5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zan
    zan :

    Skoro Francuzi mają w Polsce Auchan i trzepią na nim kapuchę płacąc znikome podatki, to niech sami odstraszają. To samo tyczy się całego parszywego NATO, które zrobiło z Polski parobczaków, drenuje kapitał i jeszcze każe nam zrzucać się na kupioną u nich broń, Broń którą będziemy bronić ich (nie naszej!) własności.

  2. zan
    zan :

    Przed wojną II RP kupiła na kredyt niszczyciele we Francji. Niszczyciele nie wzięły udziału w wojnie obronnej, a wydana kasa uszczupliła produkcję np. polskich armat ppanc. Wypada uczyć się na własnych błędach…

  3. jazmig
    jazmig :

    Po co nam okręty podwodne? Do obrony wybrzeża potrzebne są stawiacze min oraz obrona nabrzeżna. Drugie, po co nam rakiety manewrujące? Czy zamierzamy kogoś atakować i w tym celu potrzebujemy broni do zniszczenia ich systemu p.lot i p.rakietowego? Nam potrzeba dobrej obrony p.lot i p.panc. oraz p. rakietowej, a nie broni ofensywnej, czyli nie potrzeba nam czołgów, okrętów podwodnych, ani rakiet manewrujących.

  4. polski_pan
    polski_pan :

    akurat te trzy okręty z rakietami manewrującymi mogłyby się przydać, tu chodzi o najważniejsze cele: centra dowodzenia , magazyny amunicji, kluczowe węzły transportowe, lotniska wojskowe. To zmusza potencjalnego przeciwnika do przeorganizowania obrony przeciwlotniczej bo mu takie cos zza pleców może nadlecieć jakby co. W związku z tym utrudnia potencjalny atak na nas bo sporo obrony przeciwlotniczej/przeciw rakietowej muszą rozstawic wokół Bałtyku. Najzabawniejsze jest to że nasi marynarze chcieliby sobie kupić niemieckie okręty bez tych rakiet , taki luksus akurat to moglibyśmy rzeczywiście sobie odpuścić jak i sporą część kosztownej marynarki przy okazji. Nie jest prawdą że nie potrzebujemy czołgów ani rakiet manewrujących, dzisiaj wojsko musi być uniwersalne i przygotowane na każde zagrożenie.