Spółce Enea zabraknie do końca roku ponad 1 mln ton węgla – poinformował w sobotę zarząd firmy. W celu uzupełnienia zapasów, Enea będzie musiała kupić węgiel po zawyżonych cenach.

Zarząd spółki Enea poinformował w sobotę o otrzymaniu od spółki Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A. pism, w których LWB wskazała na zaistnienie okoliczności uniemożliwiających wykonanie umów ze spółkami wytwórczymi z Grupy Kapitałowej ENEA  na dostawy węgla kamiennego.

Zgodnie z przekazaną informacją LWB szacuje, że niewykonanie umów zawartych ze spółkami ENEA Wytwarzanie, ENEA Elektrownia Połaniec oraz ENEA Ciepło w scenariuszu pesymistycznym dotyczy braku możliwości dostarczenia wolumenu ok. 1,441 mln ton węgla do końca 2022 roku. Pisma nie odnoszą się do estymacji dostaw roku 2023 i lat kolejnych.

Zobacz też: Polska wysłała 220 tys. ton węgla na Ukrainę, Ukraina sprzeda Polsce 100 tys. ton

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

ENEA Trading oszacowała, że wolumen węgla kamiennego wymagany do zakupu przez spółki wytwórcze GK ENEA, od innych dostawców niż LWB, w celu utrzymania wymaganego systemowo poziomu zapasów paliwa oraz wywiązania się z zawartych kontraktów na sprzedaż energii elektrycznej na rok 2022 wynosi ok. 0,965 mln ton. W związku z powyższym, trwa proces przeglądu otrzymywanych ofert oraz kontraktacji dostaw węgla od dostawców alternatywnych.

Emitent wskazuje, iż z uwagi na obecną sytuację geopolityczną zakupy paliwa węglowego skutkować będą koniecznością poniesienia dodatkowych, istotnych kosztów. Szczegółowe analizy w zakresie oszacowania koniecznych do poniesienia dodatkowych kosztów oraz wysokości rezerw z tego tytułu pozostają w toku.

Rzeczpospolita informuje, że spółka będzie musiała zakupić surowiec z importu po cenach 5-6 razy wyższych od cen w kraju.

Zobacz też: Minister Moskwa: nie obiecywaliśmy, że polskiego węgla w dobrej cenie wystarczy dla wszystkich

Przypomnijmy, że Bogusław Ziętek, szef związku Sierpień’80 jest przekonany, że Polsce tej zimy zabraknie i węgla, i gazu. Sprowadzany do kraju węgiel nazwał „błotem”, a kupienie go „frajerstwem”.

„Jak polski rząd ogłosił, że będzie kupował dziesiątki milionów ton węgla w różnych miejscach, to cwaniacy w różnych częściach świata uznali, że można mu wcisnąć wszystko — łącznie z błotem, łącznie ze złomem, który tam się znajduje. Jesteśmy frajerami, którzy wydali 20 mld zł na sprowadzenie do Polski 17 mln ton błota, którego nikt w Polsce nie potrzebuje” – powiedział związkowiec na antenie regionalnego Radia Piekary.

Według Ziętka sprowadzany do Polski węgiel z Indonezji czy Kolumbii jest „błotem, które nie jest w stanie zaopatrzyć polskich rodzin — bo ono się nie nadaje do palenia w zwykłych piecach, mało się też nadaje do palenia w blokach energetycznych; a zwłaszcza nie nadaje się ze względu na swoją cenę”. Sprowadzany węgiel kosztuje w portach ok. 2,1 tys. zł za tonę, podczas gdy dotąd rodzime górnictwo dostarczało węgiel krajowej energetyce za ok. 250-280 zł za tonę.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz