Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Chalil al-Hajja został nowym szefem Biura Politycznego Hamas, jak ogłosiła w poniedziałek palestyńska organizacja. Obejmuje kierownictwo w trudnej dla Hamasu sytuacji częściowej okupacji Strefy Gazy przez Izrael.
Poprzedni szef Biura Politycznego Hamasu, Ismail Hanijja zginął z rąk Izraelczyków w lipcu 2024 roku. Hanijja przez lata żył na emigracji, ale jeszcze tego samego roku zginął również Jahja Sinwar kierujący bezpośrednio strukturami organizacji w Strefie Gazy. Sam Hajja mógł podzielić ich los - był celem izraelskiego nalotu na budynek w stolicy Kataru - Dosze, gdzie przebywał wraz z kilkoma innymi działaczami Hamasu wysokiego szczebla. W maju 2007 roku izraelski nalot na jego dom rodzinny zabił siedmiu krewnych, w tym dwóch braci. W 2008 roku jego syn Hamza, bojownik skrzydła wojskowego Hamasu zginął w ataku dronów.
Podczas wojny w 2014 roku w izraelskim ataku zginął jego najstarszy syn al-Hajji - Osama, jego żona i trójka ich dzieci.
Paweł Kukiz skrytykował bezwarunkową pomoc dla Ukrainy w połączeniu z ukraińską polityką historyczną gloryfikującą OUN, UPA i SS Galizien. Poseł ostrzegł, że „wróg naszego wroga wcale nie musi być naszym przyjacielem”. (more…)
Negocjacje Rosji i Chin w sprawie gazociągu „Siła Syberii 2” znalazły się w impasie – podał „The Wall Street Journal”. Pekin ma domagać się od Moskwy cen zbliżonych do subsydiowanych stawek obowiązujących na rosyjskim rynku wewnętrznym. (more…)
Jak podał portal SCMP rosyjski atak rakietowy na turecki statek towarowy przewożący zboże zabił sześć osób. Jednostka Golden Leo, płynąca pod banderą Gwinei Bissau, została trafiona w pobliżu Odessy. (more…)
W połowie lipca 2026 roku marynarze coraz częściej odmawiają udziału w rejsach przez cieśninę Ormuz.
Rosnące zagrożenie dla statków handlowych sprawia, że przedsiębiorstwa żeglugowe mają problemy z utrzymaniem ruchu na jednej z najważniejszych tras transportowych świata.
Według „The Wall Street Journal” załogi nie chcą wpływać w rejon walk nawet pomimo oferowanych dodatków za pracę w strefie zagrożenia. Od początku wojny w Zatoce Perskiej zginęło co najmniej 17 marynarzy. Ruch przez cieśninę, który przed wybuchem konfliktu wynosił średnio około 130 jednostek dziennie, w niektóre dni spadał do zaledwie ośmiu statków.
Szczątki należące do co najmniej 38 osób odsłonili do tej pory badacze prowadzący ekshumację w nieistniejącej już Woli Ostrowieckiej na Wołyniu.
Prace odbywają się na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca, w którym znajduje się zbiorowy dół śmierci.
O dotychczasowych wynikach poinformowało w poniedziałek Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. Liczba odnalezionych ofiar może jeszcze wzrosnąć, ponieważ badacze stopniowo docierają do kolejnych szczątków znajdujących się w mogile.
Skoro Francuzi mają w Polsce Auchan i trzepią na nim kapuchę płacąc znikome podatki, to niech sami odstraszają. To samo tyczy się całego parszywego NATO, które zrobiło z Polski parobczaków, drenuje kapitał i jeszcze każe nam zrzucać się na kupioną u nich broń, Broń którą będziemy bronić ich (nie naszej!) własności.
Przed wojną II RP kupiła na kredyt niszczyciele we Francji. Niszczyciele nie wzięły udziału w wojnie obronnej, a wydana kasa uszczupliła produkcję np. polskich armat ppanc. Wypada uczyć się na własnych błędach…
Niszczyciele, czy okręty podwodne w płytkim Bałtyku można eksploatować dla fasonu (jak jakiś kraj na to stać). Nam potrzebne są raczej środki do walki lądowej i obrony powietrznej przestrzeni.
Po co nam okręty podwodne? Do obrony wybrzeża potrzebne są stawiacze min oraz obrona nabrzeżna. Drugie, po co nam rakiety manewrujące? Czy zamierzamy kogoś atakować i w tym celu potrzebujemy broni do zniszczenia ich systemu p.lot i p.rakietowego? Nam potrzeba dobrej obrony p.lot i p.panc. oraz p. rakietowej, a nie broni ofensywnej, czyli nie potrzeba nam czołgów, okrętów podwodnych, ani rakiet manewrujących.
akurat te trzy okręty z rakietami manewrującymi mogłyby się przydać, tu chodzi o najważniejsze cele: centra dowodzenia , magazyny amunicji, kluczowe węzły transportowe, lotniska wojskowe. To zmusza potencjalnego przeciwnika do przeorganizowania obrony przeciwlotniczej bo mu takie cos zza pleców może nadlecieć jakby co. W związku z tym utrudnia potencjalny atak na nas bo sporo obrony przeciwlotniczej/przeciw rakietowej muszą rozstawic wokół Bałtyku. Najzabawniejsze jest to że nasi marynarze chcieliby sobie kupić niemieckie okręty bez tych rakiet , taki luksus akurat to moglibyśmy rzeczywiście sobie odpuścić jak i sporą część kosztownej marynarki przy okazji. Nie jest prawdą że nie potrzebujemy czołgów ani rakiet manewrujących, dzisiaj wojsko musi być uniwersalne i przygotowane na każde zagrożenie.