Dziś rano płonące opony, drewniane palety i kilkudziesięciu Romów z piłami mechanicznymi całkowicie zablokowało ruch na autostradzie A1 we Francji, na północ od Paryża. Żandarmeria przyznaje, że sytuacja jest trudna.
Blokada na związek z tragiczną strzelaniną, do której doszło niedawno w obozowisku Romów na przedmieściach Roye, na południowy wschód od Amiens. Pijany mężczyzna zastrzelił tam członków romskiej rodziny: mężczyznę i półroczne niemowlę, a także interweniującego żandarma. Inne małe dziecko zostało ciężko ranne.
Romowie żądają, by w pogrzebie ojca mógł wziąć udział jego syn, który obecnie przebywa w areszcie. Zapowiadają, że protest potrwa do momentu wyrażenia zgody przez sąd. Ponad 60 osób zablokowało ruch w obie strony. Część z nich jest uzbrojona, m.in. w piły łańcuchowe. Żandarmeria przyznaje, że sytuacja jest obecnie trudna.



Fot. lavoixdunorde.fr
PAP / TVP.info / Kresy.pl




























