W sytuacji kryzysu finansowego w Turcji, który spowodował gwałtowne obniżenie kursy tureckiej liry, władze sprzymierzonego Kataru obiecują zastrzyk finansowy.

Nałożenie przez Waszyngton sankcji na tureckich polityków obciążanych przez amerykańskie władze odpowiedzialnością za niesprawiedliwe, według nich, aresztowanie pastora Andrew Burnsona oraz nałożenie przez USA ceł importowych na produkowane w Turcji aluminium i stal pogłębiło kryzys finansowy w Turcji, który przejawił się szybkim spadkiem wartości tureckiej waluty – liry. Wartość indeksu tureckiej giełdy spadła w tym roku o 40%.

Turcja próbuje poszukiwać kapitału w Chinach. W środę deklarację znaczącego wsparcia tureckiej gospodarki dał władca Kataru Tamim ibn Hamad al-Sani. Emir zapowiedział, że katarskie podmioty zainwestują w Turcji na łączną sumę 15 mld dolarów, jak twierdzi państwowa turecka agencja informacyjna Anadolu, a za nią agencja Bloomberg. Informację tę potwierdził na Tweeterze rzecznika prezydenta Turcji, Ibrahim Kalin. Już tylko informacja o zaangażowaniu małego lecz bogatego emiratu we wsparcie Turcji odniosła natychmiastowy skutek. Wkrótce po opublikowaniu przez Kalina przytaczanego wpisu kurs tureckiej liry do dolara wzrósł o 5,5%.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Deklaracja władz Kataru potwierdza trwałość sojuszu łączącego emirat z Półwyspu Arabskiego z Turcją. Oba państwa koordynują politykę na całym Bliskim Wschodzie. Turcja i Katar popierają te same ugrupowania zbrojne w wojnach w Libii i Syrii. Gdy Arabia Saudyjska wprowadziła w zeszłym roku wraz ze swoimi sojusznikami blokadę Kataru, co mogło być przygotowaniem do agresji na to państwo, Ankara jednoznacznie stanęła po stronie Dohy. Turcy wysłali wówczas do Kataru swoich żołnierzy.

bloomberg.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz