Portal Poświęcony publikuje artykuł zarzucający ks. Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu m.in. antysemityzm i nawołujący polskie służby specjalne i władze kościelne, by „ostatecznie i skutecznie nakazały mu milczenie”.

W artykule „Złe skłonności i źli znajomi księdza Isakowicza-Zaleskiego” przedstawiono wywód, z którego mają wynikać skłonności antysemickie znanego duchownego. Miał on na portalu społecznościowym przytoczyć „jawnie antysemicką wypowiedź”dotyczącą Prezydenta Ukrainy Petro Poroszenko, co ma wpisywać się w „lansowanie (…) propagandy rosyjskiej”. Część wywodu poświęcona jest kwestiom rzekomych powiązań duchownego z szeregiem osób i organizacji, które autor traktuje zbiorczo jako prorosyjskie, czy wręcz podejrzane o ścisłą współpracę z Rosją. „Czy ksiądz Isakowicz-Zaleski nimi świadomie dowodzi, czy jest przez nich wykorzystywany, jest pytaniem otwartym. Działalność środowiska skupionego wokół księdza Isakowicza-Zalewskiego oddala, a nie przybliża rozliczenie zbrodni ukraińskich nacjonalistów podczas drugiej wojny światowej”– czytamy.

Formułowane są również zarzuty pod adresem samego księdza Isakowicza-Zaleskiego: „propagowanie nienawiści etnicznej przeciwko narodowi ukraińskiemu, a teraz, jak się okazuje, antysemityzm, to dla katolika i nie tylko grzech poważny. Na to są paragrafy zarówno w prawie świeckim, jak i w prawie kanonicznym”.

Autor artykułu głośno wzywa również do działania polskie służby specjalne i władze kościelne: „(…) oczekiwałbym od władz państwowych, w tym od służb zajmujących się bezpieczeństwem Państwa, by szczegółowo przyjrzały się otoczeniu księdza, a od władz kościelnych, by ostatecznie i skutecznie nakazały mu milczenie. Ta szkodliwa dla polskiej Racji Stanu dywersja musi się skończyć (…)”.

Artykuł ukazał się kilka dni temu jako post na serwisie społecznościowym. Wczoraj portal Fronda.pl zdecydował się na jego opublikowanie.

Fronda.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

32 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    kp :

    Merytorycznie rzecz ujmując zadania polski wobec Ukrainy wg autora artykułu są takie. Polska ma wspierać Ukrainę, np. dostarczać jej broń (pewnie za darmo), bo walczymy ze wspólnym wrogiem. Otóż Rosja nam zagraża i jest to oczywiste, ale Polska nie może skutecznie wesprzeć Ukrainy, bo nie ma takiego potencjału gospodarczego, militarnego i społecznego. Decyzje są w rękach możnych – USA, także gdy chodzi o bezpieczeństwo Polski. Wszystko inne to iluzje, którym autor w swoim bezmyślnym zapale uległ. Polska może wyjść przed szereg, co często miało miejsce (za naszą i waszą wolność), a tego nie powinna robić, a raczej silnie wzmacniać swój potencjał obronny. Według autora artykułu jedyną przeszkodą przeprosin Polski przez Ukrainę za Wołyń jest postawa księdza, a tymczasem prawda jest inna. Na Ukrainie pomniki bandery są faktem, a nie wymysłem i część Ukraińców (jak duża?) nawiązuje do nazistowskiego banderyzmu. Powiedzmy wprost – nie myślą oni nawet o jakichkolwiek gestach wobec Polski za Wołyń. W tej części artykuł jest więc chybiony. Pytanie kolejne, dlaczego polskie rządy nie stawiały sprawy Wołynia i nadal tego nie czynią oraz dlaczego nie czyni tego portal „fronda”, a tylko czynią to nieliczni?

    • Avatar
      ruskiagent :

      Nie, Rosja obecnie dla Polski zagrożeniem nie jest. Dlaczego? A dlatego, że jak już dawno zauważono, pieniądz rządzi światem, a budżet FR jest oparty głównie na dochodach ze sprzedaży gazu ziemnego. A Rzeczpospolita Polska kupuje dużo tego gazu, i to po horrendalnej cenie, ale płaci za niego sumiennie, tak samo jak cały Zachód. Rosyjskie wojska mogą w każdej chwili zaatakować całą zachodnią Europę, i w miesiąc ją podbiją, tylko co z tego, jeżeli miesiąc po owym zwycięstwie Federacja Rosyjska zbankrutuje, bo nie będzie kto miał kupować od niej gazu?

        • Avatar
          ruskiagent :

          Może i sprzęt częściowo przestarzały, ale w warunkach wojny na pełną skalę lepszy. Trzeba pamiętać, że większość wyposażenia w armiach krajów zachodnich jest pomyślana na okoliczność pacyfikacji typu Irak czy Afganistan, jest tak droga że nie stać jej użytkowników na zgromadzenie większych zapasów amunicji(której zawsze dużo trzeba, co z tego że taki ppk. Spike na poligonie osiąga trafialność rzędu 90%, skoro w warunkach bojowych to spadnie pewnie do ok 50% jeśli nie mniej). Poza tym armie krajów na zachód od Polski są w stanie całkowitego rozkładu moralnego i są zarzynane kolejnymi cięciami finansowymi(taka armia holenderska nie posiada ani JEDNEGO czołgu!), do służby na siłę upycha się kobiety(pewnie zaraz zaczną również homoseksualistów i inne „mniejszości”…), Bundeswehra posiada mniej czołgów niż Wojsko Polskie(które tych co ma nie potrafi wykorzystać), w armii francuskiej są problemy z muzłumanami, tak można wymieniać w nieskończoność. Poza tym nie liczy się tyle sprzęt, co jego wykorzystanie: w 1939 roku Niemcy dysponowali nieśmiesznymi parodiami czołgów zwanymi Pzkpfw I i II, i bez trudu rozjechali dysponujące świetnymi czołgami 7TP, ale nie mające pomysłu jak je wykorzystać Wojsko Polskie. A jeśli chodzi o broń masowego rażenia, to z nią będzie raczej tak jak z gazami bojowymi w czasie II Wojny Światowej: wszyscy mieli, ale nikt nie wykorzystał bojąc się, aby przeciwnik nie użył swoich.

          • Avatar
            xxx :

            Skoro sprzęt przestarzały to i mniej skuteczny, prawda że zachód ma problemy z armią, chyba najgorzej sprawy się mają obecnie u Niemców. Nie zmienia to faktu że na morzu Rosjanie nie mięli by nic do powiedzenia, trzeba też pamiętać że amerykanie mają swoje wojska na terytorium Europy zachodniej, co groziło by Rosji również konfrontacją z USA co już przesądza wynik wojny na niekorzyść Rosji. Zresztą głupotą było by atakować Francję czy Wielką Brytanie które posiadają broń masowego rażenia, groziłoby to wojną nuklearną. Niemcy w czasie inwazji na Polskę mięli bardzo dobre czołgi produkcji Czechosłowackiej PzKpfw 38(t) lub jak to woli LT vz. 38, które były lepszą konstrukcją zarówno od Pzkpfw I i II jak i polskiego 7TP, natomiast co do 7TP była to średnio udana konstrukcja, niestety dowództwo polskie zamiast skoncentrować wszystkie siły pancerne w jednym miejscu porozrzucało je po kilku miejscach, nie zmienia to faktu że Niemcy mięli problemy z naszymi pancerniakami i ponieśli znaczne straty ale ta kampania była z góry przegrana przez dominacje Niemców w powietrzu, braku pomocy ze strony sojuszników, ataku ZSRR i błędach polskiego dowództwa.

          • Avatar
            ruskiagent :

            Akurat na czołgach czeskich wz. 38 jeździła tylko jedna dywizja bodajże, ginęły one w masie pz I i II. A co do morza, to zależy od zasięgu rosyjskiego lotnictwa. A jeśli o amerykanów chodzi, to obecnie są oni pod względem wojskowym kolosem na glinianych nogach: w ich armii występują podobne patologie co w europejskich, przy czym do masowego upychania kobiet dochodzą jeszcze homoseksualiści, a uzbrojenie jest jeszcze bardziej wyspecjalizowane do pacyfikacji partyzantki. Jeszcze raz piszę, że armia FR jest przygotowana do normalnej wojny, armie NATO zaś nie, i szybko się to nie zmieni. A poza tym pozostają jeszcze politycy: w razie wojny, gdy Putin będzie odbierał defiladę w Paryżu to przywódcy zachodni jeszcze nie będą mogli wypracować wspólnego stanowiska…

          • Avatar
            xxx :

            Dominowały w wojsku niemieckim liczebnością Pzkpfw I i II, ale od 1 do 25 września (ostateczne straty zapewne były wyższe) udało nam się zniszczyć łącznie 84 czołgów LT vz. 35 i LT vz. 38 produkcji czechosłowackiej, więc brały dość znaczny udział w walkach. A co do strat niemieckich sił pancernych to nie było tak że „bez trudu rozjechali dysponujące świetnymi czołgami 7TP, ale nie mające pomysłu jak je wykorzystać Wojsko Polskie” w samej tylko bitwie pszczyńskiej, niemiecka 5. Dywizja Pancerna straciła około 86 – 95 czołgów. Z organizacją i dowodzeniem u amerykanów czy Brytyjczyków nie jest aż tak źle, zapewne to amerykanie w ramach NATO przejęli by główne dowództwo nad wojskami sojuszu, czy Rosyjska armia była by lepiej dowodzona? możliwe że tak, ale według mnie przewaga sprzętowa i rosyjska doktryna wojenna nie licząca się ze stratami własnymi, przesądziła by o wyniku wojny.

