3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Jak mówi Michalkiewicz, niektórzy ludzi upodobniają się do świni w sensie wewnętrznym, a inni (także) w sensie zewnętrznym. Tylko by żarli… nawet własne g*o.
    Tłumacząc to na j.polski: są ludzie nienażarci w sensie zewnętrznym, ale to tylko objaw nienażarcia w sensie wewnętrznym. – Żreć bez opamiętania, tylko to potrafią: więcej kasy, więcej zaszczytów, więcej literek przed nazwiskiem… a słoma z butów wyłazi.
    Przed II w.ś. była tradycja tzw. suchych dni, gdy raz na kwartał ludzie pościli przez 3 dni, jedni bardziej inni mniej. Bo brak żarcia oczyszcza ciało, ale też i oczyszcza umysł. Człowiek przegłodzony nie tylko czuje się lżejszy na ciele, ale i na umyśle – organizm usuwa złogi z żył i mózg lepiej się dotlenia. 😉
    Tak samo mniej żarcia dla swojego ego: mniej występów w mediach, mniej (niezasłużonych) zaszczytów, (niepotrzebnych) grantów, mniej (szemranych) znajomości… czasem dobrze by zrobiło niektórym „profesorom” na mózg.