Dr Zapałowski: granice przyzwoitości zostały przekroczone

Próby wymuszania na państwie specjalnych przywilejów przez tak roszczeniową grupę jak Związek Ukraińców w Polsce są zwyczajnie nieprzyzwoite. Państwo polskie powinno jednoznacznie wskazać jego przedstawicielom, że granice przyzwoitości zostały przekroczone – mówi dr Andrzej Zapałowski.

Dr Andrzej Zapałowski, historyk i ekspert ds. bezpieczeństwa krytycznie skomentował w wywiadzie dla „Naszego Dziennika”inicjatywę szefa Związku Ukraińców w Polsce Piotra Tymy, który zamierza utworzyć w Przemyślu Centrum Ukraińskiej Kultury Ziem Przygranicznych:

– Jest to niezwykle niebezpieczna inicjatywa, zresztą nie tylko dla Polski, ale także dla Ukrainy. Obecne kierownictwo Związku Ukraińców w Polsce, które nad tą inicjatywą będzie sprawować kontrolę, ma bardzo głębokie sympatie probanderowskie. To zaś w przełożeniu na bieżące relacje może prowadzić do trwałych napięć w rejonie pogranicza polsko-ukraińskiego.

Ekspert przyznaje, że jest to dalszy ciąg konsekwentnego budowania w tym mieście struktur, które niekoniecznie muszą być przychylne Polsce i Polakom. Przypomina, że już w latach 70. w sposób zorganizowany w rejon Przemyśla ściągano Ukraińców o sympatiach nacjonalistycznych.Podobnie było w 2002 r. w ramach akcji „Powroty”, gdy w środowisku ukraińskim specjalną komisję, weryfikującą osoby, które następnie wspomagano w osiedlaniu się w rejonie miasta.

CZYTAJ TAKŻE: Lider Związku Ukraińców w Polsce promuje grupę podważającą polskość Przemyśla

– (…) to, co się dzieje w przestrzeni medialnej, a dotyczy mniejszości ukraińskiej w rejonie Przemyśla, jest koordynowane i sterowane. Natomiast wszystkie osoby, które stają temu środowisku na drodze, są stygmatyzowane etykietką „agenta Moskwy” –zaznacza dr Zapałowski. Odnosząc się do oburzenia Tymy z faktu, że polski rząd odmówił ZUwP dofinansowania obchodów 70. rocznicy operacji „Wisła”zaznaczył, że działacze związku „przyzwyczaili się, że przez dwie dekady dostawali od polskich władz to, co chcieli”.

– Kiedy okazało się, że obecny rząd bardziej realnie podszedł do tych kwestii, to wywołało oburzenie ukraińskiej mniejszości– mówi ekspert dodając, że sam Tyma wielokrotnie podkreślał, że czeka na powrót PO do władzy.Przypominał też, że w tym roku Związek Ukraińców w Polsce otrzyma z budżetu naszego państwa ponad 1,5 mln złotych. Z czego 420 tysięcy zł dofinansowania na ukraińskojęzyczny tygodnik „Nasze Słowo”– „w którym promuje się banderyzm, a marszałka Józefa Piłsudskiego nazywa się większym terrorystą od Stepana Bandery”. Zwraca też uwagę, że ok. 4 tys. Ukraińców oficjalnie mieszkających w rejonie Przemyśla ma do dyspozycji szereg obiektów (w tym szkoły), przekazanych im przez państwo polskie i udogodnienia, na które nie mogą liczyć polskie dzieci. Podczas gdy „rząd Ukrainy wydaje na żyjących tam Polaków rocznie poniżej stu tysięcy złotych”.

Odnośnie operacji „Wisła”, ostro krytykowanej przez Ukraińców, dr Zapałowski zwraca uwagę, że w lecie 1946 r., mimo zasadniczego zakończenia akcji wyjazdów Ukraińców z Polski na sowiecką Ukrainę, działania terrorystyczne UPA nie ustały: „nadal płonęły wsie, mordowano ludność polską i ukraińską”.

– W związku z tym, że ówczesna władza nie potrafiła sobie poradzić z tym problemem, gdyż UPA poprzez terror doprowadziła do włączenia całej społeczności ukraińskiej w te działania, postanowiono wysiedlić ludność ukraińską z południowo-wschodniej Polski. Przy okazji władze wysiedliły także w tym czasie setki rodzin polskich związanych z PSL. Tym samym odpowiedzialność za wymuszenie na ówczesnej władzy przesiedlenia tej ludności spada na podziemie ukraińskie –mówi dr Zapałowski.

Jego zdaniem, gdyby wówczas nie doszło do przesiedlenia ukraińskiej ludności, to dziś „mielibyśmy na tych terenach sytuację podobną do tej, jaką obserwujemy w niektórych rejonach byłej Jugosławii”. – Jeżeli tak mała grupa ukraińskich ideologów nacjonalistycznych próbuje obecnie manipulować w większości spokojną społecznością ukraińską liczącą kilka tysięcy osób, to co by było, gdyby ich szeregi liczyły ponad sto tysięcy?

Przeczytaj: Ukraina: Dzień 70. rocznicy akcji „Wisła” został ogłoszony dniem żałoby w obwodzie lwowskim

– Próby wymuszania na państwie specjalnych przywilejów przez tak roszczeniową grupę jak Związek Ukraińców w Polsce są zwyczajnie nieprzyzwoite. I tutaj państwo polskie powinno jednoznacznie wskazać przedstawicielom Związku Ukraińców, że granice przyzwoitości zostały przekroczone –podkreśla dr Zapałowski.

Nasz Dziennik/ Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz