3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. arczi
    arczi :

    W mediach społecznościowych ostatnio głośno o próbach rozbijania jedności Polaków na Litwie w przyszłych wyborach samorządowych. Niestety zawsze tak było i chyba tak zawsze będzie, że znajdzie się jeden czy drugi niezadowolony dyżurny Polak, który ambicjonalnie stara się zaistnieć w wyborach. Polacy na Wileńszczyźnie dobrze sobie uświadomili, że taką rozbijacką robotę organizują landsbergiści i różnej maści liberało-nacjonaliści. Wszystko wskazuje na to, że te siły znów po raz kolejny chcą zorganizować rozbijacką robotę i wprowadzić zamieszanie w polskim elektoracie. W zasadzie nie ma w tym nic nowego. Jednak pewną ciekawostką jest fakt, że landsbergiści do realizacji tego antypolskiego planu wciągnęli sekretarza ambasady polskiej w Wilnie Purskiego, który wykorzystuje swoje znajomości do zasiewania i knucia intryg. Ciekawe czy robi to sam czy za przyzwoleniem ambasador Doroszewskiej? Jeżeli tak to wyrysowuje się największy skandal i kompromitacja ostatniej niesławnej kadencji w ambasadzie RP. Na pewno Polacy z rejonu solecznickiego odróżnią ziarno od plew i dokonają słusznego wyboru i rozbijacka robota poniesie fiasko. Jednak bardzo interesujące jest to, że po tym skandalu polecą głowy nie tylko w ambasadzie w Wilnie ale i wśród polityków krajowych, którzy przez samo zupełne niekontrolowanie swoich placówek doprowadzili do tak rażąco kompromitującej sytuacji, gdy litewscy nacjonaliści w sojuszu z niektórymi urzędnikami wspólnie zwalczają polskość na Wileńszczyźnie.

    • mariusz67
      mariusz67 :

      To taki Purski z polskiej ambasady w Wilnie tylko za zdradę i współpracę z litewskimi antypolakami powinien wylecieć z placówki natychmiast. Panie ministrze Rau, Dworczyku i Dziedziczaku, jeżeli nie zdymisjonujecie go natychmiast to was za tę totalną kompromitację wyrzuci Prezes Kaczyński.

    • wilenski
      wilenski :

      Kaczyński oczywiście sporo zrobił dla Polski i polskości, ale też stworzył w partii system zarządzania, którego najwidoczniej nie jest w stanie kontrolować. Jak często jest podstawiany przez różnej maści politykierów ze swojej partii. Jeżeli pracownik ambasady w Wilnie niejaki Purski wspólnie z litewskimi nacjonalistami konstruuje podziały polskich głosów w nadchodzących wyborach samorządowych na Litwie, i to w najbardziej polskim rejonie solecznickim, gdzie Polacy stanowią zupełną większość mieszkańców (80 procent), mają swojego mera i samodzielnie rządzą rejonem – czyli nacjonaliści litewscy i Purski robią rozbijacką listę. Natychmiast do dymisji ministra Raua i polityków koordynujących placówki dyplomatyczne.