Po zwycięstwie partii TISZA w niedzielnych wyborach parlamentarnych jej lider Péter Magyar po raz pierwszy od półtora roku pojawił się w węgierskich mediach publicznych. W wywiadach dla Radia Kossuth i telewizji M1 zapowiedział zawieszenie serwisów informacyjnych w państwowych mediach oraz wezwał prezydenta Tamása Sulyoka do rezygnacji.
W środę Magyar udzielił wywiadów dwóm największym państwowym medium – Radiu Kossuth i telewizji M1. Było to jego pierwsze wystąpienie w tych mediach od września 2024 roku. Podkreślił, że do powrotu na ich antenę potrzebne było zwycięstwo wyborcze poparte głosami trzech milionów Węgrów.
„Jest coś dziwnego w tym, że ostatni raz byłem tu półtora roku temu. Potrzebne były głosy trzech milionów ludzi, żeby wpuścić lidera najsilniejszej partii opozycyjnej do mediów publicznych” – powiedział w M1.
Głęboka reforma mediów publicznych
Jednym z pierwszych działań nowego rządu ma być zawieszenie nadawania serwisów informacyjnych, które określił jako „propagandowe” i „kłamliwe”. Zmiana ma obowiązywać do czasu stworzenia warunków „ dla obiektywnego i bezstronnego przekau”. Magyar zapowiedział również uchwalenie nowej ustawy medialnej oraz powołanie nowych instytucji nadzorczych.
Jednocześnie zapewnił, że nie zamierza przejmować kontroli nad mediami. „Nie będę ingerował w ich codzienną pracę. Nie mieszajcie nas z Antalem Rogánem” – oświadczył.
Wystąpienia miały burzliwy przebieg. Magyar wielokrotnie oskarżał media publiczne o wielomiesięczne ataki na niego i jego rodzinę oraz o prowadzenie „fabryki kłamstw”. W jednym z momentów stwierdził, że poziom propagandy w tych mediach sprawiłby, że „Goebbels albo północnokoreański dyktator oblizaliby się z zadowolenia”.
Polityka energetyczna i obniżki kosztów
Oprócz kwestii medialnych przyszły premier przedstawił główne założenia swojej polityki w innych obszarach.
W dziedzinie energetyki zapowiedział utrzymanie i rozszerzenie obniżek kosztów energii, w tym na drewno opałowe, z którego korzysta 1,5 miliona Węgrów. Zapowiedział także przegląd czterokrotnie podwyższonej opłaty za korzystanie z sieci energetycznej, podkreślając priorytet bezpieczeństwa energetycznego i jak najniższych cen energii.
Odnosząc się do funduszy unijnych, Magyar zapowiedział ich odblokowanie i przeznaczenie m.in. na modernizację szpitali, inwestycje infrastrukturalne oraz program efektywności energetycznej wart 1000 miliardów forintów. Do końca sierpnia mają zapaść decyzje dotyczące 4000 miliardów forintów z funduszu odbudowy. Wspomniał także o planach budowy szybkiej kolei między Budapesztem a Warszawą oraz zapowiedział, że pierwszą wizytę zagraniczną jako premier złoży w Warszawie, a drugą w Wiedniu.
Odblokowanie środków unijnych – zamrożonych w wysokości ok. 17 mld euro – uzależnił od spełnienia czterech warunków: walki z korupcją (w tym przystąpienia do Prokuratury Europejskiej i utworzenia urzędu odzyskiwania majątku), przywrócenia niezależności sądownictwa i organów śledczych, reformy mediów oraz przywrócenia wolności akademickiej.
Bezpieczeństwo i polityka graniczna
Magyar odniósł się również do polityki bezpieczeństwa, zapowiadając utrzymanie ogrodzenia granicznego i zdecydowane działania przeciwko przemytnikom ludzi. Deklarował jednocześnie, że jego rząd będzie reprezentował wszystkich Węgrów – zarówno wyborców TISZY, jak i Fideszu.
W sprawie prezydenta Tamása Sulyoka wezwał go do jak najszybszego zwołania inauguracyjnego posiedzenia nowego Zgromadzenia Narodowego, a następnie do ustąpienia po powołaniu rządu. Argumentował, że jako były polityk Fideszu Sulyok ponosi odpowiedzialność za dotychczasowe rządy. Zapowiedział również zmianę konstytucji, która miałaby uniemożliwić Viktorowi Orbánowi powrót do władzy. Oskarżył ponadto ustępujące władze o niszczenie dokumentów w ministerstwach spraw zagranicznych i obrony, twierdząc, że posiada na to nagrania.
Częściowa kontynuacja polityki Orbana
W kwestii stosunków zagranicznych, linia TISZY w wielu kwestiach jest spójna z dotychczasową polityką Orbana. W poniedziałek, dzień po zwycięstwie w wyborach, przyszły szef węgierskiego rządu zaznaczył, że jego państwo nie popiera przyspieszenia procedury przyjęcia Ukrainy do UE.
Magyar dał również do zrozumienia, że nie zablokuje kredytu UE dla Ukrainy o wartości 90 mld euro, gdyż decyzja w tej sprawie została już podjęta. Potwierdził jednocześnie, że Węgry nie wezmą udziału w tym mechanizmie finansowym.
Przyszły premier węgierski oświadczył ponadto, że Budapeszt będzie kontynuować zakupy rosyjskiej ropy, jednak równolegle będzie dążyć do dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia w surowce energetyczne.
Magyar zadeklarował także gotowość do kontaktów z Kremlem, jeśli wymusi to sytuacja międzynarodowa. „Oczywiście, jeśli tak się ułoży, trzeba usiąść do rozmów z rosyjskim prezydentem. Ani geograficzne położenie Rosji, ani Węgier się nie zmieni” – stwierdził. Dodał również: „Nasza zależność energetyczna też jeszcze przez jakiś czas pozostanie”.
Magyar odniósł się również do relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Zapowiedział, że chciałby utrzymywać z administracją amerykańską „bardzo konstruktywną relację partnerską”, ponieważ USA są jednym z głównych mocarstw świata i ważnym uczestnikiem węgierskiej gospodarki. Zaznaczył przy tym, że „nie wierzy w polityczne kumoterstwo, tylko w konstruktywne relacje i tworzenie wzajemnych korzyści”.
Partia Petera Magyara zdobyła w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech większość konstytucyjną. TISZA zdobyła 53,06 proc. głosów, a Fidesz 38,43 proc.