          • Avatar
            ruskiagent :

            Główną słabą stroną armii NATOwskich jest zatracenie wyższych poziomów dowodzenia: dywizja, korpus, armia, co obecnie stanowi przyczynę klęski Ukraińców w wojnie domowej(bo jak mają zwyciężyć gdy każda brygada a nawet batalion działa na własną rękę, niezależnie od siebie, co doprowadza w efekcie do okrążenia przez mniej licznego przeciwnika). Zresztą tak samo było w Wojsku Polskim w 1939: gdy dzięki sanacji do dowództwa doszli ludzie mający kwalifikację co najwyżej na dowódcę kompanii(no, może w przypadku takiego marsz. Śmigłego-Rydza może batalionu), a odsunięto dowódców który się wykazali czymś innym niż lizusostwem wobec tow. Ziuka(chociażby gen. Rozwadowski, który zwyciężył Bitwę Warszawską w czasie gdy Piłsudski pił i płakał w swoim dworku, a gdy już się otrząsnął to przestraszony zmienił plan generała, który zakładał uderzenie na bolszewików z dwóch stron celem ich okrążęnia, tak, że uderzenie z jednej strony trafiło w próżnię i bolszewikom udało się uciec). I w efekcie Wojsko Polskie w którym organizacja kończyła się na dywizji, w którym zlikwidowano korpusy, które nie mogło skoordynować działań zostało szybko rozbite przez teoretycznie niedużo mocniejsze, ale znacznie lepiej dowodzone wojska niemieckie(bo należy pamiętać, że gdyby nie brak koordynacji poszczególnych związków, Wojsko Polskie mogłoby się utrzymać dużo dłużej, co z pewnością by zniechęciło tow. Stalina do najazdu, a Francuzów i Anglików zachęciłoby do czegoś nieco większego niż do głośnych i stanowczych wyrazów oburzenia.

  2. Avatar
    alek :

    Frondy, niezależne i republiki atakują już wszystkich kto ich nie ucałuje w d**pę. Lista poszkodowanych jest naprawdę długa. Widząc skalę tej paranoicznej nagonki oraz zauważając fakt, że te jeśli chodzi o kwestię ukraińską wypisują to samo co michnikoidy, nikt się na to już nie nabiera po za fanatycznymi czytelnikami Strefy Wolnego Słowa SBU, więc pozostały apele do władzy ludowej o interwencję jak za czasów stalinowskich. Zabrakło jeszcze cytatu z odrąbywaniem ręki podniesionej na jedyną słuszną Władzę.

  3. Avatar
    m92 :

    Współpraca Gazety Polskiej i Frondy z obcym wywiadem, która zagraża bezpieczeństwu naszego Państwa i jest szkodliwa dla polskiej Racji Stanu- tym powinny zająć się polskie służby specjalne. Gazeta… już zasłużyła sobie na nagrodę, teraz o tą samą nagrodę stara się Fronda. Po za tym nie zauważyłem, żeby jakakolwiek inna organizacja została nagrodzona przez służby np. amerykańskie, rosyjskie czy niemieckie.

  4. Avatar
    zefir :

    Z art.Frondy,pl przebija jad nienawiści,kłamstwa i niemoc.Ten portal przejmuje wzorce ukraińskie i już stawia do raportu władze państwowe ze względu na zmyślone i judaszowskie powody.Ostatnio parlament Izraela uchwala ustawę,że jego obywatelem może być tylko żyd.Jakoś nie słyszałem protestów portalu Fronda przeciw ewidentnemu rasizmowi i nadrzędności etnicznej w tym niby demokratycznym kraju.Fronda.pl wprawdzie dostrzega enigmatyczne zbrodnie ukr.nacjonalistów podczas IIW.Ś.Nie dostrzega jednak,że te zbrodnie miały bestialski charakter i dotyczyły setek tysięcy cywilnych Polaków,w tym dzieci,oraz że były dziełem OUN-UPA mającej mir i glorię u współczesnych Ukraińców,z jej prezydentem.Wszelka krytyka nazibanderyzmu ukraińskiego nie ma nic wspólnego z prorosyjskością.Bezpieczeństwo państwa polskiego może być zagrożone dywersją ukr. nacjonalistów,zaś polską Racją Stanu jest z tym skończyć.Ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski wpisuje się swym polskim patriotyzmem w polską Rację Stanu.

      • Avatar
        zefir :

        Tagore,tagore,syntetyczy umyśle,5,6mln w USAi 4,7mln jewrejów w Izraelu,nie licząc ich w innych państwach globu,powiedzą,że Izrael to republika parlamentarno-gabinetowa,w której ustrój państwa uregulowany jest Ustawami Zasadniczymi tworzacymi blok konstytucyjny.Tam nie ma mowy o władzy stanu duchownego w tym państwie,co jest charakterystyczne dla teokracji,jak w Iranie.Tam ponoć wolnośc i demokracja kwitną.Nawet w raporcie Freedom House Izrael otrzymał notę „2” wolności w 7-miostopniowej skali,w której „1”to maks.wolności,zaś „7” to minimum wolności.Teraz po ustawie,że ob.Izraela może być tyko żyd ocena tej wolności i demokracji bledną np do „7” w powyższej skali.

  5. Avatar
    beresteczko1651 :

    Proukrainską propagandę nietrudno przyrównać do niegdysiejszego lansowania na siłę tezy o rzekomo wiecznej przyjaźni i współpracy polsko-radzieckiej. Dla twardogłowych to ZSRR był wtedy „jedynym gwarantem niepodległości Polski”, tak jak obecni twardogłowi widzą w banderowskim pseudopaństwie mitycznego gwaranta naszej suwerenności. Wtedy też każdy, kto przeciw był odsądzany od czci i wiary jako zdrajca, agent zachodnich imperialistów i wróg Polski, oraz uciszany za pomocą wszelkich dostępnych środków. Gdyby ci wszyscy miłośnicy banderowców mieli do dyspozycji takie środki i możliwości, jakie wówczas mieli komuniści, okazaliby się o wiele bardziej zajadli, brutalni i bezwzględni. Z czego wniosek, że zjawiska takie jak bolszewizm, nazizm czy banderyzm nie są bynajmniej kwestią ideologii a po prostu gnieżdżą się w głowach niektórych ludzi, niezależnie od ustroju.

  6. Avatar
    jaroslaus :

    Ja chciałbym przestrzec każdego myślącego Polaka przed „judeo-chrześcijaństwem”, lub alternatywnie – „ekumenizmem”, które prezentują fronda, tygodnik powszechny i niektóre inne środowiska. To jest nic innego jak przykrywka dla syjonistycznego szowinizmu, mającego promować jewrejów jako „naród wybrany” (chyba przez Adolfa). Współczesny judaizm nie ma nic wspólnego z judaizmem z czasów Chrystusa – nie opiera się on na biblii żydowskiej tylko na talmudzie, a tam piszą „uczeni” jewreje, że „Jezus był bękartem rzymskiego żołnierza”, albo że „Maryja to dziwka”. Naprawdę, ale poziom bezczelności frondy gdzie jej redakcja myśli, że Polacy są tak głupi by uwierzyć w tej ich bełkot jest właśnie charakterystyczna dla tego przeklętego plemienia. Jestem przekonany, że we frondzie siedzi trochę zakonspirowanych lub chrzczonych jewrejów jak to ma miejsce w tzw. Gazecie „Polskiej”, vide „Zambrowski” – Krajkieman.

    • Avatar
      silesius :

      Oni nie myślą,że POlacy są tak głupi. Faktem jest,że POlacy są jeszcze głupsi,co pokazały ostatnie wybory. Żeby nadal wybierać POpaprańców i ZSLowców do władzy,to trzeba być piramidalnym głupcem! Poliaki już są tak ogłupieni propagandą,że uwierzą we wszystko,co ta złodziejska władza im powie lub zasugeruje. Polacy to ludzie wykastrowani z rozumu i godności,których łatwo wykiwać. Nie wiem,czy da się ten trend prędko odwrócić. Na tzw.”niezależnej” piszą,że Polsce potrzebny jest tzw.Majdan. Nie Polsce i Polakom potrzebny jest powrót rozumu i spokój i władza,która przywróci nam bezpieczeństwo i dobrobyt. Co do frondy,to rzeczywiście tam siedzą judeochrześcijanie(co to jest?),nic dobrego w każdym razie.

    • Avatar
      votum_separatum :

      jaroslaus: 30.11.2014 02:48 Najlepsza odtrutka na wszystko co Pan wymienił to Tradycja Katolicka. Żadnego judeochrześcijaństwa i kompromisów ze złem! Swoją drogą Frondzia nieomieszkała wypomnieć x. Isakowiczowi – Zaleskiemu kontaktów ze środowiskiem sedewakantystycznym, najbardziej ich boli że nie lubią ekumenizmu i żydów. Niestety frondziowi jewreje do sedeków zaliczają wszystkich tradycjonalistów.