósł się też kwestii nowej ustawy o IPN, którą coraz częściej i coraz mocniej krytykuje. Jego zdaniem, może ona zepsuć kontakty polsko-izraelskie. Uważa, że jej intencja jest słuszna, ale potrzebne są poprawki. Zaznaczył, że pierwotnie polski rząd miał wątpliwości jedynie wobec części ukraińskiej ustawy o IPN, penalizującej tzw. kłamstwo wołyńskie i umożliwiającej ściganie za propagowanie w Polsce banderyzmu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

– Jedyne nasze wątpliwości dotyczyły nie kwestii związanych z szeroko rozumianą problematyka holocaustu czy stosunków polsko-żydowskich, tylko mieliśmy wątpliwości dotyczącej tej części związanej z tematyką ukraińską – powiedział Gowin. Dodał, że intencja ustawy jest „bezsprzecznie słuszna”, co mieli przyznać w rozmowach także przedstawiciele strony izraelskiej.

– Nie chciałbym wracać do przyszłości. Dla mnie ważna jest przyszłość. Dla mnie stosunki polsko-izraelskie i szerzej polsko-żydowskie, są bardzo ważne i strategicznie, i politycznie, i moralnie. Ze względu na naszą przeszłość – powiedział wicepremier.

– Nie chciałbym, by ta ustawa dzieliła nas z naszymi współbraćmi w wierze, z narodem, który przez stulecia dzielił swój los z losem Polaków – zaznaczył Gowin. Jednocześnie kolejny raz wyraźnie zauważył, że sprawa ta rzutuje na relacje Polski z USA:

– Nie mam wątpliwości, że musimy rozwiązać ten problem, by stosunki polsko-amerykańskie weszły w jeszcze lepszą fazę.

Czytaj również: Gowin: jeśli rozwiążemy problem ustawy o IPN, w 2-3 lata w Polsce mogą powstać stałe bazy USA

Gowin oświadczył, że ustawa o IPN „musi być w interesie Polski poddana korekcie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przeczytaj: Szef IPN krytycznie o noweli ustawy o Instytucie: IPN stał się jej pierwszą ofiarą

Kilka dni temu w rozmowie z „DGP” wicepremier Gowin powiedział, że Polska ma „unikatową w skali historii szansę zwiększenia polskiego bezpieczeństwa” w „postaci stałej obecności amerykańskich baz NATO”. Amerykanie podnoszą jednak w tym kontekście kwestię napięć z Izraelem ws. ustawy o IPN. Jego zdaniem, ustawa ta powinna zostać „skorygowana”. Gowin wyraził w związku z tym nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny uchyli te zapisy ustawy, które Izraela, USA, a także środowiska żydowskie uznają za najbardziej dyskusyjne.

Wcześniej, w kwietniu br. Jarosław Gowin spotkał się w USA z liderami głównych organizacji żydowskich, w tym AIPAC, B’nai B’rith, American Jewish Committee czy World Jewish Restitution Organization. Zadeklarował, że jeśli TK uzna część spornych przepisów za zgodne z konstytucją, to rząd jest gotów te zapisy zmienić. Mówił też, jakie są oczekiwania środowisk żydowskich względem Polski ws. ustawy 447 i restytucji mienia żydowskiego.

TVN24 / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir
    zefir :

    Co ty Gowin pierdzielisz,o jakich żydowskich współbraciach w wierze smolisz-Ciebie katolika żydowski obłęd opanował.Co do tego mają stosunki polsko-amerykańskie? Co ty człeku bredzisz? Zupełnie zwisają mi tzw kwestie napięć z Izraelem ws.ustawy o IPN.To nigdy nie może być powodem do ewentualnego skorygowania ustawy o IPN.Żyjemy w demokratycznej,suwerennej Polsce w której przedstawicielstwo Suwerena TJ Sejm RP o losach Polaków i Polski decyduje.Ten ,który ustawom sejmowym sprzeciwia się,jak przykładowo Gowin,to Polski zdrajca.Szafot dla zdrajców to słuszna i wcale nie śmieszna sprawa.