Fidesz wygrywa wybory na Węgrzech. Orbán: „Odnieśliśmy zwycięstwo tak wielkie, że widać je z księżyca, a na pewno z Brukseli”

Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem Viktora Orbána ponownie zwyciężyła w wyborach parlamentarnych na Węgrzech, w efekcie czego utworzy rząd po raz czwarty z rzędu.

Zdobywając 53,10 proc. głosów, koalicja Fidesz-KDNP uzyskała 135 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym i tym samym zachowała większość 2/3 głosów (którą uzyskiwała we wszystkich wyborach od 2010 roku).

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Na sojusz partii opozycyjnych Zjednoczeni dla Węgier pod przewodnictwem Pétera Márki-Zaya zagłosowało 35,04 proc. biorących udział w wyborach, w efekcie ugrupowaniu przypadnie jedynie 56 mandatów.

Ruchowi Nasza Ojczyzna („Mi Hazánk”), określanemu jako „skrajnie prawicowy”, zaufało 6,17 proc. wyborców, w efekcie zdobył on 7 mandatów.

Spośród obywateli Węgier mieszkających za granicą, 2 735 383 Węgrów głosowało na Fidesz-KDNP (47 mandatów), 1 804 588 głosowało za sojuszem Zjednoczeni dla Węgier (38 mandatów), a 317 780 za Naszą Ojczyzną (7 miejsc).

W węgierskich okręgach wyborczych, w których głosowanie było ograniczone do osób z oficjalnym miejscem zamieszkania w kraju, Fidesz-KDNP uzyskał 88 mandatów, a sojusz Zjednoczeni dla Węgier 18.

Poniżej 5 proc. wyborców zagłosowało na satyryczną Partię Dwuogoniastego Psa; nowo utworzoną partię Rozwiązanie („Megoldás”); i sceptyczną wobec restrykcji związanych z pandemią Partię Normalnego Życia – w wyniku czego żadne z ww. ugrupowań nie dostało się do parlamentu.

W tegorocznych wyborach głosowało 5 241 029 obywateli Węgier, stanowiących 69,54 proc. elektoratu, czyli prawie tyle samo, co w wyborach z 2018 roku.

Péter Márki-Zay stwierdził, że wybory nie były uczciwe ani równe, a Fidesz zawdzięcza swoje zwycięstwo propagandzie i „praniu mózgów”.

Uzyskując po raz kolejny większość dwóch trzecich głosów w Zgromadzeniu Narodowym, Fidesz zachował prawo do zmiany konstytucji i przyjmowania ustaw konstytucyjnych.

„Odnieśliśmy zwycięstwo tak wielkie, że widać je z księżyca, a na pewno z Brukseli” – powiedział swoim zwolennikom premier Viktor Orbán w Budapeszcie po ogłoszeniu wyników wyborów. „Chrześcijańsko-demokratyczna polityka narodowa wygrała i powinniśmy powiedzieć Brukseli, że to nie jest przeszłość, ale przyszłość”.

Orbán powiedział, że wynik wyborów dowiódł, że Węgrzy kochają swój kraj. Jego przemówienie było kilkakrotnie przerywane okrzykami „Ria, Ria, Hungária” oraz „Viktor! Viktor!”

„Dziękuję wszystkim za to, co włożyliście w to zwycięstwo, dziękuję za dobre życzenia, zachęty, wielogodzinną pracę i za tych, którzy modlili się za nas” – rozpoczął zwycięskie przemówienie premier Węgier. Podziękował też Węgrom poza granicami za pomoc, bo „to dało nam możliwość pomocy im”. Orbán skierował również specjalne pozdrowienie do Węgrów na Zakarpaciu, mówiąc „nie bójcie się, trzymajcie się, ojczyzna jest z wami!”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Podziękował też wyborcom i podkreślił, że jego ugrupowanie zrobi wszystko, aby udowodnić, że zasłużyło na ich zaufanie: „Im większe zwycięstwo, tym większa potrzeba pokory. I spójrzmy prawdzie w oczy, dziś potrzebujemy pokory”.

„Trzeba zapytać Dobrego Pana, jak to możliwe, że odnieśliśmy najlepsze zwycięstwo, kiedy wszyscy ustawili się przeciwko nam. To zwycięstwo oznacza, że ​​niezależnie od taktyki i przebiegłości, serce zawsze wygrywa. Wygraliśmy, bo mamy wspólną pasję: Węgry” – podkreślił Orbán.

Według Orbána przeciwko jego ugrupowaniu wystąpiły duże międzynarodowe centra władzy, ale jak stwierdził: „każdy cent, który dali węgierskiej lewicy, był zmarnowanymi pieniędzmi”. Wydaje się, że „węgierska lewica była najgorszą inwestycją w życiu wujka Gyuri’ego (George’a Sorosa – red.)”.

„To zwycięstwo zostanie zapamiętane do końca naszego życia, ponieważ tak wielu ludzi sprzymierzało się przeciwko nam, w tym lewica w kraju, lewica mięzdynarodowa, biurokraci w Brukseli, wszystkie fundusze i organizacje dominującego imperium, zagraniczne media, a w końcu nawet prezydent Ukrainy” – stwierdził węgierski premier.

„Cały świat widzi, że Węgrzy kochają swój kraj” – dodał.

Matteo Salvini, lider włoskiej Ligi, jako pierwszy pogratulował premierowi Viktorowi Orbánowi zwycięstwa w wyborach w poście na Facebooku pod koniec niedzieli.

„Brawo Wiktor! Sam przeciwko wszystkim, atakowany przez fanatyków jednorodnego myślenia, zagrożony przez chcących wykorzenić judeochrześcijańskie korzenie Europy, oczerniany przez chcących wyeliminować wartości takie jak rodzina, bezpieczeństwo, solidarność i wolność; wygrałeś ponownie dzięki temu, czego brakuje wszystkim innym: miłości i wsparciu ludzi” – napisał Salvini.

Kresy.pl / hungarytoday.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz