Wprowadzenie polskich haubic Krab do walk o Siewierodonieck pozwoliło „zmienić sytuację” i ustabilizować obronę miasta – donosi ukraińska agencja Ukrinform.

Poinformował o tym doradca ministra spraw wewnętrznych Rościsław Smirnow.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Tylko przy parytecie broni ciężkiej możemy mówić o konkretnym kontrataku na całej linii frontu. I to będzie właśnie strategiczny punkt zwrotny w tej wojnie” – powiedział doradca ministra spraw wewnętrznych.

Komentując gotowość Francji do dostarczania dział samobieżnych oraz fakt, że Niemcy będą nadal dostarczać broń Ukrainie, powiedział, że może to zmienić bieg wojny.

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Francji obiecał Ukrainie kolejne armatohaubice Caesar

„Bo to jest sprzęt, którego nam w tej chwili brakuje, nie mamy wystarczająco dalekosiężnych systemów artyleryjskich. Posiadamy wiele informacji o pozycjach przeciwnika, nagromadzeniu sprzętu wojskowego, ale mamy dość małą liczbę takich systemów” – powiedział doradca ministra.

„Mogę powiedzieć, że systemy, które wcześniej dali nam nasi polscy przyjaciele, kaliber 155, bardzo zmieniły sytuację. Pozwoliły ją ustabilizować w Siewierodoniecku i (Rosjanie – przyp. red.) od razu to poczuli” – powiedział.

Smirnow podkreślił, że dostawa ciężkiej broni może radykalnie zmienić sytuację na linii frontu: „Bez tego niestety nie możemy mówić o kontrofensywie”.

Jak informowaliśmy, w Kijowie na początku czerwca została podpisana umowa, warta około 3 mld zł, dotycząca zakupu przez Ukrainę ponad 50 sztuk polskich armatohaubic Krab. Gazeta podkreśla, że to największy kontrakt eksportowy polskiej zbrojeniówki od lat.

Pod koniec maja br. Informacyjna Agencja Radiowa przekazała, że ukraińskie wojsko otrzymało od Polski 18 sztuk nowoczesnych samobieżnych armatohaubic Krab, czyli wyposażenie jednego dywizjonu. Według rozmówcy IAR z kręgów rządowych, docelowo chodziło o wyposażenie dla trzech dywizjonów artylerii. Według „DGP”, sprzęt ten został przekazany z zasobów Wojska Polskiego i „być może częściowo zostanie zrefinansowany przez Unię Europejską”.

Jak pisaliśmy, w połowie maja zaprezentowano plany strategiczne wiodących spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej m.in. Huty Stalowa Wola (HSW). Przekazano, że HSW prowadzi negocjacje z Agencją Uzbrojenia w kwestii dostawy dwóch kolejnych dywizjonowych modułów ogniowych Regina. Są one wyposażone w 48 haubic samobieżnych Krab.

Armatohaubice Krab są elementem programu Regina. W ramach obowiązujących kontraktów Siłom Zbrojnym RP dostarczono już 80 haubic, a także Artyleryjskie Wozy Amunicyjne, Wozy Dowódcze i Dowódczo-Sztabowe, a także Warsztaty Remontu Uzbrojenia i Elektroniki. Do przekazania zostały jeszcze 42 haubice.

HSW prowadzi negocjacje na kolejne 48 haubic, wraz z pojazdami wsparcia.

155 mm haubica Krab przeznaczona jest do wsparcia ogniowego pododdziałów szczebla brygady, może realizować zadania ogniowe do 30 km klasyczną amunicją artyleryjską oraz do 40 km amunicją z dodatkowym napędem. Ponadto może prowadzić ogień amunicją precyzyjnego rażenia.

Kresy.pl / ukrinform.ua

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz