Z wypowiedzi dziekana Filii Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie prof. dr hab. Jarosława Wołkonowskiego dla “Kuriera Wileńskiego” wynika, że jej władze starają się, by uczelnia nie była dyskryminowana przez władze litewskie, ale cieszyła się takimi samymi prawami jak wyższe szkoły litewskie.
W chwili obecnej studenci Filii nie mogą otrzymać kredytów na studia ani tzw. “koszyczka studenta”. Na zapytanie rektora Filii prof. dr hab. Jerzego Nikitorowicza, Ministerstwo Oświaty i Szkolnictwa Litwy odpowiedziało, że według nowej ustawy z maja br. o nauce i studiach, filie uczelni zagranicznych nie otrzymują finansowania studiów z budżetu państwa litewskiego.
Zdaniem profesora Wołkonowskiego rozwiązanie takie nie stwarza dobrej atmosfery i jest ewidentnie sprzeczne z rozwiązaniami unijnymi, których Litwa jest zobowiązana przestrzegać. Profesor Wołkonowski nie wyklucza, że w takiej sytuacji Filia wystąpi na drogę sądową. Na razie próbuje jednak znaleźć z władzami litewskimi polubowne rozwiązanie.
W opinii studentów Filii jej władze nie powinny mieć złudzeń, że uda się im dogadać ze stroną litewską i już dawno wystąpić do sądu. Według nich czas się liczy, a do Strasburga droga daleka. Do niego Filia będzie mogła złożyć skargę dopiero po wyczerpaniu litewskiej drogi sądowej.
(mak)/(“Kurier Wileński”)/Kresy.pl





























